strona gwna > 
wybierz miasto:
B C G J K L N O P S T W Z

Cieszyn
Miejska Galeria Sztuki 12
Tadeusz Kantor, "Brudnopisy"
13.10.2017 - 30.11.2017
Patronat „Arteonu”

Ekspozycja „brudnopisw” Tadeusza Kantora w Miejskiej Galerii Sztuki 12 w Cieszynie jest kolejnym (po Galerii Foksal [2015] i Zbrojowni Sztuki w Gdasku [2017]) pokazem realizacji kantorowskiego projektu z lat 70. Skada si z ponad 100 wydrukw zapiskw, notatek etc., wykonanych w duych powikszeniach. Gwny akcent wystawy zosta pooony na bardzo wane dla Kantora pojcia: istot twrczoci i dzieo sztuki. W toczonej w latach 60. XX wieku wiatowej dyskusji na temat tej problematyki gos polskiego artysty brzmia niezwykle nowatorsko. Przy okazji zorganizowanej w Galerii Krzysztofory w 1963 roku „Antywystawy” Kantor pisa: „Byo to moim wasnym, indywidualnym odkryciem – to uznanie za twrczo caych rejonw »strychw« wiadomoci, skadw pamici, nobilitowanie tego, co nazywa si rupieciarni naszej wiadomej dziaalnoci”. (...) Zupenym jednak nowatorstwem byo przeniesienie toczonego na gruncie sztuki dyskursu na teren teatru. W dzisiejszych czasach, kiedy sztuka zaanektowaa dla swych celw te teatr i film, rezygnujc przy tym z definicji samego dziea sztuki, warto ten aspekt twrczoci przypomnie i wyeksponowa. Rwnie dlatego, e zwykle jest on pomijany w pracach powiconych dziaalnoci teatralnej Kantora, jak i niedostrzegany w pracach badaczy piszcych o wspczesnej sztuce wizualnej. Dawne zapiski byy take punktem wyjcia dla aktualnej twrczoci, ogniskujcej si wok problematyki wspomnienia i pamici. Jak pisa: „Resztki maj niezwykle siln sfer emocjonaln = artystyczn! A co dopiero swoje wasne resztki”. Cieszyska wystawa „brudnopisw” nie jest prezentacj archiwalnych dokumentw. Ma ambicj zwrcenia uwagi na potrzeb identyfikacji aktualnej polskiej kultury z pojciami, ktre proponuje sztuka Kantora: nie tylko idei historii i pamici, ale te wiadomoci, tosamoci i uniwersalnoci.  L. S.

Wystawa „Brudnopisw” Tadeusza Kantora w Galerii Foksal, 2015, fot. Bartosz Grka, mat. pras. MGS 12 w Cieszynie

 

[zwi]


Cieszyn
Szpital lski
"Szpital lski w akwarelach"
01.11.2017 - 30.11.2017

W listopadzie w Szpitalu lskim w Cieszynie otwarto wystaw, ktrej motywem przewodnim staa si cieszyska placwka medyczna. W swojej 125-letniej historii Szpital i jego zabytkowe obiekty by wielokrotnie fotografowany, ale po raz pierwszy jego pikno zostao przedstawione w formie akwareli. Pejzae powicone Szpitalowi bdzie mona te podziwia w specjalnym, wydanym przez Dyrekcj Szpitala – kalendarzu na rok 2018.
Wystaw mona obejrze w Galerii Zmiennej. Jest to inicjatywa szpitala, ktry co miesic zaprasza do prezentacji swoich prac artystw z terenu lska Cieszyskiego. Prezentowane byy ju m.in. wystawy obrazw Jana Gluzy, zdjcia Sebastiana Bastko ebrowskiego, paskorzeby Grzegorza Niedoby a take prace rysunkowe dzieci wykonane podczas zaj plastycznych w Bibliotece Miejskiej w Cieszynie.
Historia Szpitala lskiego w Cieszynie siga lat osiemdziesitych XIX wieku. Zaoycielem szpitala by ksidz dr Theodor Haase, w 1890 roku szpital odwiedzi cesarz Franciszek Jzef, a jeden z pawilonw otrzyma nawet nazw na jego cze. Pierwszy pacjent przyjty zosta do szpitala 20 czerwca 1892 roku. Bdc najwaniejszym zakadem leczniczym wschodniej czci lska Austriackiego traktowany by przez Sejm lski w sposb wyjtkowy. W 1903 roku zosta przejty przez rzd w Opawie i od tego czasu funkcjonuje pod nazw Szpital lski.
Misj Szpitala dzi jest kontynuowanie tradycji udzielania wysokiej jakoci wiadcze zdrowotnych w przyjaznych i bezpiecznych warunkach oraz podnoszenie jakoci oferowanych usug medycznych. W szpitalu wykorzystywana jest take najnowsza aparatura medyczna. Warto doda, e Szpital zosta wyrniony certyfikatami: „Szpital przyjazny dziecku", „Szpital bez blu" oraz certyfikatem potwierdzajcym standardy akredytacyjne dla lecznictwa szpitalnego, nadany przez Ministra Zdrowia.
- Galeria zmienna to inicjatywa, ktr realizujemy od 2011 roku. Cieszy si ona uznaniem pacjentw i mieszkacw regionu. Swoje prace prezentuj w niej uznani twrcy tacy jak: Anita Stokosa czy Dariusz Orszulik, ale rwnie mniej znani twrcy, w tym take nasi pacjenci. Cieszymy si, e szpital poza najlepsz opiek medyczn moe oferowa take co dla ducha. Obecna wystawa jest dla nas wyjtkowa, bowiem zbiega si w czasie z Jubileuszem 125-lecia Szpitala lskiego, polecamy j Pastwu i cieszymy si, e akwarele stay si motywem przewodnim kalendarza, ktry bdzie nam towarzyszy w 2018 roku – z umiechem mwi Czesaw Pygawko – Dyrektor Szpitala lskiego w Cieszynie.
Autorem wystawy powiconej Szpitalowi jest Andrzej Daszek, mgr in. architektury z zamiowania artysta-plastyk. W jego twrczoci dominuje motyw architektury, przewaa styl industrialny, zachwyt nad zabytkowym budownictwem Polski i Europy uchwyconym z miejsc podry. Jego prace plastyczne wykonane s najczciej technik akwareli, pasteli lub s szkicami pirkiem lub owkiem.
Wystawa otwarta dla wszystkich zainteresowanych dostpna jest do koca listopada w Zespole Poradni Specjalistycznych Szpitala lskiego w Cieszynie (Pawilon Diagnostyczno-Zabiegowy).
Wstp na wystaw jest bezpatny. Dziaalno Galerii Zmiennej koordynuje Barbara Karnas-Gre, z ktr mona kontaktowa si dzwonic pod numer 33 854 92 18.

fot. materiay prasowe

[zwi]

W listopadowym „Arteonie”: z okazji wystawy „Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst” w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu Krystyna Raska-Gorgolewska przyblia twrczo Meksykanw oraz historyczne i polityczne okolicznoci, w jakich powstawaa. W rubryce „Filmowo” Aleksandra Sikorska z kolei konfrontuje film Julie Taymor o Fridzie z biografi artystki. Sylwetk Adama Chmielowskiego, czyli witego Brata Alberta, z okazji koczcego si Roku Brata Alberta przedstawia Aleksandra Sikorska, a Karolina Staszak komentuje konferencj „Nie/moliwa autonomia sztuki”, ktra odbya si w Galerii EL w Elblgu, oraz towarzyszcy jej wieczr performace. O cyganerii z East Village na marginesie wystawy „Club 57: Film, Performance, and Art in the East Village, 1978-1983” pisze Wojciech Delikta. Z kolei seri „Polska awangarda” artykuem o grupie Jung Jidysz kontynuuje Agnieszka Salamon-Radecka. W najnowszym „Arteonie” take: wystaw „Pablo Picasso. Between Cubism and Neoclassicism: 1915-1925” w rzymskim Quirinal Stables recenzuje Piotr Bernatowicz, a malarstwo Nickity Tsoya rekomenduje Marcin Krajewski. Dorota aglewska kontynuuje cykl o rynku sztuki tekstem na temat relacji krgw atrybucyjnych do ceny obrazu na przykadzie kolekcji rodziny Porczyskich. W listopadowym „Arteonie” ponadto: inne recenzje, komentarze, aktualia i stae rubryki.

Okadka: Frida Kahlo, „Autoportret z mapami”, 1943, olej na ptnie, 81,5 63 cm, The Jacques and Natasha Gelman Collection of Mexican Art, the Vergel Foundation and the Tarpon Trust, © 2017 Banco de Mxico Diego Rivera Frida Kahlo Museums Trust, Mexico, D.F. / Artists Rights Society (ARS), New York, mat. pras. CK Zamek w Poznaniu

Sztuka i polityka
„Frida Kahlo i Diego Rivera. Polski kontekst” w CK Zamek w Poznaniu
Krystyna Raska-Gorgolewska

Poznaska wystawa prac kultowych meksykaskich artystw i zwizanych z nimi Polek: Bernice Kolko i Fanny Rabel podzielona jest na kilka czci. W Sali Wystaw znajduj si dziea Kahlo i Rivery z kolekcji Gelmanw. W kameralnym kinie wywietlany jest film, w ktrym uczniowie Fridy opowiadaj o swoich studenckich czasach i nauczycielce. W zachodnim skrzydle Zamku pokazano zdjcia Bernice Kolko – przyjaciki Fridy, ktra miaa zgod na fotografowanie jej rwnie w bardzo osobistych sytuacjach. W kolejnej sali pokazano twrczo Fanny Rabel, ktra naleaa do najbliszych uczniw Kahlo, wsppracowaa take z River przy realizacji jego murali. Przedstawiaa codzienne ycie w latach 40. i 50. – Meksyk, w jakim ya i tworzya Frida. Osobna przestrze zostaa powicona Wystawie Sztuki Meksykaskiej w Polsce, ktra odbya si w 1955 roku – pokazowi, ktry z wielkim entuzjazmem przyjto u nas jako przykad sztuki socrealistycznej.
Celem wystawy jest m.in. zainicjowanie zblienia Meksyku i Polski, wzajemne poznanie naszych historii i kultur. Na polityczne znaczenie wystawy wskazywa zarwno jej patron honorowy, prezydent Poznania Jacek Jakowiak, jak i dyrektor podlegego mu Centrum Kultury Zamek, Anna Hryniewiecka. Prezydent w notatce do katalogu pisa, e Frida, gdyby tu bya, wygosiaby „pomienn mow o koniecznoci zapewnienia swobody twrczej i moralnego wsparcia dla tych artystw, ktrzy wierno swoim przekonaniom przypacaj – w najlepszym razie – publiczn nagonk ze strony wadzy”. Podobnie Hryniewiecka wskazywaa na kryzys demokracji i wolnoci w Polsce, a co za tym idzie, na zagroenie wolnoci twrczej w naszym kraju, natomiast podczas wernisau nawizaa do „walki o prawa kobiet”, czyli do „czarnych protestw”. Poruszanie politycznych wtkw waciwie nie powinno dziwi –przecie polityka w yciu i twrczoci Fridy Kahlo i Diega Rivery bya wana. Pytanie tylko, czy Frida i Diego byli artystami niezalenymi, ktrzy walczyli z wadz o wolno twrcz? I jakich ideologii s ambasadorami?

Nickolas Muray, „Frida na awce”, © Nickolas Muray Photo Archives, The Jacques and Natasha Gelman Collection of Mexican Art, the Vergel Foundation and the Tarpon Trust, reprodukcja za zgod Narodowego Instytutu Sztuk Piknych i Literatury, 2017, materiay prasowe CK Zamek

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

ko Fridy
„Frida” w reyserii Julie Taymor
Aleksandra Sikorska

Spotkali si przypadkiem, kompletnie do siebie nie pasowali. Stali si jedn z najbardziej utalentowanych, awanturniczych, najbardziej optanych seksem, wybuchowych, najbardziej namitnych par wszechczasw” – brzmi jak zapowied banalnego romansu, a moe nawet zarys fabuy filmu pornograficznego, a tymczasem s to sowa zwiastuna filmu, traktujcego o yciu (a moe ku?) Fridy Kahlo pt. „Frida” z 2003 roku, z Salm Hayek w roli gwnej. Reyserka hollywoodzkiej produkcji, Julie Taymor, podkrelaa, e nie chciaa „robi filmu o artystce”. Czym jest „film nie o artystce”, zaraz si przekonamy.
Odbywajca si w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu wystawa „Frida Kahlo – Diego Rivera. Polski kontekst” oraz towarzyszce jej wydarzenia o komercyjnym charakterze s dobr okazj do skonfrontowania filmu „Frida” z ksik biograficzn autorstwa Hayden Herrery „Frida. ycie i twrczo Fridy Kahlo”, na ktrej – notabene – opierali si twrcy hollywoodzkiej produkcji. W jakim stopniu „Frida” bliska jest yciu samej malarki? Jaki obraz meksykaskiej artystki wykreowali twrcy najbardziej znanego (wszak nie jedynego!) filmu biograficznego, powiconego autorce „Zamanej kolumny”?

Kadry z filmu „Frida”, re. Julie Taymor, 2002, produkcja: Kanada, Meksyk, USA, rdo: internet

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Najpikniejszy czowiek
Rok Brata Alberta
Aleksandra Sikorska

Mionikom sztuki rok 2017 kojarzy si gwnie z obchodami 100-lecia awangardy w Polsce, jednak jest on take powicony niezwykemu czowiekowi: powstacowi styczniowemu, malarzowi, bratu najuboszych, o ktrym Leon Wyczkowski mwi: „By naszym nauczycielem; wytworny pan, gboki umys. (...) Czowiek wykwintny, artysta zapalony z nerwem. Wesoy, dowcipny, gawdziarz nadzwyczajny”. O kim mowa? O najpikniejszym czowieku pewnego pokolenia, malarzu Adamie Chmielowskim – pniejszym w. Bracie Albercie. (...) Mia on duy wpyw na znajomych artystw. Wedug Leona Wyczkowskiego, to wanie Chmielowski zachci Maksymiliana Gierymskiego do malowania scen o tematyce powstaczej. Pniejszy brat Albert przyjani si ze Stanisawem Witkiewiczem, Helen Modrzejewsk. By take przyjacielem Leona Wyczkowskiego, ktry namalowa jeden z jego portretw, a take – pod wpywem jego rad – zmieni koncepcj obrazu ilustrujcego „Balladyn” Sowackiego. Wpyw Chmielowskiego na ycie artystyczne XIX i pocztku XX wieku wydaje si znaczcy. W 1936 roku Adolf Nowaczyski wyda esej pt. „Najpikniejszy czowiek mego pokolenia”, ktrego gwnym bohaterem jest wanie Adam Chmielowski. Lwowska poetka Maryla Wolska powicia mu utwr w zbiorze poezji „Dzbanek malin”.
Wymieniam te wszystkie nazwiska, aby ukaza wpyw Chmielowskiego na ycie artystyczne tamtych czasw. Dzi jego rola i szacunek, ktrym si cieszy wrd elit artystycznych, wydaj si znacznie mniej oczywiste.

Adam Chmielowski (brat Albert), „Ecce Homo”, 1879-1880, olej na ptnie, 146 x 96,5 cm, zbiory sistr Albertynek, materiay prasowe Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblgu

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Cyganeria z East Village
„Club 57...” – wystawa w MoMA w Nowym Jorku
Wojciech Delikta

Trudno uwierzy, e nowojorczycy – lubujcy si w miejskich mitach o nocnym yciu Wielkiego Jabka – musieli czeka ponad 30 lat, by bliej pozna ekscytujc histori jednego z niegdy najbardziej kultowych, barwnych, inspirujcych, ale i kontrowersyjnych miejsc na artystycznej mapie metropolitalnego night-life’u. Przed kilkoma dniami Museum of Modern Art otworzyo wystaw fotografii, filmw, nagra wideo, obrazw, grafik, artzinw, projektw ubra i memorabiliw, pochodzcych z legendarnego Klubu 57. Wprawdzie istnia zaledwie pi lat (1978-1983), zasyn jednak jako przysta bohemy z East Village; oaza modych gniewnych, poszukujcych dla siebie przestrzeni, w ktrej mogliby odreagowa osobiste frustracje, a take da upust drzemicym w nich pokadom twrczej ekspresji. Do Club 57 cigali aktorzy, muzycy, malarze, filmowcy, performerzy i wszyscy ci, ktrzy – w atmosferze wolnoci, tolerancji i odrealnionej radoci – prbowali znale wasn tosamo oraz yciow drog. Ekspozycja w MoMA to pierwszy przekrj przez dziedzictwo wylgarni talentw i cho nie jest tradycyjn wystaw dzie sztuki, daje wgld w egzotyk artystycznego rodowiska Nowego Jorku przeomu lat 70. i 80. ubiegego wieku.

Tabboo! (Stephen Tashjian), „Self-Portrait”, 1982, acrylic on found advertising paper, courtesy the artist and Gordon Robichaux, New York, materiay prasowe MoMA

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Problemy z autonomi
Forum Nowej Autonomii Sztuki
Karolina Staszak

Sawomir Marzec w pierwszej notatce na blogu Forum Nowej Autonomii Sztuki przyblia, czym jest promowana przez niego inicjatywa: „FNAS jest rodzajem eksperymentu, rodzajem wsplnego bloga/witryny ludzi o bardzo rnych pogldach i zainteresowaniach, lecz krytycznych wobec narastajcych unifikacji i monopolistycznych praktyk (zwaszcza rodzimego) artworldu. czy nas poczucie odpowiedzialnoci za przyszo, ktra nie powinna by kontynuacj czy konsekwencj naszej zabetonowanej „aktualnej aktualnoci”. Poczucie odpowiedzialnoci za przyszo, ktre przeamuje rujnujc nas opozycj „konserwacji i postpacji”, w rwnym stopniu zaklinowanych w schematach swych kolejnych radykalizacji. Czy potrafimy jeszcze myle i dyskutowa o sztuce poza marketingow pragmatyk, poza gr chytrych manipulacji, narcystycznych automitologii i uzurpacji, a nade wszystko poza dalsz radykalizacj skrajnoci i fundamentalistycznych resentymentw? Czy w ogle sztuka wspczesna bez tego jeszcze istnieje? Czy sztuka musi by ju tylko funkcjonalna, pochodna od pragmatycznych zaangaowa, czy te moemy jednak negocjowa jak form nowej jej autonomii?”.
Kiedy pierwszy raz zetknam si z tak sformuowanymi zaoeniami, rozbudziam w sobie nadziej, e oto pojawio si rodowisko przytomnych ludzi, ktrzy dostrzegaj podstawowe patologie wspczesnego artworldu i widz szans na – grnolotnie rzecz ujmujc – ocalenie sztuki.

Sawomir Marzec, „Deutche Grammatik”, fot. materiay prasowe Galerii El

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Jung Idysz
Midzynarodowe kontakty polskiej awangardy
Agnieszka Salamon-Radecka

Jedn z czsto ostatnio podnoszonych cech charakteryzujcych polsk awangard okresu I wojny wiatowej, szczeglnie w odniesieniu do poznaskiego Buntu, jest jej ponadnarodowy i transgraniczny charakter. Jako przykad przytacza si w tym wypadku niemiecko-polskie maestwo Margarete Schuster-Kubickiej i Stanisawa Kubickiego oraz ich kontakty ze rodowiskiem berliskiego Die Aktion, z ktrym wspprac w latach 1918-1920, take za ich porednictwem, podjli artyci Buntu. Jednake w kontekcie midzynarodowych kontaktw artystycznych awangardy wyrosej na polskim gruncie warto przypomnie jeszcze jedn grup, jaka pojawia si na ziemiach polskich pomidzy I wojn wiatow a wojn polsko-bolszewick, a wic w burzliwym okresie ustalania granic przyszego odrodzonego pastwa – dzk Jung Idysz, ktrej najaktywniejszy okres dziaalnoci przypada na lata 1919-1920. Grup o podobnie, jak poznaski Bunt, literacko-plastycznym charakterze tworzyli artyci ydowskiej narodowoci, urodzeni lub wychowani na ziemiach polskich, plastycy: Mojesz Broderson (1890-1956), Jankiel Adler (1895-1949), Henryk Barczyski (1896-1941), Wincenty (Icchak) Brauner (1887-1944), jego siostra, Ida Braunerwna (1891-1948), Zofia Gutentaanka [Gutentag] (1899-1933), Pola Lindenfeldwna (1894-1942), Dina Matuswna (1895-po 1940), Marek Szwarc (1892-1958) oraz literaci: Icchak Kacenelson i Jecheskiel Mojesz Neuman. Wikszo z nich jeszcze przed wybuchem wojny miaa okazj zetkn si ze sztuk europejsk, a nierzadko te by uczestnikami midzynarodowej wsplnoty artystycznej.

Pola Lindenfeldwna, „Krajobraz”, „Zdrj”, t. IX, z. 4 (listopad 1919), s. 85, skan: Katarzyna Gieszczyska-Nowacka, MNP

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Picasso w Rzymie
Wystawa „Pablo Picasso.
Tra Cubismo e Classicismo: 1915-1925”
Piotr Bernatowicz

Kada wystawa twrczoci Picassa jest duym wydarzeniem i ekspozycyjnym przedsiwziciem. Zebranie dzie bdcych w rnych kolekcjach muzealnych znaczcych na wiecie instytucji wymaga nie tylko nakadw finansowych, ale take przekonania dyrektorw tyche, by pozbyli si na czas jaki pcien, ktre s przecie magnesem przycigajcym fanw sztuki.
Choby tylko z tego powodu wystawa „Pablo Picasso. Tra Cubismo e Classicismo: 1915-1925”, ktra od koca wrzenia trwa w rzymskiej galerii Scuderie del Quirinale, zasuguje na odnotowanie i uwag.
Ekspozycja prezentuje okres w twrczoci wynalazcy kubizmu, ktry wwczas wielu jego ortodoksyjnych wyznawcw wprawi w osupienie. Bo oto genialny kontynuator Czanne’a w dziele rozbijania w drobny mak systemu centralnej perspektywy powraca do akademickiego realizmu. Cho rwnolegle Picasso maluje kubistyczne martwe natury (w 1921 roku powstao take jego wybitne dzieo podsumowujce kubizm syntetyczny „Trzej muzykanci”), to jednak tworzy take portrety i studia postaci tak, jakby cay kubizm mona byo wzi w nawias. Okres ten do dzi stanowi wyzwanie dla badaczy jego twrczoci.

Pablo Picasso, „Deux femmes courant sur la plage (La course)”, 1922, gouache su tavola, 32,5 x 41,1 cm, Parigi, Muse National Picasso-Paris, Dation Pablo Picasso, 1979, © Succession Picasso, by SIAE 2017, materiay prasowe Scuderie del Quirinale

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

By czowiekiem
Rekomendacje | Nickita Tsoy
Marcin Krajewski

Kim jest Nickita Tsoy? Najwiksze zaskoczenie, ktre przeywa odbiorca stykajcy si po raz pierwszy ze sztuk tego ukraiskiego artysty, zazwyczaj zwizane jest z jego bardzo modym wiekiem. Obrazy, ktre wychodz spod rki tego dwudziestoszecioletniego malarza, zaskakuj dojrzaoci formy i techniki. Nickita Tsoy urodzi si w Kijowie, w rodzinie o silnych tradycjach artystycznych. Jego ojciec, Andrey Tsoy, jest znanym malarzem i wykadowc kijowskiej Akademii. Na tej samej uczelni pracowaa rwnie matka malarza oraz, zmary w 2008 roku, wujek Nickity, artysta Alexandr Sheremet. Sztuka towarzyszya mu od zawsze. W artystycznych szkoach i akademiach spdzi prawie 17 lat. Zamiast bawi si na podwrku z dziemi ssiadw, oglda albumy z reprodukcjami malarstwa i szkicowa. Waciwie nigdy nie stara si nawiza kontaktu z nikim spoza najbliszego krgu szkolnego – bo tylko z kolegami z uczelni mg godzinami debatowa nad rozwizaniami kolejnych problemw i podejmowaniem wyzwa malarskich. Nieliczni przyjaciele – wszyscy s artystami. Jak sam wspomina, nikt nigdy nie spyta go, czy chce zosta malarzem. Dzi – nie umiaby ju by nikim innym.

Nickita Tsoy, „Runing with a yellow head”, 2017, oil, canvas, 120 x 100 cm, fot. dzieki uprzejmoci artysty

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Kwestia interpretacji
Przypadek tak zwanej kolekcji Porczyskich
Dorota aglewska

Casus kolekcji Janiny i Zbigniewa Porczyskich, zwanej Kolekcj imienia Jana Pawa II, a okrelanej mianem „maego Luwru” lub „najwikszej mistyfikacji w Europie koca XX wieku”, unaocznia problematyk atrybucji i faszerstw na rynku antykwarycznym. Umiejtno okrelania atrybucji dzie malarskich, jak i poprawnego interpretowania okrele atrybucyjnych, jest przejawem kapitau kulturowego uczestnikw rynku. Znajomo kolejnych krgw atrybucji dzie, a take umiejtno waciwej interpretacji zapisw w katalogach aukcyjnych, stanowi wany zasb wiedzy kolekcjonera czy eksperta sztuki. Przyjrzyjmy si przypadkowi kolekcji Porczyskich, opisywanemu przede wszystkim w ksice Janusza Miliszkiewicza i Mieczysawa Morki pt. „Kolekcja Porczyskich – genialne oszustwo”. Zbigniew Porczyski interesowa si sztuk bardzo krtko przed rozpoczciem swojej przygody kolekcjonera. miao wkroczy w wiat rynku sztuki, w pierwszym roku dziaalnoci kupujc ponad 200 obrazw. Wiele z tych zakupw najprawdopodobniej zostao dokonanych zbiorczo, bez moliwoci dokadnego przeanalizowania wartoci: atrybucji, proweniencji czy stanu zachowania pracy. Blisko 400 obrazw zostao zakupionych w pierwszej poowie lat 80. w brytyjskich oddziaach takich domw aukcyjnych, jak Christie’s, Sotheby’s, Phillips czy Bonhams. Utworzony zbir przekazano (nieformalnie) narodowi, wzbudzajc wtpliwoci wielu rodowisk, zarwno co do motyww, wartoci dzie, jak i ksztatu kolekcji oraz jej statusu prawnego.

Graf. Z. Kom.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Niespodziewajka
Komentarz | niepokorny
Andrzej Biernacki

Kiedy marudziem w tej rubryce, e w polskim yciu publicznym (tako w wiatku sztuki) robi si nudno, bo przewidywalnie. Kogokolwiek o cokolwiek zapyta, w odpowiedzi syszy si obiegow formuk „po przynalenoci”. Sowem: jeli kto dziaa w kupie albo z kup trzyma, gada wycznie „po linii” kupy. Z gry wszystko wiadomo: kto „Szko kontaktowe”, a kto „W tyle wizji”.
Okazuje si tymczasem, e nie wszystkich ta przewidywalno odrzuca. Ba!, s i tacy (syndrom in. Mamonia), co j wrcz uwielbiaj. Naturalnie pod warunkiem, e ze spodziewanym jest im absolutnie „po drodze”. Celuj w tym np. rni prasowi wywiadowcy. Chcc otrzyma „waciw” konkluzj, starannie dobieraj swych rozmwcw.
Tak wanie zrobili dwaj redaktorzy „Szumu”, Jakub Banasiak i Piotr Sodkowski, w ostatnim (chronologicznie – ma si rozumie) numerze pisma. O udzielenie wywiadu poprosili Maryl Sitkowsk z Muzeum ASP w Warszawie, ktra ideolo – jak wnosili z rnych przesanek – jest z bliskiego im krytyczno-kuratorskiego miotu. Sekwencja pyta wyranie wskazywaa na rachuby obu panw, e elaznym punktem dialogu bd obowizkowe w takich razach fanfary na cze Foksalu, Repassage’u i temu podobnych okolic nadsztuki. Pani Sitkowska tymczasem spokojnie wspominaa, e od Foksalu wolaa Galeri Boguckich, a wntrza Repassage’u widziaa jedynie przez okna z Krakowskiego Przedmiecia, bo... mijaa galeri Cielarw po drodze do pracy.

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dariusz Czaja, Wiesaw Juszczak, „Ruiny czasu. Rozmowy o twrczoci”
Recenzja ksiki
Aleksandra Sikorska

„Ruiny czasu. Rozmowy o twrczoci” to ksika niezwyka. Jest zapisem rozmw, ktre Dariusz Czaja – profesor, antropolog kulturowy, przeprowadzi z Wiesawem Juszczakiem. Jak pisze Pawe Prchniak: „Wiadomo, czyj to recital, ale wiadomo te, kto tu dyryguje”.
Tytu publikacji sugeruje, e gwnym tematem rozmw interlokutorw jest szeroko rozumiana twrczo, lecz to nie temat czyni te rozmowy wyjtkowymi, ale klasa bohatera. Mamy do czynienia z wybitnym profesorem historii sztuki, tumaczem literatury naukowej i piknej, autorem wielu ksiek, a take – jak si okazuje – czowiekiem skromnym, o niezwykej wraliwoci, ktry – po przyznaniu mu Nagrody im. Ksawerego i Mieczysawa Pruszyskich – wraca do pocztku swej edukacji, wspomina pierwszych nauczycieli, pierwsze fascynacje literackie i intelektualne. Dialogi dwch intelektualistw dotycz filmu, muzyki, baletu, teatru, literatury, przekadu, filozofii, sztuki. Gwnym spoiwem tych rozmw jest biografia Juszczaka.

Dariusz Czaja, Wiesaw Juszczak, „Ruiny czasu. Rozmowy o twrczoci”, Wydawnictwo Czarne, Woowiec 2017, ss. 296

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

„Jzef Czapski, Ludwik Hering. Listy 1939-1982”
Recenzja ksiki
Aleksandra Sikorska

Drugi tom listw Jzefa Czapskiego i Ludwika Heringa ukaza si w padzierniku biecego roku, w miesicu, w ktrym w ramach Festiwalu Czapskiego odbyway si w wielu miastach Polski (m.in. w Krakowie, Warszawie, Katowicach) wystawy i prelekcje powicone autorowi „Na nieludzkiej ziemi”, a take postaciom z nim zwizanym. W licie z 8 grudnia 1972 roku Czapski napisa Heringowi: „Nie ma uczciwej dyskusji bez prby zrozumienia, wycia si w racje i walory przeciwne sobie”. Nieustajca prba zrozumienia jest znamienna dla korespondencji tych dwch twrcw – pochodzcych wszak z rnych wiatw – prowadzonej od 1939 do 1982 roku.
O ile w pierwszym tomie listw na plan pierwszy wysuwaa si dziaalno pisarska Czapskiego, wydaje si, i w latach pniejszych w korespondencji istotnym tematem jego refleksji staje si malarstwo.

„Jzef Czapski, Ludwik Hering. Listy 1939-1982”, t. II, wyd. sowo/obraz terytoria, Biblioteka Mnemosyne, Gdask 2017, ss. 358

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Dofinansowano ze rodkw Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym

Artyku dostpny w wydaniu drukowanym