strona gwna > 
wybierz miasto:
B C D E G J K L O R S T W Z KONKURSY

Bydgoszcz
Galeria Miejska BWA
II Oglnopolski Konkurs Malarski im. Leona Wyczkowskiego
25.06.2016 - 14.08.2016
Patronat „Arteonu”


Bytom
Muzeum Grnolskie
"Na pograniczu wiatw"
14.05.2016 - 21.08.2016

Gwnym motywem przedstawianym w sztuce nieprofesjonalnej jest realny obraz tego, co nas otacza. Gwnym, ale nie jedynym. Wystawa Na pograniczu wiatw prezentowana od 14 maja w Muzeum Grnolskim ukazuje nietypowe dla malarzy-amatorw obrazy abstrakcyjne – baniowe scenerie, senne i kosmogeniczne wizje, ilustracje ludowych poda.Praca na duych gbokociach, stale groce grnikom niebezpieczestwo, jak rwnie tradycja oraz wartoci przekazywane z pokolenia na pokolenie wyzwoliy u lskich artystw metafizyczn refleksj. Przedstawiali m.in. pogranicze Ziemi i Kosmosu, wiata realnego i zmylonego. Temat pogranicza przewija si tu take w trudnoci zdefiniowania zjawiska sztuki innej. Obokprac naiwnych, nieporadnych warsztatowo, ale posiadajcych wiee i indywidualne spojrzenie, pojawiaj si obrazy przemylane pod wzgldem tematyki oraz techniki, nie odbiegajce od prac artystw profesjonalnych. Wystawa Na pograniczu wiatw dowodzi, e sztuka nieprofesjonalna jest niezwykle rnorodna i oryginalna. Nie moe by zatem traktowana stereotypowo. Charakteryzuje si bogactwem stylw, zmiennoci wypowiedzi, a dla wielu autorw stanowi form stymulatora. Ekspozycja przygotowana w caoci ze zbiorw Dziau Etnografii Muzeum Grnolskiego towarzyszy midzynarodowemu IX Art Naif Festiwal. Skadaj si na ni obrazy, grafiki i rzeby w wglu oraz drewnie, prace „ikon” sztuki nieprofesjonalnej – m.in. Pawa Wrbla, Ludwika Holesza, Jana Nowaka, Wadysawa Luciskiego czy Jerzego Sekuy.

Ludwik Holesz, "Era karboska", olej, ptno, wierklany Dolne, 1974, ze zbiorw Muzeum Grnolskiego

 

 

 

 

 

 

 

 

DODATKOWE INFORMACJE

 

„Na pograniczu wiatw” to druga wystawa malarstwa naiwnego w Muzeum Grnolskim w Bytomiu, ktra towarzyszy midzynarodowemu Art Naif Festiwal w Katowicach-Nikiszowcu. Ekspozycja stanowi prb pokazania tej sztuki z innej ni dotychczas strony. Ukazuje wiat magicznych wizji lskich artystw nieprofesjonalnych. W tegorocznej prezentacji swoj oryginalnoci i kolorytem zachwyca 51 prac 20 autorw. Wszystkie eksponaty pochodz ze zbiorw Dziau Etnografii Muzeum Grnolskiego w Bytomiu.

 

Zainteresowanie sztuk nieprofesjonaln siga pocztku XX w., kiedy to francuska awangarda artystyczna, poszukujc nowej formy, zwrcia si w stron sztuki dotychczas odrzucanej. W Polsce w latach 30. XX w. odkryty zosta Nikifor i Jdrzej Wawro. Najwikszy rozwj sztuki naiwnej przypad na okres PRL-u, co wynikao ze szczeglnego, rwnie finansowego, programu rozwoju kultury promujcego aktywne uczestnictwo „ludzi pracy” w tworzeniu trwaych wartoci artystycznych. Zaoenia tego programu pozwalay na zakadanie ognisk plastycznych oraz zespow funkcjonujcych przy domach kultury.

 

Wiele problemw przysporzyo badaczom dokadne sprecyzowanie oraz nadanie nazwy temu zjawisku. Istnieje wiele okrele: sztuka inna, niedzielna, sztuka insta (nieformalna, oryginalna), sztuka intuicyjna. Mona wyrni kilka podgrup nalecych do sztuki nieprofesjonalnej: sztuka ludowa – zwizana z tradycj, zajmujca si gwnie zjawiskami religijnymi i obyczajowymi; sztuka naiwna – skupiajca si zwaszcza na wyraaniu wewntrznych potrzeb artysty; outsider art – sztuka inna ni akademicka, sytuujca si poza sztuk wysok; art brut, ktr cechuje surowo dziea (najwaniejsze s tu emocje). Zdecydowano, e najlepszym terminem opisujcym t twrczo jest „sztuka nieprofesjonalna”, poniewa artyci j tworzcy nie posiadaj akademickiego wyksztacenia plastycznego i nie jest to ich gwne rdo zarobkowania.

 

Wystawa „Na pograniczu wiatw” przedstawia rzeczywisto wypenion fantazj, marzeniami, snami, wiatem abstrakcyjnym, bajkowym i surrealnym w wizjach twrcw nieprofesjonalnych. Tytuowe pogranicze to miejsca stykania si Ziemi i Kosmosu, wiata realnego i bajkowego, pieka oraz nieba. Pogranicze, gdzie cieraj si siy ywe, yciodajne z innoci, gdzie mieszaj si wartoci. Z tego pogranicza wyania si oryginalna wizja twrcza.

 

Eksponowane na wystawie „Na pograniczu wiatw” obrazy, grafiki i rzeby przedstawiaj bardzo zrnicowany poziom artystyczny, std o pograniczu mona mwi rwnie w kontekcie przenikania si sztuki wysokiej i amatorskiej. Obok prac naiwnych, nieporadnych warsztatowo, ale posiadajcych wiee i indywidualne spojrzenie, eksponowane s take prace dojrzae, przemylane pod wzgldem tematyki oraz techniki.

 

Obok dzie ikon tego nurtu, czyli m.in. Pawa Wrbla, Ludwika Holesza czy Jana Nowaka, prezentowane s prace, wraz z biogramami, mniej rozpoznawalnych twrcw intuicyjnych, takich jak Jerzy Sewina, Emil Brzezina czy Henryk Michalik. Powstay w okresie dziaalnoci Grupy Janowskiej, „Gwarek 58”, Grupy „18-Obsydian” oraz „Filar 72”.

[zwi]


Czstochowa
Miejska Galeria Sztuki
"W ogrodzie"
15.07.2016 - 28.08.2016

Wystawa W ogrodzie jest efektem wsppracy trzech galerii: Galerie 9 w Pradze, Miejskiej Galerii Sztuki w Czstochowie i Biura Wystaw Artystycznych w Kielcach, ‌a jej kuratorkami kolejno: Eva Koanova, Barbara Szyc oraz Stanisawa Zacharko agowska. Skadaj si na ni dziea kilkudziesiciu artystw czeskich i polskich, uprawiajcych rne dziedziny sztuki. Staraniem Evy Koanowej pokaz obejmie rwnie prace trzech nieyjcych, wybitnych czeskich artystw: Josefa Kbrta, Jaroslava Klpt ‌i Vladimra Tesaa. Za zgod spadkobiercw mog by one eksponowane w Polsce. ‌Bdzie to pierwsza w Czstochowie prezentacja prac tych wyjtkowej klasy artystw. W kontekcie wystawy i jej tematu istotny jest czasownik „uprawia” (ac. cultivare), pierwotnie odnoszcy si do uprawiania roli, ktry z czasem nabra mocy oznaczania wszystkiego, co pochodzi od czowieka. Cultura to uprawa, hodowla, ksztacenie, od celere, czyli pielgnowania i zamieszkiwania. Uprawianie wie si wic z zamieszkiwaniem, dziaaniem-ksztatowaniem. Ogrd uksztatowany przez czowieka, ale jednak z materii nieprzewidywalnej, samej natury, jest sfer pomidzy dwiema domenami: ludzk ‌i nie-ludzk. Miejsce „pomidzy” charakteryzuje czenie opozycji: natura/kultura, ‌ycie/mier, mio/nienawi, ludzkie/nieludzkie, pikno/brzydota, zewntrzny/ ‌wewntrzny itd. „Pomieszanie” kategorii ucielenia si w rozlicznych figurach symbolicznych: bezporednio w samym ogrodzie oraz ogrodzie – metaforze/obrazie stanw ducha i rzeczy. ‌Dziea zaprezentowane na wystawie wprowadzaj widzw w pewn gr wyobrani skoncentrowan wok ogrodu, skaniaj do poszukiwania tropw i odniesie oraz jednoczenie wskazuj na ich obfito i rnorodno. (Barbara Major)

[zwi]

   »

W lipcowym „Arteonie” sylwetk douarda Maneta, w kontekcie prezentacji twrczoci tego prekursora impresjonizmu w Kunsthalle w Hamburgu, przyblia Aleksandra Kargul. Wystaw Sebastião Salgado, brazylijskiego mistrza fotografii, w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, recenzuje Agnieszka Salamon-Radecka, a pierwszej odsonie midzynarodowej kolekcji sztuki wspczesnej, tworzonej od 2011 roku w Muzeum Wspczesnym Wrocaw, wystawie pt. „Stosunki pracy”, krytycznie przyglda si Karolina Staszak. Amerykaski artysta Ed Ruscha, ktrego wystawa trwa w San Francisco, jest natomiast bohaterem tekstu Wojciecha Delikty. W kolejnym tekcie serii „Teorie, ideologie, metody?” Paula Milczarczyk przyglda si posthumanizmowi. W najnowszym „Arteonie take:wystaw „Marzenie i rzeczywisto. Gmach Muzeum Narodowego w Warszawie”, przedstawiajc histori warszawskiego MN i jego siedziby relacjonuje Zofia Jabonowska-Ratajska, prezentacji obrazw Henryka Siemiradzkiego, czyli wystawie „Poszukujc Arkadii”, w krakowskim Muzeum Narodowym przyglda si z kolei Paulina Adamczyk. W rubryce „Sztuka modych” przedstawiamy Malwin Mosiejczuk i Pawa Banika, dwoje modych artystw w odmienny sposb dotykajcych problemu mierci i przemijania. Wodzimierz Wrzesiski, w rubryce filmowo przypomina „Kontrakt rysownika” z 1982 roku w reyserii Petera Greenawaya. W lipcowym „Arteonie” take recenzje ksiek, komentarze, aktualia i inne stae rubryki.

Okadka: douard Manet, „Bal masqu à l’opra / Maskenball in der Oper”, 1873, l auf Leinwand, 59,1 x 72,5 cm, National Gallery of Art, Washington, Gift of Mrs. Horace Havemeyer in memory of her mother-in-law, Louisine W. Havemeyer, 1982.75.1, © National Gallery of Art, Washington, materiay prasowe Hambyrger Kunsthalle

Przebudzanie spojrzenia
Manet w kontekcie wystawy w Hamburger Kunsthalle
Aleksandra Kargul

Obrazy Maneta mog by uznane za swoisty papierek lakmusowy dynamicznych przemian, jakie zaszy w sposobie ludzkiego postrzegania na przestrzeni drugiej poowy stulecia. Spoeczestwo francuskie XIX wieku, w zwizku z intensywnym rozwojem naukowo-technologicznym i powizanymi z nim narodzinami kapitalizmu, nieustannie konfrontowane byo z nowymi formami wizualnoci, a tym samym nieznanymi dotd sposobami odbioru wiata. Poczynajc od dagerotypii, przez fotografi stereoskopow, a w kocu take i film, po coraz bardziej wymylne formy pokazw publicznych – wielkie panoramy i dioramy, cyrk, oper, kabarety i inne – XIX-wieczny widz stawa si czci wielkiego, zmieniajcego si niczym w kalejdoskopie spektaklu. Obrazy Maneta oddaj t niestao. Ucite, niepene kadry, dramatyczne zblienia (jak w „Martwym torreadorze” z 1865 roku) i zaskakujce efekty (np. lustrzane odbicie kelnerki i kontuaru w „Barze w Folies-Bergère”), stanowiy stay repertuar stosowanych przez artyst rodkw formalnych.

douard Manet, „Le balcon / Der Balkon”, um 1868/1869, l auf Leinwand, 170 x 124,5 cm, Muse d’Orsay, Paris, © bpk/RMN – Grand Palais, fot. Herv Lewandowski, materiay prasowe Hamburger Kunsthalle

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Stwarza i ratowa wiat
Fotografie Salgado w Lublinie
Agnieszka Salamon-Radecka

Cykl fotograficzny „Genesis” autorstwa wiatowej sawy brazylijskiego fotografa Sebastião Salgado powstawa przez osiem lat. Od 2004 roku artysta podrowa po wiecie w poszukiwaniu dziewiczych, nietknitych cywilizacj zaktkw, piknych i zachwycajcych w swej prostej albo bujnej naturalnoci – od surowej i mronej Arktyki, poprzez oszaamiajce rnorodnoci form i obrazw: Afryk, Amazoni, po pnocne rubiee Syberii, Alask i Kamczatk. Swj zachwyt nad urod tych miejsc i ludzi tam yjcych utrwali na kliszy fotograficznej. W ten sposb narodzi si wyjtkowy w dorobku fotografa cykl, okrelany w tekstach towarzyszcych jego prezentacji jako: „potencjalna droga dla ludzkoci, prowadzca do odzyskania zwizkw z natur”. „Genesis” obejmuje 244 fotografie.

Sebastião Salgado. Grupa mczyzn z plemienia Wauja owica ryby w jeziorze Puilanga. Grne partie rzeki Xingu. Stan Mato Grosso. Brazylia. 2005, © Sebastião SALGADO / Amazonas images, materiay prasowe Centrum Spotkania Kultur, Lublin

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Kolekcja urzdnika
Wystawa "Stosunki pracy" we Wrocawiu
Karolina Staszak

Listy protestacyjne, nawoywanie do bojkotu wydarze zwizanych z Europejsk Stolic Kultury, sowna przepychanka z urzdnikami, majca urok szkolnego buntu w obronie ulubionej pani nauczycielki (nagranie kry w internecie), specjalna strona na Facebooku z „daniem przeduenia kadencji” oraz debiut Karola Sienkiewicza na amach „Gazety Wyborczej” w roli, jak sam przyzna, bezkrytycznego recenzenta najnowszej wystawy – mobilizacja rodowiska skupionego wok Obywatelskiego Forum Sztuki Wspczesnej, zwizana z nieprzedueniem przez wadze miasta kontraktu Dorocie Monkiewicz, dotychczasowej dyrektorce wrocawskiego Muzeum Wspczesnego, jest rzeczywicie imponujca. Rafa Jakubowicz w swej odezwie aktywisty podkrela, e MWW posiada „jedn z najbardziej przemylanych i konsekwentnie prowadzonych kolekcji w Polsce”, dziki dyrektorce, ktra ma „spjn i odwan wizj programow”. Takie rekomendacje rozbudzaj nawet mj apatyt, a tak szczliwie si zoyo, e trwajcy wanie w MWW pokaz pn. „Stosunki pracy” jest owej kolekcji prezentacj. Nie mogam wic nie sprawdzi, jak wystawiane laurki maj si do rzeczywistoci.

Gregor Raski, „First They Ignore You, Then They Laugh at You, Then They Fight You, Then You Win”, 2015, fot. Magorzata Kujda, © Muzeum Wspczesne Wrocaw, 2016

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

California Dreamin’
Ed Ruscha w kontekcie nadchodzcych wystaw
Wojciech Delikta

W 1962 roku w Ferus Gallery przy La Cienega Boulevard odbya si pierwsza w tej czci USA wystawa Andy’ego Warhola. Jej kurator, Walter Hopps, zorganizowa chwil pniej ekspozycj „New Painting of Common Objects” w Pasadena Art Museum, na ktrej znalazy si prace m.in. Jima Dine’a, Thiebauda, Warhola, Lichtensteina oraz Eda Ruscha. Co wane, pokaz ten by pierwsz muzealn prezentacj amerykaskiej sztuki popularnej (antycypujc „Six Painters and the Object” w Guggenheim Museum w Nowym Jorku). Dwudziesto-czteroletni wwczas Ruscha malowa parkingi, opakowania rodzynkw, woowe steki, logotypy wytwrni filmowych. Wkrtce tworzy obrazy, ktrych motywami przewodnimi stay si stacje benzynowe i samochodowe warsztaty („Standard Station”, 1966), czym podkrela fetyszystyczn lub nawet quasi-religijn natur stosunku Kalifornijczykw do aut. Motoryzacyjnej manii uleg sam artysta. Wielokrotnie stwierdza, e to, co zjawiao si na ptnach, widzia wczeniej przez szyby samochodu: puste billboardy, handlowe hangary czy zakady wulkanizacyjne. W 1967 roku poczesne miejsce w jego ikonograficznym repertuarze zaj Hollywood Sign, biay napis ze wzgrz kinematograficznej dzielnicy, ukazywany z rnych perspektyw, zawsze na tle zachodzcego soca.

Ed Ruscha, „Standard Station”, 1966, color screenprint, 25 5/8 x 40 in, Published by Audrey Sabol, Villanova, PA. Fine Arts Museums of San Francisco, Museum purchase, Mrs. Paul L. Wattis Fund, 2000.131.5.1, © Ed Ruscha, materiay prasowe Fine Arts Museums of San Francisco

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Przekraczanie granic... zdrowego rozsdku
Posthumanizm
Paula Milczarczyk

Wydaje mi si, e w toku swych rozwaa, dowartociowujc istoty pozaludzkie, posthumanici nie do doceniaj to, co swoicie ludzkie i co wyrnia nas wzgldem innych bytw. Warto przy tym zwrci uwag na ukryte zaoenie, ktre przewija si w caym programie posthumanistycznym, a ktre sprowadza zjawisko szacunku do Innego do czego wewntrznie sprzecznego. Zakadajc, e poczucie gatunkowej odrbnoci musi z koniecznoci pociga za sob, cytuj: „egoizm”, „przekonanie o wasnej wyszoci”, a nawet „odraz”, posthumanici sprowadzaj problematyk relacji midzygatunkowych do systemu zero-jedynkowego: podobiestwo implikuje szacunek, rnica – pogard. A wydaje si przecie, e wanie to jest najpikniejsze w zwierztach, e s tak rne od nas, e wanie za t rnic tak je kochamy (...). Przechodzc jednak do naczelnego zaoenia posthumanizmu, ktry gosi, e nie istnieje co takiego jak unikalny byt ludzki czy rdze (istota/warunki) czowieczestwa, warto zwrci uwag na subtelne chwyty retoryczne, ktre sprawiaj, e posthumanizm jawi si, a wrcz narzuca, jako metoda naukowa. Posthumanici bardzo chtnie powouj si na pewne fakty z dziedziny np. biologii molekularnej, jednoczenie bagatelizujc czy przemilczajc inne, niewygodne dla nich okolicznoci.

Jzef Wilko, „Odlot gsi”, 2014, drewno polichromowane, fot. materiay prasowe Galerii Wspczesnej Sztuki Sakralnej „Dom Praczki”, Kielce

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Ksztaty marze
Wystawa "Marzenie i rzeczywisto" w MNW
Zofia Jabonowska-Ratajska

Muzeum jako monumentalny, klasycystyczny budynek nawizujcy do najlepszych warszawskich tradycji, do Corazziego, Merliniego? Pomnik narodowej kultury? Projekt reprezentacyjnego centrum rzdowego w Ujazdowie, mieszczcego budynki Sejmu oraz dzielnic muzew, uznajcy spoeczn, promocyjn i pastwowotwrcz rol sztuki oraz zmieniajcy urbanistyczny plan stolicy.
Takie idee i marzenia towarzyszyy projektantom warszawskiego przybytku sztuki nowoczesnej – budowli nowoczesnego pastwa. W trakcie dyskusji, konkursw i poszukiwa odpowiedniego miejsca wyoniono w kocu projekt Tadeusza Towiskiego. Zbudowany przy dawnej Al. 3 Maja, otwarty 78 lat temu i cigle czekajcy na, planowan ju przed wojn, rozbudow i modernizacj.
O tym wanie, o historii warszawskiego Muzeum Narodowego i jego siedziby, opowiada wystawa „Marzenie i rzeczywisto...”. Jest to trudna, mao widowiskowa ekspozycja, nieprzycigajca tumw, ktre odwiedzaj renesansow sztuk pnocnych Woch pitro wyej. Nic dziwnego – plany, fotografie, rysunki, makiety interesuj przede wszystkim specjalistw. Ale jak inaczej pokaza t histori? Tymczasem uwane wpatrzenie si i wczytanie w rozwj tak wanego projektu budzi wiele wci aktualnych refleksji. Aktualne s take rne sposoby traktowania kwestii muzeum, nie tylko o randze narodowego, przez kolejnych decydentw z jednej, a pasjonatw jego idei z drugiej strony.

Warszawa, Muzeum Narodowe, projekt, widok perspektywiczny gmachu od strony pnocno-wschodniej, 1926, proj. Tadeusz Towiski  (1887–1951),  owek, papier eberkowy, 69 x 98,5 cm, materiay prasowe MNW

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Poszukujc pretekstu
Obrazy Henryka Siemiradzkiego w MNK
Paulina Adamczyk

Zesp dwunastu obrazw Henryka Siemiradzkiego ze zbiorw Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. B. G. Wonickiego, prezentowany w Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w krakowskich Sukiennicach, jest wystaw przygotowan w ramach projektu Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki „Korpus dzie malarskich Henryka Siemiradzkiego”. Prezentowane obrazy to przede wszystkim kameralne, liryczne „idylle” i „sielanki”, stanowice wan i najliczniejsz cz artystycznej spucizny malarza, powstajc na przestrzeni niemal caej jego twrczoci.
W formule „idylli” Henryk Siemiradzki wypowiada si najswobodniej. Te pogodne sceny rodzajowe z ycia staroytnych Grekw i Rzymian ucieleniay yw w wiatopogldzie XIX wieku ide antyku, interpretowanego jako zoty wiek ludzkoci. Dla twrcw epoki nowoytnej i nowoczesnej antyk pozostawa niedocignionym wzorem naladownictwa, poprzez ktry chciano w sztuce zobrazowa Pikno. Ju w okresie studiw w Petersburgu Henryk Siemiradzki wierzy, e po to, by uzyska harmoni w sztuce, naley naladowa „geniusz staroytnych” i idealizowa rzeczywisto ponad miar. Tematy zaczerpnite z mitologii i epoki klasycznej byy najbardziej podanymi w malarstwie, rozwijajcym si w krgu artystycznych akademii – i Henryk Siemiradzki rozpocz sw systematyczn, artystyczn edukacj w Akademii Sztuk Piknych w Petersburgu, uczelni o dugiej tradycji nauczania, a take dogmatycznym i konserwatywnym stanowisku wobec sztuki. „Klasycyzm profesorw”, jak okrelano wczesne rodowisko tamtejszych wykadowcw, przejawia si szablonowoci kompozycji, brakiem zainteresowania prac w plenerze oraz ignorowaniem prdw artystycznych ywych w zachodniej Europie. Siemiradzki, dopasowujc si do narzuconej hierarchii akademickich tematw, odnosi niemae sukcesy w murach swej uczelni, nasikajc zarazem jej klimatem. Realizowane przez tamtejsze rodowisko prace, chrzczone mianem „stylu petersbursko-rzymskiego”, rozbudziy w nim zamiowanie do mitu, take do mitu malarstwa.

Henryk Siemiradzki, „Odpoczynek”, 1896, olej na ptnie ze zbiorw Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki, materiay prasowe MNK

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Pawe Banik: Strach przed mierci
Sztuka modych
Oprac. Karolina Staszak

Jak wyglda proces twrczy? Bez czego nie wyobraasz sobie tworzenia?
W malarstwie najwaniejsze nie s forma ani kolor. Najwaniejsza jest idea i to od niej wszystko powinno si zaczyna. W przeciwnym razie obraz staje si mniej lub bardziej sprawn malowank, dekorujc cian. Moje obrazy to malarskie studium wizerunku, ktry zmienia si pod wpywem czasu. Wizerunek jest niczym innym, jak tylko mask, ale malarstwo t mask oywia. Kady obraz malarski, podobnie jak ciao, jest jedyny i niepowtarzalny. Ma swj pocztek, zmienia si, starzeje i – tak jak ciao – ostatecznie umiera. Pomys na malowanie obrazw powiconych mierci i przemijaniu zrodzi si z osobistych poszukiwa odpowiedzi na pytania, ktre prdzej czy pniej kady z nas musi sobie zada.

Pawe Banik, „Post mortem 36”, 2016, olej na ptnie, 140 x 100 cm, fot. dziki uprzejmoci artysty

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Wypowiadanie form
Pawe Banik
Karolina Staszak

Tak jak uycie przez malarza starej fotografii, na og gwarantuje choby wstpne zainteresowanie obrazem, tak malarstwo, ktre nawizuje do stylistyk dawnych mistrzw, budzi entuzjazm u zmczonych zalewem postsztuki widzw. (...)jest to ostatnio do modny w malarstwie chwyt (bo nie zabieg formalny). Odnajdujemy go take u Banika. Tu jednak on nie irytuje. Moe dlatego, e rdzawy zaciek na jednym z obrazw z serii „Post mortem” jest wanie zaciekiem, a wic plam barwn, rodkiem plastycznego wyrazu, a nie elementem nieco wydumanego (i przez to mczcego na dusz met) wiata przedstawionego. Banik, inspirowany fotografi, tworzc obraz, stara si wyzyska jej malarski potencja. Jest to ciekawsze, bo mniej wysilone, zwiastujce lepszy efekt – efektem jest malarstwo, nie wycznie ilustracja.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Malwina Mosiejczuk: Na pocztku jest iskra
Sztuka modych
Oprac. Wojciech Delikta

Czym dla Ciebie jest „wolno artystyczna”? Czy mylisz, e w sztuce s granice?
Jeli tylko artysta chce co powiedzie i jest to w pewien sposb dla niego wane, powinien mie moliwo zaprezentowania swojej idei wszelkimi sposobami. Wane, aby jego dziaalno niosa jaki przekaz, nie miaa na celu tylko wywoania burzy czy skandalu. Artysta sam powinien wybiera rodki, ktrymi si posuguje i w aden sposb nie powinno mu by to narzucone przez pastwo czy spoeczestwo. Cenzura to obraza i traktowanie odbiorcy jak idioty, ktry nie potrafi sam sobie wyrobi opinii o danej pracy. Kady sam decyduje, czy i na dan wystaw czy spektakl. Wchodzcy do galerii sztuki, muzeum czy innej instytucji artystycznej, ma prawo wyboru tego, co do niego przemawia lub nie. Dlaczego mu je odbiera? Jeli kto nie ma ochoty oglda dzie o takiej czy innej tematyce, moe na przykad zosta w domu.

Malwina Mosiejczuk, „Versus 5”, 2015, serigrafia, fot. dziki uprzejmoci artystki

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

(Nie)miertelne heroiny
Malwina Mosiejczuk
Wojciech Delikta

Drastyczno prac graficznych z cyklu „Versus” Malwiny Mosiejczuk nie pozwala na to, by je publikowa. Tak przynajmniej sugerowayby fotografie poranionych, zakrwawionych i nierzadko rozczonkowanych cia kobiet – anonimowych ofiar brutalnych morderstw i wypadkw, ktre stanowi pendant dla wykreowanych na ich podstawie sitodrukw. Niemniej jednak, bez tych dosadnych wizerunkw (jakich peno w starych archiwach policyjnych i wirtualnej przestrzeni), seria artystki wiele by stracia. Zwoki denatek z czarno-biaych, pokrytych rastrowymi plamami zdj dokumentalnych przeobraaj si w postaci superbohaterek z amerykaskich komiksw, np. Wonder Woman, Batgirl i Scarlet Witch. Szramy i przestrzeliny naznaczajce ich ciaa s bardziej ladami walki (jakkolwiek przegranej) anieli oznakami niemocy wobec oprawcy. W pokonanych heroinach zdaje si jeszcze tli iskra ycia, a to za spraw ekspresyjnej kreski i intensywnych kolorw, typowych dla komiksowej konwencji.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Ziele i peruki
"Kontrakt rysownika" Petera Greenawaya
Wodzimierz Wrzesiski

Kontrakt rysownika” otwiera intertekstualny okres twrczoci Petera Greenawaya i jest fabularnym debiutem tego angielskiego reysera. Zrealizowany w 1982 roku film, wedug artobliwego stwierdzenia Greenawaya, opowiada o zieleni i perukach. Miejscami wrcz przytaczajca obecno tych dwu elementw sprawia, e trudno tej zabawnej konstatacji cakowicie zaprzeczy. Jednak na „Kontrakt rysownika” skadaj si nie tylko peruki i ziele, gdy mona w nim odnale cay szereg cech i motyww charakterystycznych dla dalszej twrczoci reysera. Sporo z nich wywodzi si z fascynacji barokiem. To std bior si eksponowane w filmach Greenawaya cytaty, wizualne antytezy i barokowe efekty wiatocieniowe filmowych uj. Te ostatnie kieruj w stron zauwaonego chociaby przez Jean-Luca Godarda w dzieach siedemnastowiecznych malarzy holenderskich powinowactwa pomidzy malarstwem a filmem. Dla podzielajcego t tez Greenawaya w hierarchii sztuk malarstwo zajmuje jednak pozycj najwysz, podczas gdy sztuka filmowa stanowi tylko kolejny rozdzia w historii sztuk wizualnych i w relacji z malarstwem jest znacznie mniej interesujca. Taka gradacja to punkt wyjcia, wiodcy do zrozumienia malarskoci filmw Greenawaya oraz pojawiania si w nich bezporednich cytatw i porednich nawiza do dzie malarskich. Nieskrywan ambicj Petera Greenawaya stanowi przy tym wypracowanie takiej estetyki kina, ktr mona byoby uzna za przeduenie malarstwa.

Kadr z filmu „Kontrakt rysownika”, re. Peter Greenaway, Wielka Brytania 1982, studio: British Film Institute, dystrybucja TANTRA, rdo: YouTube

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

De-Kadencje z publicznego udoju
Komentarz | niepokorny
Andrzej Biernacki

Ostatnie 15 lat, jak przystao na spektakl reyserowany przez rnej maci urzdnikw o wsplnej mentalnoci futbolisty, w instytucjach sztuki by czasem spektakularnych wykopw. Na pierwszy z nich, u progu nowego millenium, posza dyrektor Aneta Szyak z gdaskiego Centrum Sztuki Wspczesnej, ktrej tamtejszy urzdnik samorzdowy zgotowa ksigow ani. Innym razem stoeczne ministerstwo wystosowao Zacht do Andy Rottenberg, by ta zoya rezygnacj, zanim ono zachci kontrolerw do przyjrzenia si ksigom finansowym kierowanej przez ni centralnej placwki. Po paru latach, kilka warszawskich przecznic dalej, urzdujcy dyrektor Zamku Ujazdowskiego, przy milczcej zgodzie ministra, wykona jazd na niedosz dyrektor i kuratork klasy biznes, Milad lizisk, by ta ustpia i odjechaa w niebyt klas turystyczn. Z kolei od maja tego roku spektakl ma sw czwart odson: samorzd Wrocawia nie chce przedua koczcej si kadencji dyrektorce tamtejszego Muzeum Wspczesnego, Dorocie Monkiewicz.
Cho za kadym razem przyczyny podejmowanych prb zwolnie byy rne, efekt pozostaje ten sam: tu po nim nastpuje naga mobilizacja si bliszych lub dalszych, byych lub potencjalnych beneficjentw, w gecie rozpaczliwej obrony zwalnianych. Jej schemat te jest znany i zawsze taki sam. Najpierw walka o honor, a potem „o wszystko”.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Stefan Okoowicz, "Anio i Syn – 30 lat dialogu Stanisawa i Stanisawa Ignacego Witkiewiczw"
Recenzja ksiki
Przemysaw Pieniek

Publikacja Stefana Okoowicza nawizuje do – a przy tym znacznie poszerza temat – ubiegorocznej wystawy (ktrej autor tomu by kuratorem) w Muzeum Tatrzaskim. Obie inicjatywy, wpisujce si w obchody 100. rocznicy mierci Stanisawa Witkiewicza (malarza, krytyka i twrcy stylu zakopiaskiego) oraz jubileuszu 130. urodzin jego syna, Stanisawa Ignacego, rewelacyjnie wyeksponoway wtek wieloletniej koegzystencji tych charyzmatycznych indywidualistw. Przede wszystkim jednak pooyy nacisk na motyw inspirujcego, pokoleniowego dialogu, ktry realnie przyczyni si do uksztatowania – take artystycznej – osobowoci jednego z najciekawszych rodzimych twrcw minionego wieku. Z wyimkw przebogatej korespondencji wymienianej midzy seniorem rodu (nazywanym przez swoje siostry Anioem ze wzgldu na wyjtkowe cechy charakteru) a niepokornym modziecem, wkrtce znanym take jako Witkacy, wyania si podwjny portret nietuzinkowych autorw, w ktrych wzajemnej relacji na prno szuka zawodowej rywalizacji czy bezpardonowego cierania si odmiennych wiatopogldw na ycie i sztuk.

Stefan Okoowicz, „Anio i Syn – 30 lat dialogu Stanisawa i Stanisawa Ignacego Witkiewiczw”, Muzeum Tatrzaskie w Zakopanem / Wydawnictwo Boss & Okoowicz, Warszawa 2015, ss. 328

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Anna Arno, "Jaka szkoda. Krtkie ycie Pauli Modersohn-Becker"
Recenzja ksiki
Wojciech Delikta

Paul Modersohn-Becker, niemieck malark uznawan dzi za jedn z pierwszych i najwaniejszych reprezentantek wczesnego ekspresjonizmu, omina sawa i wice si z ni zaszczyty. Przyczynio si do tego krtkie, trwajce bowiem zaledwie 31 lat, ycie artystki, a take – i moe przede wszystkim – nieprzychylny kobietom wiat sztuki z przeomu XIX i XX stulecia. Twrczo i rys biograficzny artystki staray si przypomnie wystawy, licznie organizowane w ostatnich kilku latach, m.in. w Muse d’Art Moderne de la Ville de Paris, Louisiana Museum of Modern Art, Kunst- halle Bremen czy nowojorskiej Galerie St. Etienne. T sam prb przywrcenia pamici o Modersohn-Becker podja w swej ksice historyczka sztuki i eseistka Anna Arno. Pierwsze, co uderza czytelnika, w ktrego rkach znalaza si owa publikacja (wydana nakadem Fundacji Terytoria Ksiki), to jej do nieortodoksyjna kompozycja. Otwiera j bowiem (zamiast wieczy – jak zwykle bywa) kilkadziesit stron barwnych reprodukcji obrazw ekspresjonistki. Znalaz si tu okadkowy „Autoportret z doni na podbrdku” (1906), wizerunek artystki w ciy, pejzae Worpswede, gdzie spdzia znaczn cz ycia u boku ma – Otto Modersohna. S te martwe natury i szereg portretw. Ten przegld stanowi wizualne wprowadzenie do historii losw praktycznie nieznanej malarki.

Anna Arno, „Jaka szkoda. Krtkie ycie Pauli Modersohn-Becker”, Fundacja Terytoria Ksiki, Gdask 2015, ss. 264

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dofinansowano ze rodkw Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym