strona gwna > 
wybierz miasto:
B C G J K L N O P S T W Z

Gliwice
Galeria Sztuki Wspczesnej Esta
Jarosaw Kozowski, "Empatia"
10.11.2017 - 07.12.2017

Jarosaw Kozowski z podejrzliwoci przyglda si przylegoci jzyka do opisywanej lub przedstawianej rzeczywistoci. Przywoujc pojcie empatii odsania kulturowe, polityczne czy ekonomiczne uycia (i naduycia) ikonicznych niemal przedstawie, ktre wydaj si znajome i oczywiste. Zestawiajc i multiplikujc rozpoznawalne elementy wizualnego otoczenia, nie proponuje prostych opozycji czy zalenoci. Te ostatnie czsto okazuj si gr czysto retoryczn, jak zmultiplikowany wizerunek Mao w pracy zatytuowanej Empatia przewodniczcego Mao do narodu chiskiego i vice versa. Artysta mnoy wtpliwoci, ujawnia paradoksy i niejednoznacznoci tkwice w mechanicznej lekturze historii i wspczesnoci, jak w Empatii Pana Hitlera do Pana Stalina i vice versa. Jarosaw Kozowski, czoowa posta sztuki konceptualnej, z poczuciem humoru demitologizuje powszechnie akceptowane mity, zrcznie wydobywa je ze strumieni znacze i ich banalizacji. W przewrotnych grach wizualnych i jzykowych przenicowuje wiat wspczesnej wizualnoci, w ktrym panosz si odklejone od swych pierwowzorw wizerunki, a designerska estetyzacja zamienia w produkt nawet niszowe praktyki street artu. O wystawie: Kady obiekt to para dopeniajcych si przeciwiestw. Kady element ma swj odpowiednik „po drugiej stronie” skali. I vice versa. [mnogie/pojedyncze, sacrum/profanum, gra/d, mit/mitologia… etc.] Nie wiem czy to rzeczywicie empatia. Raczej rewerencja, absolutna kurtuazja. Ogromna dyscyplina wizualna, minimalne rodki, perfekcyjna artykulacja. Salon artystyczny, w ktrym pojcia dokonuj eleganckich trawersw [musz podej do Marylin i zamieni z ni sowo, ”nie robia jeszcze dzisiaj kupy”] i trawestuj si nawzajem. [Marylin w ogle nie robia kupy. Eteryczne, utkane z mgie i westchnie heroiny literatury romantycznej nie jady. Z krwi koci byy dziewki folwarczne, byty fizjologiczne, ale ju liczna pokojweczka miaa w sobie co ze sprytnego skrzata. A pasteryzowana, liofilizowana, podawana w bezpiecznym, jednorazowym opakowaniu prniowym Marylin bez cukru i konserwantw to ju zupenie inna historia, jeden ze ladw fascynujcych przeistocze, jakie przechodziy fundamentalne wyobraenia kultury zachodniej].

Jarosaw Kozowski, "Empatia Mao wobec narodu chiskiego i vice versa", for. mat. pras. GSW Esta

[zwi]


Jelenia Gra
BWA
"Abraham ostrzega"
10.11.2017 - 01.12.2017

Wystawa przygotowana w oparciu o twrczo ydowskiego rzebiarza i animatora kultury dziaajcego w przedwojennej Warszawie – Abrahama Ostrzegi. By to artysta znany przede wszystkim jako autor rzeby sepulkralnej – nagrobkw, z ktrych kilkadziesit przetrwao na Cmentarzu ydowskim na Woli. By czonkiem m.in. przedwojennego Towarzystwa Zachty Sztuk Piknych (debiutowa na wystawie w Zachcie w 1910 roku) oraz inicjatorem ydowskiego Towarzystwa Krzewienia Sztuki, wraz z Wadysawem Waintraubem prowadzi te Atelier Zdobnictwa Artystycznego. W trakcie wojny, w getcie, by jednym z zaoycieli spdzielni artystycznej. Jak wielu innych artystw ydowskich zgin w obozie w Treblince. Ostrzega jest  twrc nagrobkw, ktry sta si jedn z tysicy ofiar bez grobu. Cho na wystawie nie ma rzeb Abrahama Ostrzegi, jego posta jest obecna — poprzez dziea wspczesnych artystw  rnych generacji i posugujcych si rozmaitymi mediami, ktrzy w autorski sposb zmierzyli si z jego dzieem i histori, twrczo interpretujc interesujce ich wtki. Jeleniogrska wystawa  zostaa rozszerzona o kontekst ewangelicki. lady wielowiekowej obecnoci protestantw na Dolnym lsku i w samej Jeleniej Grze widoczne s wszdzie. Koci aski i przylegajcy do niego dawny cmentarz ewangelicki z zespoem barokowych kaplic grobowych to najwiksze pomniki lskiej sztuki. To one ssiadoway z materialnymi dowodami kultury katolickiej i ydowskiej. Jest te w naszym regionie wiele obiektw o mniejszym moe znaczeniu dla sztuki i czsto zapomnianych, ale wanych dla lokalnej tosamoci. S to karczmy, kocioy i cmentarze. Ich nostalgiczne pikno pokazuje Tomasz Mielech. Aneks do wystawy stanowi multimedialny pokaz archiwaliw ze zbiorw Archiwum Pastwowego we Wrocawiu, oddzia w Jeleniej Grze, dotyczcy obecnoci spoecznoci ydowskiej w naszym miecie. W wystawie udzia bior: Hubert Czerepok, Tomasz Mielech, Magorzata Niedzielko, Katarzyna Rotkiewicz-Szumska, Krzysztof Wojciechowski.

[zwi]


Katowice
Galeria Sztuki Wspczesnej BWA
"Linia i chaos - - kompozycje przestrzenne wiata"
27.10.2017 - 03.12.2017
Patronat „Arteonu”

Artyci: Wadysaw Strzemiski, Klaudiusz Jdrusik, Urszula Broll, Zdzisaw Stanek, Zygfryd Dudzik, Zenon Moskwa, Andrzej Szewczyk, Marek Chlanda, Jerzy Wroski, Krystyna Pasterczyk, Piotr Lutyski, Krzysztof Morcinek, Marek Ku, Sawomir Brzoska, Micha Smandek, Wojtek Kucharczyk, Joanna Rzepka & ukasz Dziedzic.
Wystawa „Linia i chaos - kompozycje przestrzenne wiata” prezentujca historie awangardowych ruchw artystycznych na lsku oraz wspczesne odniesienia, odbdzie si w setn rocznic Pierwszej Wystawy Ekspresjonistw Polskich w 1917 roku w krakowskim Towarzystwie Przyjaci Sztuk Piknych, przedstawi dziaania, twrczo i dokonania kilku pokole artystw. Punktem wyjcia dla lskiej awangardy bdzie pobyt w Cieszynie Juliana Przybosia, ktry w latach 1927-1939 uczy w tamtejszym Pastwowym Gimnazjum im. A. Osuchowskiego, a pniej w Pastwowym Gimnazjum Matematyczno-Przyrodniczym. Przybo ju wwczas by zainteresowany rewolucyjnymi ideami burzcymi dotychczasowy porzdek w sztuce, ktre z pasj zaszczepia swoim uczniom. W tym okresie pozna Wadysawa Strzemiskiego, kluczow posta polskiej awangardy, ktrego teoria unizmu stanowi istotny wkad w wiatow histori sztuki. Po wojnie Przybo zaj si uzasadnianiem nowatorstwa w sztuce, m.in. napisa przedmow do „Teorii widzenia” Strzemiskiego.
Na wystawie obok prac Wadysawa Strzemiskiego, chcemy przypomnie sylwetki najciekawszych czonkw grupy:Klaudiusza Jdrusika, Urszul Broll, Zdzisawa Stanka i Zygfryda Dudzika. Dziaalno St-53 bya jedn z pierwszych oznak sprzeciwu wobec dominacji realizmu socjalistycznego w sztuce polskiej.
W ujciu teoretykw awangardy sztuka jako obszar modelujcy wikszo ludzkich zachowa miaa posugiwa si oczyszczon struktur dziea odzwierciadlajcego logik budowy maszyny i dynamik nowoczesnego miasta. Utosamienie rewolucji spoecznej z rewolucj w sztuce zaowocowao midzy innymi pionierskimi eksperymentami w zakresie typografii. Fuzja obrazu i sowa znalaza swoje rozwiniecie w rekonstrukcyjnych operacjach na rozbitych znakach prowadzonych przez Zenona Moskw. Zderzenie funkcjonalnoci sowa z jednoczesnym odarciem go ze znaczenia i rozpatrywaniem w kontekcie czysto formalnym jest dla nich przyczynkiem do krytyki reprezentacji, zalenoci midzy rzeczywistoci i odnoszcym si do niej znakiem.
Grup kontynuatorw cieszyskich tradycji awangardowych, bd reprezentowa artyci, ktrzy od lat 70. najwyraniej odciskali swoje pitno na tamtejszym wydziale artystycznym Uniwersytetu lskiego, Wrd nich na szczegln uwag zasuguje Andrzej Szewczyk, duchowy przywdca nieformalnej grupy tzw. Gackw, ktr mona nazwa „grup cieszysk”. By jedn z najciekawszych osobowoci powojennej sztuki polskiej. Szewczyk powicajc si prbom przezwycienia tradycyjnej formy i struktury obrazu malarskiego, skupia si na nieustajcym procesie malarskim, w ktrym kluczowe byo stawianie znakw, tzw. „pisanie ksig”. Obok Szewczyka na wystawie pojawi si: Marek Chlanda, Jerzy Wroski, Krystyna Pasterczyk, Piotr Lutyski, Krzysztof Morcinek, Marek Ku. Bdzie to cz rozpisana w oparciu o odwoania do wczesnych galerii prezentujcych sztuk nowatorsk, midzy innymi Galeri Uniwersyteck Instytutu Sztuki w Cieszynie, Galeri Miejsce i Galeri Szar w Cieszynie, Kronik w Bytomiu, a take Biuro Wystaw Artystycznych w Katowicach, ktre byy wwczas najwaniejszymi centrami animacji ycia artystycznego regionu.
Ostatnia grupa dzie prezentowana na wystawie „Linia i chaos” bdzie odwoywa si do dziaa w przestrzeni, nawizujc do tradycji land-artowych. Znajd si tu absolwenci cieszyskiego Instytutu sztuki, obecnie znaczce postaci w sztuce powstajcej na lsku, zwizani z katowick ASP, Sawomir Brzoska i jego ucze Micha Smandek. Ich dziaania maj zarwno charakter procesualny jak i badawczy zwizany z podejmowan strategi przemieszania si, dziaanie jako dugotrwaa podr, wymuszajca czsto wyczerpujcy fizycznie kontakt z miejscem. Obaj dokonujc drobnych interwencji w krajobrazie poszukuj nowych definicji sztuki i zakresu jej rozpoznawalnoci. Zacieraj granic midzy wykonywaniem a dokumentowaniem zastanych sytuacji jako gotowych dzie. Dopenieniem bd instalacje multimedialne artystw: Wojtek Kucharczyk, Joanna Rzepka & ukasz Dziedzic.

Micha Smandek, „Szkielety, Salar de Uyuni, Boliwia”, 2016, mat. pras. GSW BWA Katpwice

[zwi]

«   »

W listopadowym „Arteonie”: z okazji wystawy „Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst” w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu Krystyna Raska-Gorgolewska przyblia twrczo Meksykanw oraz historyczne i polityczne okolicznoci, w jakich powstawaa. W rubryce „Filmowo” Aleksandra Sikorska z kolei konfrontuje film Julie Taymor o Fridzie z biografi artystki. Sylwetk Adama Chmielowskiego, czyli witego Brata Alberta, z okazji koczcego si Roku Brata Alberta przedstawia Aleksandra Sikorska, a Karolina Staszak komentuje konferencj „Nie/moliwa autonomia sztuki”, ktra odbya si w Galerii EL w Elblgu, oraz towarzyszcy jej wieczr performace. O cyganerii z East Village na marginesie wystawy „Club 57: Film, Performance, and Art in the East Village, 1978-1983” pisze Wojciech Delikta. Z kolei seri „Polska awangarda” artykuem o grupie Jung Jidysz kontynuuje Agnieszka Salamon-Radecka. W najnowszym „Arteonie” take: wystaw „Pablo Picasso. Between Cubism and Neoclassicism: 1915-1925” w rzymskim Quirinal Stables recenzuje Piotr Bernatowicz, a malarstwo Nickity Tsoya rekomenduje Marcin Krajewski. Dorota aglewska kontynuuje cykl o rynku sztuki tekstem na temat relacji krgw atrybucyjnych do ceny obrazu na przykadzie kolekcji rodziny Porczyskich. W listopadowym „Arteonie” ponadto: inne recenzje, komentarze, aktualia i stae rubryki.

Okadka: Frida Kahlo, „Autoportret z mapami”, 1943, olej na ptnie, 81,5 63 cm, The Jacques and Natasha Gelman Collection of Mexican Art, the Vergel Foundation and the Tarpon Trust, © 2017 Banco de Mxico Diego Rivera Frida Kahlo Museums Trust, Mexico, D.F. / Artists Rights Society (ARS), New York, mat. pras. CK Zamek w Poznaniu

Sztuka i polityka
„Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst” w CK Zamek w Poznaniu
Krystyna Raska-Gorgolewska

Poznaska wystawa prac kultowych meksykaskich artystw i zwizanych z nimi Polek: Bernice Kolko i Fanny Rabel podzielona jest na kilka czci. W Sali Wystaw znajduj si dziea Kahlo i Rivery z kolekcji Gelmanw. W kameralnym kinie wywietlany jest film, w ktrym uczniowie Fridy opowiadaj o swoich studenckich czasach i nauczycielce. W zachodnim skrzydle Zamku pokazano zdjcia Bernice Kolko – przyjaciki Fridy, ktra miaa zgod na fotografowanie jej rwnie w bardzo osobistych sytuacjach. W kolejnej sali pokazano twrczo Fanny Rabel, ktra naleaa do najbliszych uczniw Kahlo, wsppracowaa take z River przy realizacji jego murali. Przedstawiaa codzienne ycie w latach 40. i 50. – Meksyk, w jakim ya i tworzya Frida. Osobna przestrze zostaa powicona Wystawie Sztuki Meksykaskiej w Polsce, ktra odbya si w 1955 roku – pokazowi, ktry z wielkim entuzjazmem przyjto u nas jako przykad sztuki socrealistycznej.
Celem wystawy jest m.in. zainicjowanie zblienia Meksyku i Polski, wzajemne poznanie naszych historii i kultur. Na polityczne znaczenie wystawy wskazywa zarwno jej patron honorowy, prezydent Poznania Jacek Jakowiak, jak i dyrektor podlegego mu Centrum Kultury Zamek, Anna Hryniewiecka. Prezydent w notatce do katalogu pisa, e Frida, gdyby tu bya, wygosiaby „pomienn mow o koniecznoci zapewnienia swobody twrczej i moralnego wsparcia dla tych artystw, ktrzy wierno swoim przekonaniom przypacaj – w najlepszym razie – publiczn nagonk ze strony wadzy”. Podobnie Hryniewiecka wskazywaa na kryzys demokracji i wolnoci w Polsce, a co za tym idzie, na zagroenie wolnoci twrczej w naszym kraju, natomiast podczas wernisau nawizaa do „walki o prawa kobiet”, czyli do „czarnych protestw”. Poruszanie politycznych wtkw waciwie nie powinno dziwi –przecie polityka w yciu i twrczoci Fridy Kahlo i Diega Rivery bya wana. Pytanie tylko, czy Frida i Diego byli artystami niezalenymi, ktrzy walczyli z wadz o wolno twrcz? I jakich ideologii s ambasadorami?

Nickolas Muray, „Frida na awce”, © Nickolas Muray Photo Archives, The Jacques and Natasha Gelman Collection of Mexican Art, the Vergel Foundation and the Tarpon Trust, reprodukcja za zgod Narodowego Instytutu Sztuk Piknych i Literatury, 2017, materiay prasowe CK Zamek

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

ko Fridy
„Frida” w reyserii Julie Taymor
Aleksandra Sikorska

Spotkali si przypadkiem, kompletnie do siebie nie pasowali. Stali si jedn z najbardziej utalentowanych, awanturniczych, najbardziej optanych seksem, wybuchowych, najbardziej namitnych par wszechczasw” – brzmi jak zapowied banalnego romansu, a moe nawet zarys fabuy filmu pornograficznego, a tymczasem s to sowa zwiastuna filmu, traktujcego o yciu (a moe ku?) Fridy Kahlo pt. „Frida” z 2003 roku, z Salm Hayek w roli gwnej. Reyserka hollywoodzkiej produkcji, Julie Taymor, podkrelaa, e nie chciaa „robi filmu o artystce”. Czym jest „film nie o artystce”, zaraz si przekonamy.
Odbywajca si w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu wystawa „Frida Kahlo – Diego Rivera. Polski kontekst” oraz towarzyszce jej wydarzenia o komercyjnym charakterze s dobr okazj do skonfrontowania filmu „Frida” z ksik biograficzn autorstwa Hayden Herrery „Frida. ycie i twrczo Fridy Kahlo”, na ktrej – notabene – opierali si twrcy hollywoodzkiej produkcji. W jakim stopniu „Frida” bliska jest yciu samej malarki? Jaki obraz meksykaskiej artystki wykreowali twrcy najbardziej znanego (wszak nie jedynego!) filmu biograficznego, powiconego autorce „Zamanej kolumny”?

Kadry z filmu „Frida”, re. Julie Taymor, 2002, produkcja: Kanada, Meksyk, USA, rdo: internet

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Najpikniejszy czowiek
Rok Brata Alberta
Aleksandra Sikorska

Mionikom sztuki rok 2017 kojarzy si gwnie z obchodami 100-lecia awangardy w Polsce, jednak jest on take powicony niezwykemu czowiekowi: powstacowi styczniowemu, malarzowi, bratu najuboszych, o ktrym Leon Wyczkowski mwi: „By naszym nauczycielem; wytworny pan, gboki umys. (...) Czowiek wykwintny, artysta zapalony z nerwem. Wesoy, dowcipny, gawdziarz nadzwyczajny”. O kim mowa? O najpikniejszym czowieku pewnego pokolenia, malarzu Adamie Chmielowskim – pniejszym w. Bracie Albercie. (...) Mia on duy wpyw na znajomych artystw. Wedug Leona Wyczkowskiego, to wanie Chmielowski zachci Maksymiliana Gierymskiego do malowania scen o tematyce powstaczej. Pniejszy brat Albert przyjani si ze Stanisawem Witkiewiczem, Helen Modrzejewsk. By take przyjacielem Leona Wyczkowskiego, ktry namalowa jeden z jego portretw, a take – pod wpywem jego rad – zmieni koncepcj obrazu ilustrujcego „Balladyn” Sowackiego. Wpyw Chmielowskiego na ycie artystyczne XIX i pocztku XX wieku wydaje si znaczcy. W 1936 roku Adolf Nowaczyski wyda esej pt. „Najpikniejszy czowiek mego pokolenia”, ktrego gwnym bohaterem jest wanie Adam Chmielowski. Lwowska poetka Maryla Wolska powicia mu utwr w zbiorze poezji „Dzbanek malin”.
Wymieniam te wszystkie nazwiska, aby ukaza wpyw Chmielowskiego na ycie artystyczne tamtych czasw. Dzi jego rola i szacunek, ktrym si cieszy wrd elit artystycznych, wydaj si znacznie mniej oczywiste.

Adam Chmielowski (brat Albert), „Ecce Homo”, 1879-1880, olej na ptnie, 146 x 96,5 cm, zbiory sistr Albertynek, materiay prasowe Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblgu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Cyganeria z East Village
„Club 57...” – wystawa w MoMA w Nowym Jorku
Wojciech Delikta

Trudno uwierzy, e nowojorczycy – lubujcy si w miejskich mitach o nocnym yciu Wielkiego Jabka – musieli czeka ponad 30 lat, by bliej pozna ekscytujc histori jednego z niegdy najbardziej kultowych, barwnych, inspirujcych, ale i kontrowersyjnych miejsc na artystycznej mapie metropolitalnego night-life’u. Przed kilkoma dniami Museum of Modern Art otworzyo wystaw fotografii, filmw, nagra wideo, obrazw, grafik, artzinw, projektw ubra i memorabiliw, pochodzcych z legendarnego Klubu 57. Wprawdzie istnia zaledwie pi lat (1978-1983), zasyn jednak jako przysta bohemy z East Village; oaza modych gniewnych, poszukujcych dla siebie przestrzeni, w ktrej mogliby odreagowa osobiste frustracje, a take da upust drzemicym w nich pokadom twrczej ekspresji. Do Club 57 cigali aktorzy, muzycy, malarze, filmowcy, performerzy i wszyscy ci, ktrzy – w atmosferze wolnoci, tolerancji i odrealnionej radoci – prbowali znale wasn tosamo oraz yciow drog. Ekspozycja w MoMA to pierwszy przekrj przez dziedzictwo wylgarni talentw i cho nie jest tradycyjn wystaw dzie sztuki, daje wgld w egzotyk artystycznego rodowiska Nowego Jorku przeomu lat 70. i 80. ubiegego wieku.

Tabboo! (Stephen Tashjian), „Self-Portrait”, 1982, acrylic on found advertising paper, courtesy the artist and Gordon Robichaux, New York, materiay prasowe MoMA

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Problemy z autonomi
Forum Nowej Autonomii Sztuki
Karolina Staszak

Sawomir Marzec w pierwszej notatce na blogu Forum Nowej Autonomii Sztuki przyblia, czym jest promowana przez niego inicjatywa: „FNAS jest rodzajem eksperymentu, rodzajem wsplnego bloga/witryny ludzi o bardzo rnych pogldach i zainteresowaniach, lecz krytycznych wobec narastajcych unifikacji i monopolistycznych praktyk (zwaszcza rodzimego) artworldu. czy nas poczucie odpowiedzialnoci za przyszo, ktra nie powinna by kontynuacj czy konsekwencj naszej zabetonowanej „aktualnej aktualnoci”. Poczucie odpowiedzialnoci za przyszo, ktre przeamuje rujnujc nas opozycj „konserwacji i postpacji”, w rwnym stopniu zaklinowanych w schematach swych kolejnych radykalizacji. Czy potrafimy jeszcze myle i dyskutowa o sztuce poza marketingow pragmatyk, poza gr chytrych manipulacji, narcystycznych automitologii i uzurpacji, a nade wszystko poza dalsz radykalizacj skrajnoci i fundamentalistycznych resentymentw? Czy w ogle sztuka wspczesna bez tego jeszcze istnieje? Czy sztuka musi by ju tylko funkcjonalna, pochodna od pragmatycznych zaangaowa, czy te moemy jednak negocjowa jak form nowej jej autonomii?”.
Kiedy pierwszy raz zetknam si z tak sformuowanymi zaoeniami, rozbudziam w sobie nadziej, e oto pojawio si rodowisko przytomnych ludzi, ktrzy dostrzegaj podstawowe patologie wspczesnego artworldu i widz szans na – grnolotnie rzecz ujmujc – ocalenie sztuki.

Sawomir Marzec, „Deutche Grammatik”, fot. materiay prasowe Galerii El

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Jung Idysz
Midzynarodowe kontakty polskiej awangardy
Agnieszka Salamon-Radecka

Jedn z czsto ostatnio podnoszonych cech charakteryzujcych polsk awangard okresu I wojny wiatowej, szczeglnie w odniesieniu do poznaskiego Buntu, jest jej ponadnarodowy i transgraniczny charakter. Jako przykad przytacza si w tym wypadku niemiecko-polskie maestwo Margarete Schuster-Kubickiej i Stanisawa Kubickiego oraz ich kontakty ze rodowiskiem berliskiego Die Aktion, z ktrym wspprac w latach 1918-1920, take za ich porednictwem, podjli artyci Buntu. Jednake w kontekcie midzynarodowych kontaktw artystycznych awangardy wyrosej na polskim gruncie warto przypomnie jeszcze jedn grup, jaka pojawia si na ziemiach polskich pomidzy I wojn wiatow a wojn polsko-bolszewick, a wic w burzliwym okresie ustalania granic przyszego odrodzonego pastwa – dzk Jung Idysz, ktrej najaktywniejszy okres dziaalnoci przypada na lata 1919-1920. Grup o podobnie, jak poznaski Bunt, literacko-plastycznym charakterze tworzyli artyci ydowskiej narodowoci, urodzeni lub wychowani na ziemiach polskich, plastycy: Mojesz Broderson (1890-1956), Jankiel Adler (1895-1949), Henryk Barczyski (1896-1941), Wincenty (Icchak) Brauner (1887-1944), jego siostra, Ida Braunerwna (1891-1948), Zofia Gutentaanka [Gutentag] (1899-1933), Pola Lindenfeldwna (1894-1942), Dina Matuswna (1895-po 1940), Marek Szwarc (1892-1958) oraz literaci: Icchak Kacenelson i Jecheskiel Mojesz Neuman. Wikszo z nich jeszcze przed wybuchem wojny miaa okazj zetkn si ze sztuk europejsk, a nierzadko te by uczestnikami midzynarodowej wsplnoty artystycznej.

Pola Lindenfeldwna, „Krajobraz”, „Zdrj”, t. IX, z. 4 (listopad 1919), s. 85, skan: Katarzyna Gieszczyska-Nowacka, MNP

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Picasso w Rzymie
Wystawa „Pablo Picasso.
Tra Cubismo e Classicismo: 1915-1925”
Piotr Bernatowicz

Kada wystawa twrczoci Picassa jest duym wydarzeniem i ekspozycyjnym przedsiwziciem. Zebranie dzie bdcych w rnych kolekcjach muzealnych znaczcych na wiecie instytucji wymaga nie tylko nakadw finansowych, ale take przekonania dyrektorw tyche, by pozbyli si na czas jaki pcien, ktre s przecie magnesem przycigajcym fanw sztuki.
Choby tylko z tego powodu wystawa „Pablo Picasso. Tra Cubismo e Classicismo: 1915-1925”, ktra od koca wrzenia trwa w rzymskiej galerii Scuderie del Quirinale, zasuguje na odnotowanie i uwag.
Ekspozycja prezentuje okres w twrczoci wynalazcy kubizmu, ktry wwczas wielu jego ortodoksyjnych wyznawcw wprawi w osupienie. Bo oto genialny kontynuator Czanne’a w dziele rozbijania w drobny mak systemu centralnej perspektywy powraca do akademickiego realizmu. Cho rwnolegle Picasso maluje kubistyczne martwe natury (w 1921 roku powstao take jego wybitne dzieo podsumowujce kubizm syntetyczny „Trzej muzykanci”), to jednak tworzy take portrety i studia postaci tak, jakby cay kubizm mona byo wzi w nawias. Okres ten do dzi stanowi wyzwanie dla badaczy jego twrczoci.

Pablo Picasso, „Deux femmes courant sur la plage (La course)”, 1922, gouache su tavola, 32,5 x 41,1 cm, Parigi, Muse National Picasso-Paris, Dation Pablo Picasso, 1979, © Succession Picasso, by SIAE 2017, materiay prasowe Scuderie del Quirinale

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

By czowiekiem
Rekomendacje | Nickita Tsoy
Marcin Krajewski

Kim jest Nickita Tsoy? Najwiksze zaskoczenie, ktre przeywa odbiorca stykajcy si po raz pierwszy ze sztuk tego ukraiskiego artysty, zazwyczaj zwizane jest z jego bardzo modym wiekiem. Obrazy, ktre wychodz spod rki tego dwudziestoszecioletniego malarza, zaskakuj dojrzaoci formy i techniki. Nickita Tsoy urodzi si w Kijowie, w rodzinie o silnych tradycjach artystycznych. Jego ojciec, Andrey Tsoy, jest znanym malarzem i wykadowc kijowskiej Akademii. Na tej samej uczelni pracowaa rwnie matka malarza oraz, zmary w 2008 roku, wujek Nickity, artysta Alexandr Sheremet. Sztuka towarzyszya mu od zawsze. W artystycznych szkoach i akademiach spdzi prawie 17 lat. Zamiast bawi si na podwrku z dziemi ssiadw, oglda albumy z reprodukcjami malarstwa i szkicowa. Waciwie nigdy nie stara si nawiza kontaktu z nikim spoza najbliszego krgu szkolnego – bo tylko z kolegami z uczelni mg godzinami debatowa nad rozwizaniami kolejnych problemw i podejmowaniem wyzwa malarskich. Nieliczni przyjaciele – wszyscy s artystami. Jak sam wspomina, nikt nigdy nie spyta go, czy chce zosta malarzem. Dzi – nie umiaby ju by nikim innym.

Nickita Tsoy, „Runing with a yellow head”, 2017, oil, canvas, 120 x 100 cm, fot. dzieki uprzejmoci artysty

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Kwestia interpretacji
Przypadek tak zwanej kolekcji Porczyskich
Dorota aglewska

Casus kolekcji Janiny i Zbigniewa Porczyskich, zwanej Kolekcj imienia Jana Pawa II, a okrelanej mianem „maego Luwru” lub „najwikszej mistyfikacji w Europie koca XX wieku”, unaocznia problematyk atrybucji i faszerstw na rynku antykwarycznym. Umiejtno okrelania atrybucji dzie malarskich, jak i poprawnego interpretowania okrele atrybucyjnych, jest przejawem kapitau kulturowego uczestnikw rynku. Znajomo kolejnych krgw atrybucji dzie, a take umiejtno waciwej interpretacji zapisw w katalogach aukcyjnych, stanowi wany zasb wiedzy kolekcjonera czy eksperta sztuki. Przyjrzyjmy si przypadkowi kolekcji Porczyskich, opisywanemu przede wszystkim w ksice Janusza Miliszkiewicza i Mieczysawa Morki pt. „Kolekcja Porczyskich – genialne oszustwo”. Zbigniew Porczyski interesowa si sztuk bardzo krtko przed rozpoczciem swojej przygody kolekcjonera. miao wkroczy w wiat rynku sztuki, w pierwszym roku dziaalnoci kupujc ponad 200 obrazw. Wiele z tych zakupw najprawdopodobniej zostao dokonanych zbiorczo, bez moliwoci dokadnego przeanalizowania wartoci: atrybucji, proweniencji czy stanu zachowania pracy. Blisko 400 obrazw zostao zakupionych w pierwszej poowie lat 80. w brytyjskich oddziaach takich domw aukcyjnych, jak Christie’s, Sotheby’s, Phillips czy Bonhams. Utworzony zbir przekazano (nieformalnie) narodowi, wzbudzajc wtpliwoci wielu rodowisk, zarwno co do motyww, wartoci dzie, jak i ksztatu kolekcji oraz jej statusu prawnego.

Graf. Z. Kom.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Niespodziewajka
Komentarz | niepokorny
Andrzej Biernacki

Kiedy marudziem w tej rubryce, e w polskim yciu publicznym (tako w wiatku sztuki) robi si nudno, bo przewidywalnie. Kogokolwiek o cokolwiek zapyta, w odpowiedzi syszy si obiegow formuk „po przynalenoci”. Sowem: jeli kto dziaa w kupie albo z kup trzyma, gada wycznie „po linii” kupy. Z gry wszystko wiadomo: kto „Szko kontaktowe”, a kto „W tyle wizji”.
Okazuje si tymczasem, e nie wszystkich ta przewidywalno odrzuca. Ba!, s i tacy (syndrom in. Mamonia), co j wrcz uwielbiaj. Naturalnie pod warunkiem, e ze spodziewanym jest im absolutnie „po drodze”. Celuj w tym np. rni prasowi wywiadowcy. Chcc otrzyma „waciw” konkluzj, starannie dobieraj swych rozmwcw.
Tak wanie zrobili dwaj redaktorzy „Szumu”, Jakub Banasiak i Piotr Sodkowski, w ostatnim (chronologicznie – ma si rozumie) numerze pisma. O udzielenie wywiadu poprosili Maryl Sitkowsk z Muzeum ASP w Warszawie, ktra ideolo – jak wnosili z rnych przesanek – jest z bliskiego im krytyczno-kuratorskiego miotu. Sekwencja pyta wyranie wskazywaa na rachuby obu panw, e elaznym punktem dialogu bd obowizkowe w takich razach fanfary na cze Foksalu, Repassage’u i temu podobnych okolic nadsztuki. Pani Sitkowska tymczasem spokojnie wspominaa, e od Foksalu wolaa Galeri Boguckich, a wntrza Repassage’u widziaa jedynie przez okna z Krakowskiego Przedmiecia, bo... mijaa galeri Cielarw po drodze do pracy.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dariusz Czaja, Wiesaw Juszczak, „Ruiny czasu. Rozmowy o twrczoci”
Recenzja ksiki
Aleksandra Sikorska

„Ruiny czasu. Rozmowy o twrczoci” to ksika niezwyka. Jest zapisem rozmw, ktre Dariusz Czaja – profesor, antropolog kulturowy, przeprowadzi z Wiesawem Juszczakiem. Jak pisze Pawe Prchniak: „Wiadomo, czyj to recital, ale wiadomo te, kto tu dyryguje”.
Tytu publikacji sugeruje, e gwnym tematem rozmw interlokutorw jest szeroko rozumiana twrczo, lecz to nie temat czyni te rozmowy wyjtkowymi, ale klasa bohatera. Mamy do czynienia z wybitnym profesorem historii sztuki, tumaczem literatury naukowej i piknej, autorem wielu ksiek, a take – jak si okazuje – czowiekiem skromnym, o niezwykej wraliwoci, ktry – po przyznaniu mu Nagrody im. Ksawerego i Mieczysawa Pruszyskich – wraca do pocztku swej edukacji, wspomina pierwszych nauczycieli, pierwsze fascynacje literackie i intelektualne. Dialogi dwch intelektualistw dotycz filmu, muzyki, baletu, teatru, literatury, przekadu, filozofii, sztuki. Gwnym spoiwem tych rozmw jest biografia Juszczaka.

Dariusz Czaja, Wiesaw Juszczak, „Ruiny czasu. Rozmowy o twrczoci”, Wydawnictwo Czarne, Woowiec 2017, ss. 296

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

„Jzef Czapski, Ludwik Hering. Listy 1939-1982”
Recenzja ksiki
Aleksandra Sikorska

Drugi tom listw Jzefa Czapskiego i Ludwika Heringa ukaza si w padzierniku biecego roku, w miesicu, w ktrym w ramach Festiwalu Czapskiego odbyway si w wielu miastach Polski (m.in. w Krakowie, Warszawie, Katowicach) wystawy i prelekcje powicone autorowi „Na nieludzkiej ziemi”, a take postaciom z nim zwizanym. W licie z 8 grudnia 1972 roku Czapski napisa Heringowi: „Nie ma uczciwej dyskusji bez prby zrozumienia, wycia si w racje i walory przeciwne sobie”. Nieustajca prba zrozumienia jest znamienna dla korespondencji tych dwch twrcw – pochodzcych wszak z rnych wiatw – prowadzonej od 1939 do 1982 roku.
O ile w pierwszym tomie listw na plan pierwszy wysuwaa si dziaalno pisarska Czapskiego, wydaje si, i w latach pniejszych w korespondencji istotnym tematem jego refleksji staje si malarstwo.

„Jzef Czapski, Ludwik Hering. Listy 1939-1982”, t. II, wyd. sowo/obraz terytoria, Biblioteka Mnemosyne, Gdask 2017, ss. 358

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dofinansowano ze rodkw Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym