strona gwna > 
wybierz miasto:
B C G k L O P R S T W Z KONKURSY

Bielsko-Biaa
Galeria Bielska BWA
Andrzej i Jerzy Guszek, "Synchronie II"
03.01.2017 - 29.01.2017

Wystawa prac braci bliniakw, ktrych malarstwo – mimo stosowania cakowicie odmiennych rodkw wyrazu – w jaki sposb zdradza pewne cechy wsplne ich twrcw. Andrzej jest abstrakcjonist, maluje due wielobarwne obrazy; prace Jerzego s mniejsze, przedstawiajce, czsto figuratywne, poetyckie, lekko surrealizujce. U Andrzeja odnajdujemy inspiracje muzyczne, u Jerzego – literackie. Andrzej maluje akrylem na ptnie, Jerzy – temper i pastelami na papierze. Obydwch fascynuje kolor, subtelnie zestawiaj niezwyke odcienie bkitw, rw, szaroci – zaprasza Agata Smalcerz, dyrektor Galerii Bielskiej BWA.
Andrzej i Jerzy Guszkowie urodzili si 4 marca 1956 roku we Wrocawiu (Andrzej przyszed na wiat jako pierwszy); obaj s absolwentami Pastwowej Wyszej Szkoy Sztuk Plastycznych we Wrocawiu (obecna Akademia Sztuk Piknych) – dyplom z malarstwa zdobyli w pracowni prof. Konrada Jarodzkiego (Jerzy w 1981, Andrzej w 1982 roku). Ju jako studenci organizowali wydarzenia artystyczne z pogranicza happeningu, performansu i teatru. Zaoyli formacj muzyczn Chirurgia Plastyczna, wspwydawali pisma alternatywne „Luxus” i „Guszec”. Od lat dziewidziesitych skupiaj si na tradycyjnych mediach: malarstwie, rysunku, ilustracji i projektowaniu.
Andrzej Guszek zajmuje si malarstwem oraz aranacj wntrz z wykorzystaniemmalarstwa iluzyjnego i innych technik dekoratorskich.Jest autorem dziewiciu wystaw indywidualnych. Uczestniczy midzy innymi w takich zdarzeniach artystycznych jak: Festiwal Malarstwa Wspczesnego w Szczecinie, Oglnopolski Konkurs Malarstwa „Bielska Jesie” w Bielsko-Biaej, Midzynarodowy Jesienny Salon Sztuki w Ostrowie witokrzyskim. Jerzy Guszek take zajmuje si malarstwem, aod 2005 roku przedewszystkim ilustracj artystyczn i grafik satyryczn.Autor 16 wystaw indywidualnych w Polsce (Warszawa, Wrocaw,Krakw) i za granic, m.in. w Gteborgu, Oslo, Trydencie, Monachium i Kruishoutem (Belgia). Wielokrotnie nagradzany za malarstwo i projekty plakatw. Laureat wielu nagrd w dziedzinie rysunku satyrycznego. Czonek jury midzynarodowych konkursw satyrycznych.
Wystaw malarstwa braci Andrzeja i Jerzego Guszkw w grnej sali galerii uzupenia wystawa ilustracji dla dzieci i plakatw Jerzego Guszka w kameralnym wntrzu Klubokawiarni Aquarium (3–29 stycznia 2017).

Andrzej Guszek, "Rose jazz reflex", 2016, mat. pras. Galerii Bielskiej BWA

[zwi]

   »

W styczniowym „Arteonie”: czonkowie redakcji podsumowuj artystyczny rok 2016, komentujc m.in. „dobr zmian” w obszarze sztuk wizualnych. Aleksandra Kargul przyblia sylwetk Ren Magritte’a w kontekcie wystawy w paryskim Centre Pompidou, ponadto Karolina Staszak recenzuje wystaw „Wsplnota. Wspczucie. Wspczuo”, odbywajc si w ramach 9. Triennale Sztuki Sacrum w Czstochowie. Wodzimierz Wrzesiski przyblia twrczo barokowej malarki Clary Peeters, ktrej obrazy eksponowane s na wystawie w Museo Nacional del Prado w Madrycie. Karolina Staszak z kolei komentuje dziaalno poznaskiej Galerii Miejskiej Arsena. W najnowszym „Arteonie” take: Wojciech Delikta przyglda si berliskiemu pokazowi „The Others”, eksplorujcemu zwizki sztuki wspczesnej z chrzecijastwem, a Paula Milczarczyk – wystawie „Magia kwadratu”, pokazywanej w Pastwowej Galerii Sztuki w Sopocie., natomiast w rubryce „Rekomendacje” Marcin Krajewski zdaje relacj z wizyty w pracowni malarza Piotra Szczura. W rubryce „Notatnik” Justyna arczyska relacjonuje prezentacj „Transformacja bdw w prawd” w CSW Znaki Czasu w Toruniu. W styczniowym „Arteonie” rwnie komentarz Andrzeja Biernackiego, recenzje ksikowe, aktualia i inne stae rubryki.

okadka: Ren Magritte, „Les Marches de l’t”, 1938, Huile sur toile, 60 73 cm, Centre Pompidou, Muse national d’art moderne, Paris Achat, 1991, © Coll. Centre Pompidou, Muse national d’art moderne / fot. Philippe Migeat, © ADAGP, Paris 2016, mat. pras. Centre Pompidou

Dobra zmiana i eksperci
redakcyjne podsumowanie roku 2016
Karolina Staszak

Rok 2016 w sztukach wizualnych, w kontekcie tzw. dobrej zmiany, zapowiadaa ju poniekd informacja z grudnia 2015 roku o tym, e Kancelaria Prezydenta RP nie jest zainteresowana przedueniem umowy na wypoyczenie obrazw Jerzego Nowosielskiego od Andrzeja Starmacha, zdecydowano natomiast, e do Paacu Prezydenckiego trafi obraz „wito kawalerii polskiej” Wojciecha Kossaka, przedstawiajcy defilad 12 pukw kawalerii przed marszakiem Pisudskim z okazji 250. rocznicy bitwy pod Wiedniem. Zakadam, e tak decyzj podejmuje nie sam prezydent, lecz doradcy gowy pastwa – kim wic s ci doradcy? Pozornie niewiele znaczcy szczeg, a jednak o czym mwi. W otoczeniu gowy pastwa brakuje ludzi z – nazwijmy to – wyczuciem w sprawach sztuki. Jeli doceniaj oni sztuk, to ze wzgldu na jej walory dydaktyczne (by nie powiedzie propagandowe?), nie mwic ju o tym, e w ekipie „dobrej zmiany” brak refleksji nad wizerunkowymi aspektami takiego wyboru. Nikt nie wymaga od prezydenta, by osobicie by mionikiem sztuki, ale oczywistym jest, e przez tak prosty gest, jak wybr obrazw na sta ekspozycj w Paacu, komunikuje on Polakom, w jaki sposb postrzega polsk kultur, a szerzej – co ceni w niej prawica.

Wojciech Kossak, „Rewia kawalerii polskiej na krakowskich Boniach w dniu 6 padziernika 1933 r.”, 1934, olej na ptnie, 204 x 400 cm, Muzeum Narodowe, Krakw, fot. Pracownia Fotograficzna MNK

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Surrealizm uczony
na marginesie paryskiej wystawy Ren Magritte’a
Aleksandra Kargul

Odwoaniem do staroytnych rozwaa na temat filozofii obrazu jest niejednokrotnie wykorzystywany przez Magritte’a motyw jaskini. Nie ma wtpliwoci, e stanowi on transpozycj synnej, pochodzcej z dialogu „Pastwo”, platoskiej metafory. Wedle niej, dla nas jako ludzi, moliwymi do rzeczywistego poznania s jedynie marne cienie wiecznych i absolutnych, skadajcych si na kos- mos idei. Niczym winiowie przykuci acuchami (doczesnoci) do cian jaskini, tyem do jej wyjcia, obserwujemy jedynie zarysy ksztatw realnego wiata. Obraz malarski natomiast jeszcze bardziej odbiega od tego, co istniejce faktycznie, powstaje bowiem na podstawie owych niewyranych, wyaniajcych si z mroku form, stanowic nic wicej, nili jedynie cie cienia realnoci. Magritte, malujc widok wiata poza jaskini (jak chociaby w „Le Souvenir dterminant” z 1942 roku), staje w opozycji wobec platoskich racji, argumentujc na rzecz wyszoci postrzegania gwarantowanego przez obrazy. To wanie one maj si odbicia tego, co znajduje si u ujcia groty – odsonicia jedynej prawdziwej istoty wszelkiej materialnoci.

Ren Magritte, „La Condition humaine”, 1935, Huile sur toile, 54 x 73 cm, Norfolk Museums Service, fot. © Adagp, Paris 2016, materiay prasowe Centre Pompidou

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Bez zbdnych sw
9. Triennale Sztuki Sacrum w Czstochowie
Karolina Staszak

Sacrum – nie rozumiem tego sowa. Nie rozumiem to znaczy – nie mam do niego zaufania, ale nie jestem w tym osamotniona, co z ulg odnotowaam jaki czas temu podczas lektury ksiki Joanny Winnickiej-Gburek, ktra przytoczya cierpkie uwagi Allana Blooma: „Nasz dawny ateizm dawa lepsze pojcie o religii ni ten nowomodny szacunek do sacrum. Ateici traktowali religi powanie i widzieli w niej rzeczywist si, ktra wiele kosztuje i stawia przed trudnymi wyborami. Socjologowie, ktrzy tak beztrosko rozprawiaj o sacrum, przypominaj czowieka, ktry trzyma w domu starego, bezzbnego lwa cyrkowego, aby dowiadczy dreszczyku dungli” (wicej na ten temat: „Ku krytyce aksjologicznej”, „Arteon” 8/2016). Przemierzajc sale czstochowskiej Galerii Miejskiej, w ktrej odbywa si 9. Triennale Sztuki Sacrum, powysze sowa miaam w pamici i – by moe niepotrzebnie – nastrajay mnie one sceptycznie.

Jacek Walto, „Sam”, fot. Karolina Staszak

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Subtelna autoprezentacja
Clara Peeters w Prado
Wodzimierz Wrzesiski

Mao u nas znanemu malarstwu Clary Peeters powicono czasow wystaw w madryckim Prado. Skadajca si z pitnastu dzie ekspozycja wprowadza w wiat jej martwych natur, zrealizowanych w krtkim okresie 1611-1612. Ten przedzia czasowy uznawany jest za peni osigni warsztatowych antwerpskiej malarki. Co jednak nie oznacza, e obrazy pochodzce z innych okresw s mniej wartociowe i niewarte uwagi. Niewiele wiemy na temat ycia malarki. Z uwagi na skromn liczb dokumentw odnoszcych si do Peeters, jawi si ona jako posta do enigmatyczna. Trudno ustali, jaka korelacja zachodzi pomidzy dzieami a biogramem ich twrczyni, cho prawdopodobiestwo istnienia takich zwizkw sugeruj zawarte w martwych naturach przedmioty, jak piercionek lubny lub nalecy do prezentw zarczynowych ozdobny n, nazywany bruidmessen. (...) Pierwsze z sygnowanych przez Peeters znanych nam dzie jest datowane na 1607 rok. Pod wzgldem realizacyjnym wskazuje ono na artyst o sporej inwencji twrczej oraz samodzielnie trudnej do osignicia biegoci wykonawczej. Obecna w wykoczeniu tego niewielkiego obrazu dbao o detale wskazuje na zapoznanie si z malarskim rzemiosem w warsztacie jakiego antwerpskiego mistrza, bowiem tylko wykonane w tym miecie martwe natury wykazyway w owym czasie takie cechy.

Clara Peeters, „Martwa natura z kwiatami, pozacanym gobletem, migdaami, suszonymi owocami, akociami, winem i cynowym dzbanem”, 1611, olej na ptnie, 52 x 73 cm, © Museo Nacional del Prado, Madrid

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Towarzyski magiel
poznaski Arsena
Karolina Staszak

Pozna jest jedynym z liczcych si miast wojewdzkich, nieposiadajcych liczcej si galerii sztuki wspczesnej” – prawda, czy fasz? I w czyim interesie? Co miaaby oznacza „liczca si”? Godna uwagi, zauwaalna, szanowana? Jako poznanianka zainteresowana kulturaln ofert swojego miasta, nie mog powiedzie, e Galeria Miejska Arsena jest instytucj niegodn uwagi, niezauwaaln i nieszanowan – cho nie zawsze zachwycaj mnie odbywajce si tam wystawy, a zdarzyo si, e jedna wzbudzia mj radykalny sprzeciw. Ale kto wydaje tak druzgocc opini? Kto w przededniu konkursu na stanowisko dyrektora tak negatywnie ocenia dziaalno Galerii, a raczej dziaalno Piotra Bernatowicza, ktrego kadencja koczy si w lutym 2017 roku – bo jasne jest, e to jego atakuje Mikoaj Iwaski swoim artykuem „Konkurs jak puszka Pandory”, w ktrym Arsena nazywa „lokalnym kuriozum”?

Jagoda Krajewska, instalacja w GM Arsena w Poznaniu, fot. Andrzej Majos, mat. pras. GM Arsena

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Oto czowiek
„The Others” w Berlinie
Wojciech Delikta

Zlokalizowana na Kreuzbergu Knig Galerie to „must-see” na artystycznej mapie Berlina. W 2002 roku Johann Knig zaoy t galeri z myl o twrcach modego pokolenia. Warto do niej zajrze z co najmniej dwch powodw. Po pierwsze, wedug miejscowych, nie zorganizowano tu jeszcze zej czy niegodnej polecenia wystawy. Eksponuj bowiem tutaj swe prace gwiazdy nie tylko niemieckiej, ale i midzynarodowej sceny artystycznej. W cigu ostatnich kilku lat prezentowali si m.in.: Katharina Grosse, Ragnar Kjartansson, Alicja Kwade, Tatiana Trouv czy Kiki Kogelnik.
Po drugie, miejsce to zainteresuje take mionikw architektury – mieci si wszak w brutalistycznym gmachu nieczynnego ju kocioa w. Agnieszki, wzniesionym w 1967 roku przez Wernera Dttmanna. Pomimo zewiecczenia, w tym chodnym budynku z betonu nadal daje si wyczu atmosfer waciw witynnym przybytkom. Niewtpliwie to ona wanie wpyna na decyzj Michaela Elmgreena i Ingara Dragseta, aby ich najnowsz ekspozycj osadzi w tej (post)sakralnej przestrzeni.

Ron Mueck, „Youth”, 2009, courtesy ISelf Collection, London, fot. dziki uprzejmoci Knig Galerie

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

To tylko kwadraty
„Magia kwadratu” w PGS w Sopocie
Paula Milczarczyk
Kiedy zastanawiam si nad tym, czego szczeglnie brakuje mi dzi w realizacjach wystawienniczych, ktrym przywieca jaka oglna idea czy zaoenie, to jest to prostota (rozumiana jako programowy sprzeciw wobec wydumania) i pewna doza dowcipu. A zrobi wystaw, ktra skrzy si lekkim humorem, nie jest atwo. Zwaszcza, jeeli za motyw wiodcy ma posuy figura geometryczna – byt, ktrego potencja humorystyczny oscyluje gdzie wok zera. Dziki Bogusawowi Deptule – kuratorowi wystawy „Magia kwadratu” – mamy okazj nie tylko wej w kontakt z dzieami klasykw, ale przede wszystkim dokona tego z nowej perspektywy, z pozycji lekkiego dystansu. A to wszystko w oparciu o jeden niepozorny, mogoby si zdawa – banalny, motyw kwadratu.
Ju na samym pocztku naley odnotowa imponujc list ponad szedziesiciu nazwisk biorcych udzia w pokazie, na ktrym zobaczymy m.in. prace Josefa Albersa, Wassilego Kandinskiego, Paula Klee, Wojciecha Fangora, Stefana Gierowskiego, Henryka Staewskiego czy Jerzego Nowosielskiego.

Widok wystawy „Magia kwadratu” w PGS w Sopocie, fot. Fotobank.pl/PGS

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Tajemnica biaego ptna
Rekomendacje | Piotr Szczur
Marcin Krajewski

Pomimo stosunkowo modego wieku, Piotr Szczur wydaje si nie mie wtpliwoci, e droga yciowa, jak obra, jest suszna. Spokojny, pewny siebie, maomwny, introwertyczny i skupiony cakowicie na malowaniu i wytyczonym przez siebie celu, codziennie stawia przed sob kolejne wyzwania malarskie. Podczas wielu rozmw zawsze zbywa moje dywagacje na tematy teoretyczne w ten sam sposb: „Malarz powinien malowa, a nie tworzy teorie na wasny temat. Wszystko ju powiedziaem na ptnie. Moje obrazy nie wymagaj dorabiania ideologii”. W dzisiejszym wiecie, zdominowanym przez postsztuk, instalacje i wideoart oraz czsto niezrozumiay, rozbudowany autokomentarz artysty, o ciarze gatunkowym nierzadko przewyszajcym samo dzieo, taka postawa twrcza wydaje mi si rwnie rzadka, co cenna. Ten cykl artykuw publikowanych na amach „Arteonu” postrzegam jako oddanie gosu artystom, dla ktrych sztuka koczy si tam, gdzie zaczyna si PR i marketing. A spotkania, takie jak to z Piotrem Szczurem, upewniaj mnie w tym, e malarstwo ma si dobrze i przed nim wspaniaa przyszo.

Piotr Szczur, „Biay dom”, 2016, olej, ptno, 100 x 150 cm, fot. dziki uprzejmoci artysty

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Jzef Czapski, Ludwik Hering, „Listy, t. 1”
recenzja ksiki
Aleksandra Sikorska

Nakadem wydawnictwa sowo/obraz terytoria ukazaa si w listopadzie 2016 roku niepublikowana wczeniej korespondencja Jzefa Czapskiego i Ludwika Heringa, obejmujca 234 listy, napisane w latach 1939-1959. Udostpniona zostaa nam korespondencja dwch wielkich osobowoci, bolenie dowiadczonych przez histori. Hering pisa: „Mwi si czsto »tempo historii« i o nadaniu za tempem, i e nigdy nie byo ono tak szybkie jak w epoce naszej. Wydaje mi si, e wanie dla naszej epoki waciwym okreleniem nie jest tempo, a eksplozja. Tempo to rytm, eksplozja – to zaprzeczenie rytmu”. Owa eksplozja historii zawaya zarwno na yciu prywatnym, jak i artystycznym obu twrcw.

Jzef Czapski, Ludwik Hering, „Listy, t. 1”, seria: Biblioteka Mnemosyne, sowo/obraz terytoria, Gdask 2016, ss. 368

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dyletantiemy
komentarz | niepokorny
Andrzej Biernacki

Sam tego chciae, Grzegorzu Dyndao”. Przypominam sobie to zdanie, ilekro jako malujcemu felietonicie, a zwaszcza jako niepokornemu felietonicie, zdarza mi si dodatkowo obrywa za poczynion przed laty decyzj o okresowej zamianie narzdzia perswazji (pdzla na klawisze). W rzeczywistoci byo z tym jeszcze gorzej ni w wypadku bohatera molierowskiej komedii. O ile bowiem le Mari confondu Dyndaa, wymylony przez Jeana Baptiste Poquelin, CHCIA, cho NIE WIEDZIA, w co si pakuje, o tyle ja, realny, zabierajc si za pisanie, I CHCIAEM, I WIEDZIAEM. Doskonale wiedziaem, e zajcie wyuczone, czyli malowanie, moe dla mnie – jako piszcego – stanowi puapk zwrotn. Rodzaj haka, po ktry, jeli kto – np. publicystycznie przeze mnie poszkodowany – zechce, to z pewnoci signie. Zwaszcza w obliczu braku istotnych kontrargumentw w odniesieniu do napisanego sedna. Zawsze moe mi przypolemizowa z flanki oceny walorw dziea malarskiego. Jakby nie patrzy, jest to mao komfortowa, a nawet sekujca okoliczno. Tym bardziej w zestawieniu z rol zawodowych krytykw. Tych „tylko” krytykw, co do ktrych nie wiemy i nigdy si nie dowiemy, jakim to np. plastycznym manualem oraz wyobrani wykonawcz dysponuj, a wic co sami mieliby do zaoferowania w dziedzinie, na temat ktrej notorycznie zabieraj gos.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Gubienie sensu
„Transformacja bdw w prawd” w CSW Znaki Czasu w Toruniu
Justyna arczyska

„Niewinny nie jest rwnie tytu projektu »Transformacja bdw w prawd«. Pomyki przypisane ludzkiej pamici czy zakcenia w komunikacji midzyludzkiej i transmisji opowieci w ramach wizualnej i formalnej narracji snutej przez Kujawsk-Murphy jawi si jako bycie w drodze ku prawdzie. Prawda ta – podobnie jak lady Diane Arbus – ma jednak charakter jedynie i a widmowy. Syci nasz nostalgi za tym, co utracone, lecz nie jest w stanie przywrci obecnoci, a nawet zarysowa tzw. faktw” – tak tytu wystawy w toruskiej Galerii Sztuki Wozownia tumaczya w komentarzu do niej kuratorka Marta Smoliska. Zarwno w nim, jak i autokomentarzu samej artystki, ktre ukazay si w formie gazetopodobnego folderu, pada bardzo duo mdrych sw, podobnie jak w wielu innych tekstach dotyczcych wystaw sztuki wspczesnej, ktre czsto po prostu kamufluj fakt niespjnej, chaotycznej formy (a wic nieumiejtnej), ktrej rzeczywista sia oddziaywania na odbiorcw wydaje si na tyle saba, e musi by ratowana poprzez rozbudowane komentarze.

Widok wystawy „Transformacja bdw w prawd”, fot. mat. pras. Galerii Sztuki Wozownia

 

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym