Wolna Przestrzeń
"Corpus"
10-28.02.2012
Wolna Przestrzeń - Studencka Galeria Wydziału Sztuk Wizualnych (budynek Wydziału Sztuk Wizualnych ASP w Łodzi)zaprasza na wernisaż wystawy „Corpus”, która zdziera z człowieka zewnętrzną powłokę, próbuje sprowadzić do tego, czym jest naprawdę. Zmusza do stawiania pytań, na które być może nie sposób znaleźć odpowiedzi. Jest próbą dekonstrukcji. Otwarciem na doświadczanie rzeczywistości, na Innych, na to, co odrzucone, na własne ciało, na ciągłe próby odpowiedzi na pytanie: „kim jestem?”. Corpus est sacrum” (Ciało jest święte). Ludzka cielesność napawa nas grozą. Groza cielesności sięga głębiej, ponieważ u jej podstaw leży lęk o własne ciało, o naruszenie jego tabu. W wystawie uczestniczą: Maciej Bohdanowicz, Izabela Cieszko, Anna Katarzyna Domejko, Katarzyna Dutkiewicz, Malwina Gamoń, Katarzyna Jędrzejczyk, Roksana Karczewska, Karolina Libelt, Agata Materowicz, Katarzyna Macoszko, Sebastian Rozpara, Małgorzata Sulewska, Radek Tomczyk, Kamila Turkowska, Żaneta Zarębska.
Program galerii oraz więcej informacji na temat wystaw znajduje się na blogu : http://wswgaleria.blogspot.com
Galeria Artemis
Katarzyna Makieła, "Moje ołtarze"
9.02-4.03.2012
Katarzyna Makieła.Urodzona w 1984 roku w Hrubieszowie. W latach 2004–2009 studiowała na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach prof. Janusza Matuszewskiego i prof. Stanisława Rodzińskiego, u którego dyplom z oceną bardzo dobrą uzyskała w 2009 roku. Od 2009 roku studentka Środowiskowych Studiów Doktoranckich w dziedzinie Malarstwa. W roku 2006 otrzymała wyróżnienie honorowe w konkursie Obraz roku – Studium martwej natury, ASP Kraków. Stypendystka prof. Janiny Kraupe–Świderskiej w roku akademickim 2006/2007. W 2008 roku zdobyła wyróżnienie na Ogólnopolskim Konkursie Malarstwa Miasto Tarnów. Pierwsze Niepodległe, Galeria Hortar, Tarnów. Zajęła II miejsca w konkursie Artystyczna Podróż Hestii, Sopot 2009. Laureatka Stypendium Twórczego Miasta Krakowa 2010. W 2011 roku została sklasyfikowana na 17 miejscu w rankingu młodych polskich artystów współczesnych, Kompas Młodej Sztuki z 2010 roku.
Katarzyna Makieła, "Martwa natura", 2010, 30x40 cm, materiały prasowe Galerii Artemis
firmy Röben i wrocławskiej ASP
na rzeźbę z klinkieru
Firma Röben wspólnie z wrocławską ASP, przy wsparciu Urzędu Miejskiego Wrocławia, organizuje konkurs na obiekt przestrzenny z cegieł klinkierowych. Zwycięski projekt zostanie zrealizowany i umieszczony w jednym z wrocławskich parków. Zadanie konkursowe polega na wykonaniu projektu jedno- lub wieloelementowego obiektu przestrzennego, który będzie odpowiedzią na temat „Integracja”. Temat ten nawiązuje do hasła promocyjnego „Wrocław – miasto spotkań”, przy czym „integracja” może tu być rozumiana wielopłaszczyznowo - zarówno w wymiarze społecznym, historycznym czy religijnym, jak i przestrzennym.
Konkurs dotyczy projektu obiektu usytuowanego w zadanym terenie miejskim, wraz z koncepcją zagospodarowania terenu. Jest otwarty dla wszystkich, którzy deklarują możliwość realizacji projektu w przypadku zwycięstwa.
Dla laureatów przewidziano nagrody pieniężne: I miejsce – 10 000 zł, II miejsce – 3 000 zł, III miejsce – 1 500 zł.
Dodatkowo, zwycięski projekt będzie zrealizowany, a jego autor otrzyma wynagrodzenie w wysokości 35 000 zł brutto. Dzieło zostanie wykonane z materiałów dostarczonych przez firmę Röben, a autor będzie miał możliwość bezpłatnego wypalenia go w zakładach w Środzie Śląskiej. Gotowy obiekt przestrzenny znajdzie swoje miejsce w Parku Miejskim im. Stanisława Tołpy we Wrocławiu, przy skrzyżowaniu ulic B. Prusa i S. Wyszyńskiego. Konkurs został ogłoszony 20 stycznia 2012 r. Prace można składać w dniach 7-8 maja 2012 r., a opublikowanie wyników i otwarcie wystawy prac konkursowych nastąpi 15 maja 2012 r. Więcej informacji, regulamin oraz szczegółowy harmonogram konkursu jest dostępny na stronach organizatorów: firmy Röben Polska (www.roben.pl, zakładka Dla klienta – Konkursy) oraz Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu (www.asp.wroc.pl). arteon@kruszona.pl
Cegła klinkierowa Darwin, fot. materiały prasowe Röben
Muzeum Współczesne
Mit i melancholia
Wrocław, Muzeum Współczesne, "Mit i melancholia", 17.02-19.04.2012
Mit i Melancholia” to wystawa „na koniec świata”. Towarzyszący jej nastrój wypływa z poruszanych tematów przemijania, upadku wiary, kryzysów tożsamości. "Projekt ma na celu zbadanie zmian zachodzących w obszarze sztuki polskiej w ostatniej dekadzie, w związku ze zmianą paradygmatów kulturowych i społeczno-politycznych. Za pośrednictwem dzieł zaproszonych artystów odnosi się do wielkich, uniwersalnych tematów, jak historia i egzystujące w jej kontekście mity, definiowanie problematyki życia i śmierci, kondycja artysty w czasach przemian wartości, zachowania kryzysowe, z równoczesną obserwacją zmian pokoleniowych” – pisze kuratorka wystawy, Jolanta Ciesielska. W wystawie biorą udział artyści reprezentujących różne postawy artystyczne oraz trzy pokolenia twórców: Wojciech Bąkowski, Cezary Bodzianowski, Bogna Burska, Witosław Czerwonka, Krzysztof Gruse, Jakub Grzelak, Ryszard Grzyb, Jerzy Kosałka, Mariusz Kubielas, Kamil Kuskowski, Roman Lipski, Łódź Kaliska, Sławomir Marzec, Artur Malewski, Tomasz Mażewski, Andrzej Miastkowski, Agata Michowska, Marcin Mierzicki, Bartłomiej Otocki, Laura Pawela, Jadwiga Sawicka, Kamila Sokolnicka, Sędzia Główny, Grzegorz Sztwiertnia, Marcello Zamenhoff, Alicja Żebrowska. Wystawa zrealizowana jest przez Ośrodek Kultury i Sztuki we Wrocławiu w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Artystycznego, Muzeum Współczesne Wrocław i Galerię Bielską BWA.
Bogna Burska, "Arachne", materiały prasowe Muzeum Współczesnego Wrocław
dom kultury V9
To get there
Warszawa, dom kultury V9, "To get there", 23.02-29.03.2012
"To get there" to wystawa zbiorowa, udział biorą: Goro, Mrufig, Otecki i FRM - jedni z najciekawszych malarzy streetartowych w Polsce. Wystawa ma charakter quasiprzyrrodniczego eksperymentu: każdy z artystów maluje w duecie z każdym, a na koniec wszyscy malują razem. Badamy potencjał indywidualnego malarskiego stylu i języka w sęsie matematycznym (dodawanie, mnożenie), chemicznym (dyfuzja, reakcje, powstawanie mieszanin), ekologicznym (konkurencja, ekspansja). Poprzez laboratoryjną sytuację wystawy chcemy wystawic na próbę mit "indywidualnego stylu", sprawdzic jego realnośc, namacalnośc, funkcję jaką pełni w ekosystemie malarstwa.
Galeria aTAK
Julia Curyło "Cząstka H0"
Warszawa, Galeria aTAK, Julia Curyło, "Cząstka H0", 24.02-21.04.2012
Od lutego do kwietnia w warszawskiej galerii aTAK prezentowana będzie najnowsza seria obrazów Julii Curyło, poświęcona LHC, wielkiemu zderzaczowi hadronów. Artystka połączyła wywodzącą się z wiary teorię powstania i końca świata z naukowymi poszukiwaniami, obrazując trudny do zwerbalizowania problem współczesnych – walki racjonalizmu i chęci poznania prawdy z wiernością wobec tradycji i wiary. Na prezentowaną w galerii aTAK serię składa się dwadzieścia obrazów. Płótna powstawały przez kilkanaście miesięcy poprzedzonych wizytą Julii Curyło w Genewie, gdzie trwają prace nad prawdopodobnie największym eksperymentem w dziejach świata. W Laboratorium Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN) została zbudowana największa maszyna na ziemi – Wielki Zderzacz Hadronów, LHC (ang. Large Hadron Collider), akcelerator, czyli konstrukcja przyspieszająca cząstki materii. Od 2008 roku LHC zderza dwie przeciwbieżne wiązki protonów z energią zderzeń wynoszącą 14 TeV i stanowiącą jedynie połowę pełnej mocy. Naukowcy liczą na to, że przy zderzeniach osiąganych przy dwa razy większej energii, uda się wyodrębnić tak zwany bozon Higgsa, oznaczony symbolem H0. Ta hipotetyczna cząstka elementarna miała istnieć przez około dziesięć milisekund po Wielkim Wybuchu i dać początek wszelkiej materii. Z tego powodu przez niektórych nazywana jest boską cząstką. To dzięki niej inne elementarne składniki materii miałyby uzyskać masę. To właśnie poszukiwania boskiej cząstki stały się tematem przewodnim serii płócien Julii Curyło, pokazywanych w galerii aTAK. Konstruktorzy zderzacza i zwolennicy eksperymentu poszukują racjonalnego wyjaśnienia zagadki istnienia materii. Nie znajdują satysfakcji w wyjaśnieniach wynikających z wiary, które wielokrotnie postulują istnienie nadrzędnej istoty, kreatora i demiurga, stwórcy Wszechświata. Ten konflikt dotyczący teorii powstania niesie ze sobą wiele innych zagadnień – w tym pytań, jak zmieni się nasze postrzegania świata, jeśli naukowcy udowodnią istnienie hipotetycznej cząstki H0? Curyło poprzez serię LHC przejawia głęboko humanistyczne podejście do zagadnień naukowych. Dostrzega w nich nie tylko naukowy racjonalizm, lecz przede wszystkim towarzyszącą człowiekowi od zawsze pierwotną ciekawość i chęć wytłumaczenia otaczających go zjawisk. Pozostaje przy tym wierna symbolicznemu realizmowi, wierząc w siłę i wielką zmysłowość malarstwa. Wystawie towarzyszyć będzie dwujęzyczny, ilustrowany katalog z tekstem Izabeli Kowalczyk.
Ranking „Arteonu” 2011 – redakcyjne podsumowanie roku 2011, subiektywna lista dziesięciu najciekawszych, wzbudzających największe zainteresowanie, a czasem kontrowersje, wydarzeń artystycznych w Polsce, w opracowaniu graficznym Honzy Zamojskiego, laureata drugiej nagrody konkursu Spojrzenia 2011.
Projekt Honza Zamojski
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym
Subtelna agresja
Wystawa Tillmansa w Zachęcie
Przemysław Chodań
Prezentowana w Warszawie fotograficzna instalacja Wolfganga Tillmansa składa się z dzieł powstałych w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Aranżacja przestrzeni wymaga od widza patrzenia dynamicznego (a nie, jak to zwykle bywa na wystawach fotografii, dreptania ruchem jednostajnie przyspieszonym od obiektu do obiektu). Niektóre z prac są mniejsze od kartek pocztowych, inne w skalach monumentalnych (cykl „Freischwimmer” z 2011 roku). Tillmans anektuje całą przestrzeń galerii, a my zadzieramy głowy, by zobaczyć fotografie wyeksponowane za wysoko, kiedy indziej, aby dobrze przyjrzeć się zdjęciu, musimy stanąć z nosem przy ścianie. Wśród łagodnych abstrakcji oraz czterech projekcji wideo dominują tu kwiaty, portrety, martwe natury i pejzaże.
Wolfgang Tillmans, „Paper drop (light)”, 2006, © Wolfgang Tillmans, dzięki uprzejmości Galerie Buchholz, Köln / Berlin, materiały prasowe Zachęty Narodowej Galerii Sztuki
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym
Kalejdoskop imperium
Gilbert i George w gdańskiej Łaźni
Eliza Bernatowicz
"Jack Freak Pictures” – cykl wielkoformatowych fotografii – Gilberta i George’a zajął dwie sale gdańskiej Łaźni. W pierwszej z nich, znajdującej się na pierwszym piętrze, mamy do czynienia z przedsmakiem opus magnum. Pokazano tam kilkanaście prac z wielkiego cyklu. Wiszą one grzecznie na białych ścianach jedna obok drugiej. W pierwszej chwili budzi to zawód, lecz zamysł preludium wyjaśnia się z chwilą wejścia na drugie piętro. Wysoką na dwie kondygnacje salę wypełniają szczelnie właśnie w układzie dwukondygnacyjnym wielkoformatowe prace – rozmiarami zbliżone do dużego billboardu reklamowego. Naprawdę wielkie billboardy, spiętrzone i multiplikowane, osaczają widza i dominują w sposób totalny. Człowiek czuje się malutki, zagubiony, zakręcony i bardzo pobudzony w natłoku kolorowych spiral, rozet odbić lustrzanych w odbiciach odbić lustrzanych... Jest w jakiejś szalonej Freak – przestrzeni, której granice wydają się zanikać w wibracjach kolorów i dziwnych megaform. W tym szaleństwie jest jednak metoda, aby do reszty nie zwariować.
Gilbert & George na wernisażu w gdańskiej Łaźni, fot. Paweł Jóźwiak, materiały prasowe CSW Łaźnia
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym
Wschodzący artyści z Węgier – możliwości i problemy
Barbara Dudás
Organizacją dla artystów, którzy opowiadają się za sztuką alternatywną, eksperymentalną i krytyczną społecznie, jest Stowarzyszenie Studia Młodych Artystów (Fiatal Képzőművészek Stúdiója Egyesület, FKSE). Studio Młodych Artystów zostało założone w 1958 roku, a jako stowarzyszenie non profit ze stałą przestrzenią wystawienniczą w Galerii Studio w Budapeszcie działa od roku 1990. Jego członkami jest około 450 artystów, historyków sztuki i krytyków (wliczając w to starszych członków), a założeniem jest, że nowo wstępujący artysta musi mieć poniżej 35 lat. Funkcjonuje ono jako grupa reprezentacyjna, gdyż w zakres jego działań statutowych wchodzi organizacja wystaw dla swoich członków, zapewnianie programów rezydencyjnych, budowanie międzynarodowych kontaktów, a także przygotowywanie corocznej nagrody Herczeg Klára Prize. W 2011 roku wystawa członków FKSE odbyła się w węgierskiej Galerii Narodowej na zamku w Budzie.
Sophia Mohamed Gamal , „2in1”, 2011, technika mieszana, 19 x 25 cm, fot. Szabó Péter Krisztián, materiały prasowe wystawy „Fresh 2011”
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym
Kolekcjonowanie po latynosku
Kolekcja Vergezów
Mat Maria Bieczyński
Głównym założeniem kolekcji Juana i Patricii Vergezów jest różnorodność, a brak zdecydowanego punktu ciężkości może wydawać się jej wadą jedynie pozornie. Przy bliższym oglądzie okazuje się, że połączenie nazwisk znanych z tymi mniej znanymi, sztuki argentyńskiej z zagraniczną (również europejską i amerykańską) jest ciekawym pomysłem na przełamanie stereotypowego sposobu widzenia sztuki przez pryzmat utartych kanonów i wartościowań. Dzięki takiemu zabiegowi oraz intensywnej działalności wystawienniczej (m.in. udostępnieniu części zbiorów kolekcji Daimlera w Berlinie w ramach szóstej odsłony cyklu „Private/Corporate”) kolekcjonerzy nie tylko dali widzom z Europy możliwość poznania sztuki artystów argentyńskich, ale dołożyli starań, aby stało się to na równych zasadach. Zestawienie mniej znanej sztuki argentyńskiej z twórczością artystów cenionych na scenie europejskiej stworzyło sytuację równorzędnego dialogu.
Daniel Jackson, „Possible future me”, 2009, kolekcja Vergezów, fot. materiały prasowe Daimler Sammlung
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym
Portret artysty z muzą
Maks Cieślak w Muzeum Współczesnym Wrocław
Piotr Bernatowicz
Jak to się dzieje, że ze studentów akademii sztuk pięknych, ludzi wrażliwych, którym wmawia się od początku, jak ważna jest niezależność i oryginalność myślenia, powstaje tłum monotematycznych nudziarzy? W którym miejscu następuje ta urawniłowka? Jaki mechanizm jest za nią odpowiedzialny?
Zagadnienie to podejmuje w swoich filmach – wykonanych i zagranych przez siebie samego, przy współudziale przyjaciół – Maks Cieślak, młody artysta z Tomaszowa Lubelskiego. Jego filmy to rozbudowane, quasi-fabularne portrety lub autoportrety artysty, próbującego wejść na scenę świata sztuki po A. D. 2000. Portrety zaprawione dużą dozą ironii.
Maks Cieślak, „Odrobina szczęścia w miłości”, kadry z filmu, 2007, materiały prasowe Henkel Art. Award
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym
Pozostawanie na krawędzi
Anri Sala
Piotr Kosiewski
Anri Sala urodził się 1974 roku w Tiranie. Studiował w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych, a następnie w paryskiej L’École nationale supérieure des Arts Décoratifs oraz w Le Fresnoy Studio National des Arts Contemporains w Tourcoing. Dziś jest obecny w najważniejszych galeriach i muzeach na świecie. Niedawno zakończyła się jego wystawa w londyńskiej Serpentine Gallery, kolejną zapowiada Centre Pompidou. A jednak nieprzypadkowo chętnie przywoływane jest określenie: „artysta z krawędzi zachodniej cywilizacji”. Nie chodzi o egzotykę, lokalny koloryt w jego twórczości. On patrzy trochę spoza centrum, z ubocza, inaczej.
Anri Sala, „Score”, 2011, installation view, Serpentine Gallery, London(1 October-20 November 2011), © 2011 Sylvain Deleu
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym
Konceptualny recykling
Droog Design w CSW Zamek Ujazdowski
Eulalia Domanowska
Na fali ekologicznych tendencji w projektowaniu powstała w Amsterdamie międzynarodowa grupa Droog, która weszła na arenę już w 1993 roku – wyjątkowo wcześnie reagując na ówcześnie modny perfekcjonizm w formie, materiale i technice. Szafka skomponowana ze znalezionych szuflad o różnych wymiarach była jednym z pierwszych ich produktów.
Grupą kieruje obecnie jej założycielka i kuratorka Renny Ramakers, która ostatnio opowiadała o ideologii, działaniach i produktach projektantów w CSW w Warszawie, gdzie do połowy stycznia można oglądać wystawę „Ocalone przez Droog”. Prezentowane są tu po raz pierwszy wytwory akcji zapoczątkowanej w 2010 roku, związanej ze światowym kryzysem gospodarczym i ekonomicznym.
Chest of drawers, projekt Tejo Remy, Droog Design, fot. Robaard/ Theuwkens, fot. materiały prasowe CSW Zamek Ujazdowski
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym
Old intersections – Make it new
Trzecia edycja Biennale w Salonikach
Dorota Kamińska
Rzadko kiedy na hasło „Grecja” pojawiają się inne skojarzenia niż wakacje nad morzem czy śródziemnomorska kuchnia. W kontekście sztuki właściwie samoczynnie nasuwa się obraz niezliczonych zabytków starożytności. Tym bardziej zaskakujący jest fakt, że w Salonikach, czyli drugim co do wielkości greckim mieście, niedawno odbyła się już trzecia edycja biennale sztuki współczesnej. Wybór Salonik na miejsce tego wydarzenia nie jest oczywiście przypadkowy. Jest to miasto o bardzo zawiłej historii, w którym do dzisiaj współistnieją potomkowie nie tylko rodowitych Greków, ale także Turków, Albańczyków, Żydów, Ormian czy nawet Słowian. Ze względu na geograficzne położenie, współczesny charakter miasta kształtuje mieszanka kultury greckiej, bałkańskiej i tureckiej. Poprzez skojarzenie z ową przeszłością historyczną oraz położeniem pierwszy człon tytułu biennale brzmi „Dawne przecięcie dróg” („Old intersections”). Drugi człon tytułu „Zrób to po nowemu” („Make it new”) dosyć jasno wskazuje na dialog pomiędzy sztuką współczesną a tradycją.
Ali Kazma, „Jean Factory”, kadr z filmu wideo, 2008, materiały prasowe Biennale Sztuki Współczesnej III Saloniki
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym
Cienie fantastycznych historii
Kara Walker w CSW Zamek Ujazdowski
Filip Lipiński
Jednym z głównych tematów twórczości Kary Walker jest, jak powiada afroamerykańska artystka, „idea czarnoskórego podmiotu w czasie teraźniejszym jako pojemnika na konkretne patologie przeszłości, przypadłości, którymi się żywi i na których wzrasta”. W swoich wielkoformatowych, sylwetowych wycinankach oraz filmach nawiązuje ona do czasów niewolnictwa na południu Stanów Zjednoczonych. Jednak nie są to typowe, dobrze znane z literatury i lekcji historii narracje o tragicznym losie niewolników – w ten sposób historia zostałaby tylko zmonumentalizowana i nie byłaby w stanie oddziaływać na współczesnego widza. Walker wydobywa skryte, stłumione pokłady zbiorowej pamięci, mikrohistorie oparte na zapiskach, dziennikach, literaturze, ale także popularnych motywach z kultury masowej, przekazanych nam np. w filmach, takich jak „Przeminęło z wiatrem”. Posługuje się ona stereotypem, pewną matrycą wyobrażeń i postaw – już niejako zmaterializowanych w samym medium czarnej sylwety. Zatrudnia je i przerysowuje, konstruując quasi-surrealistyczne wizualne opowieści przesycone absurdem, przemocą, gwałtem z motywami skatologicznymi i nieskrępowaną seksualnością. Historia i fikcja, odraza i zaciekawienie wzajemnie się przenikają i właśnie ten splot pozwala podłączyć się dzisiejszemu widzowi pod proponowane przez Walker wątki.
Kara Walker, „8 possible beginnings or: The Creation of African-America”, 2005, kadr z czarno-białego filmu wideo, ©Kara Walker, dzięki uprzejmości Sikkema Jenkins & Co., New York, materiały prasowe CSW Zamek Ujazdowski
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym
Performance Platform Lublin 2011
Międzynarodowy festiwal performensu
Marta Ryczkowska
Trzecia edycja międzynarodowego festiwalu Performance Platform Lublin upłynęła pod znakiem różnego rodzaju interakcji z publicznością – od integrujących ludzi akcji po totalne wykluczenie ich z gry, świadome i zupełnie przypadkowe. Na linii artysta-publiczność toczyły się historie, w których mieszała się prawda i gra pozorów. (...) W tym roku podczas Platformy spotkali się artyści ze Wschodu i Zachodu, wpisując się w lubelskie hasło miasta spotkań. Kolejna próba zbliżenia odległych geograficznie lądów – jak Chiny, Kanada, Czechy – pokazała, że miejsce pochodzenia i zamieszkania ma już dziś niewielkie znaczenie. (...) Chen Jin odniósł się do przestrzeni Majdanka, stworzył przejmujący obraz naznaczony brakiem i niemocą wobec traumy.
Chen Jin, performens, fot. Diana Kołczewska, materiały prasowe Galerii Labirynt
Artykuł dostępny w wydaniu drukowanym




