strona gwna > forum krytykw
wybierz miasto:
B C G K N O P S T W Z

Bytom
Muzeum Grnolskie
"W rytmie buntu. Awangarda polska dwudziestolecia midzywojennego"
22.11.2017 - 22.04.2018
Patronat „Arteonu”

W sztuce polskiej rok 1917 jest uznawany za dat przeomow w kontekcie powstajcych nurtw awangardowych. Warty podkrelenia jest fakt, i w zryw stanowi kontynuacj podjtych na pocztku drugiego dziesiciolecia  XX wieku prb zrewolucjonizowania bdcych w stagnacji obszarw rodzimych rodowisk twrczych. Realizowane wwczas w Krakowie Wystawy Niezalenych (inspirowane francuskimi Salonami Odrzuconych) byy pierwsz zapowiedzi majcych wkrtce nastpi zmian. W rytmie buntu powstaway kolejne ugrupowania. W rytmie buntu wobec zastanych w kraju, tamszcych modych artystw norm, ale rwnie wobec cakowitego naladownictwa sztuki zachodnioeuropejskiej. Ekspresjonici, formici, Bunt, Rytm, Zwornik, Jednorg, Komitet Paryski, Szczep Szukalczykw herbu Rogate Serce…, a wrd nich przemieszczajcy si twrcy, goszcy potrzeb natychmiastowej artystycznej rewolucji. Przygotowywana w Muzeum Grnolskim ekspozycja stawia sobie za cel ukazanie rnorodnoci zjawisk tego okresu. Przyblia nowatorsk problematyk, miae formy wyrazu, a take niepoddajce si fali krytyki zdecydowane dziaania majce da w przyszoci grunt dla rodzcych si przez kolejne dziesiciolecia kontynuacji midzywojennych zryww awangardowych. Na ekspozycji w przewaajcej liczbie obecne s prace graficzne i rysunkowe, dla wielu twrcw stanowice najdoskonalsze medium obranych przez nich postaw. S rwnie prace rzebiarskie Xawerego Dunikowskiego (z okresu Wystaw Niezalenych), a take jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej sztuki – Stanisawa Szukalskiego (obok pracy rzebiarskiej, paskorzeba oraz prace na podou papierowym). Wyjtek malarski stanowi zesp wybranych prac przedstawicieli Komitetu Paryskiego. W Bytomiu mona oglda prace autorstwa m.in.: Zbigniewa Pronaszki, Leopolda Lewickiego, Tytusa Czyewskiego, Bolesawa Stawiskiego, Zygmunta Waliszewskiego, Leona Chwistka, Zofii Stryjeskiej, Witkacego, Rafaa Malczewskiego, Brunona Schulza, Stefana Mroziskiego, Stanisawa Szukalskiego i artystw Szczepu herbu Rogate Serce, Jzefa Czapskiego, Ewy unkiewicz-Rogoyskiej, Wiktorii Goryskiej, Jana Hrynkowskiego, Janusza Marii Brzeskiego czy Karola Hillera.

Witkacy, „Bajka”, 1932, tusz, akwarela, MGBSz 3281, mat. pras. Muzeum Grnolskiego w Bytomiu

[zwi]

   »

W grudniowym „Arteonie” film „Loving Vincent” recenzuje Aleksandra Kargul. Karolina Staszak z kolei przyglda si polskiemu malarstwu wspczesnemu w kontekcie konkursw: 43. Biennale Malarstwa Bielska Jesie 2017 i 27. Oglnopolskiego Przegldu Malarstwa Modych Promocje 2017, a Anna Bartosiewicz omawia torusk wystaw Davida Lyncha. Aleksandra Sikorska recenzuje wystaw „Biedermeier” w warszawskim Muzeum Narodowym. Wojciech Delikta natomiast pisze o nowo otwartym Urban Nation – berliskim muzeum street artu. Wystaw w Victoria & Albert Museum w Londynie, zorganizowan w stulecie domu mody Balenciaga, omawia Angelika Warlikowska.
W najnowszym „Arteonie” take: o Stefanie Krygierze i rodowisku dzkiej awangardy pisze Stefan Szydowski. Piotr Bernatowicz przyblia histori „Wystawy sztuki meksykaskiej”, przypomnianej w ramach poznaskiego pokazu twrczoci Fridy Kahlo i Diega Rivery. Z kolei fotografie Pawa Jaszczuka rekomenduje Weronika Kobyliska-Bunsch. Dorota aglewska kontynuujc rubryk o rynku sztuki, pisze o trudnociach wyceny dzie.
W grudniowym „Arteonie” ponadto inne recenzje, komentarze, aktualia i stae rubryki.

Okadka: kadr z filmu „Twj Vincent” („Loving Vincent”), re. Dorota Kobiela, Hugh Welchman, materiay prasowe Next Film

26.04.09 / Piotr Bernatowicz / RASTER, OBIEG I \"EFEKT THE KRASNALS\"

Internet wydaje si by idealnym miejscem nie tylko do poszukiwania informacji, ale te do wymiany pogldów m.in. na temat sztuki. Jak jest on wykorzystywany przez krajowych uczestników art-worldu?

Zróbmy krótki przegld artystycznej blogosfery.

 

Wypada zacz od historycznego wstpu, wic zauwamy, e najszybciej z korzyci jakie przyniós Internet zda sobie spraw Raster uruchamiajc swój – dzi ju legendarny, internetowy Tygodnik. Có, kiedy proporcjonalnie do wzrostu znaczenia Tygodnika, a take Galerii, póniej wietlicy Raster, mala redakcyjny zapa ukasza Gorczycy i Michaa Kaczyskiego. To zrozumiae. W kocu Tygodnik Raster zgas jak wypalona wieczka. Ale, uwaga! Potrzeba pisania o sztuce nie wygasa w jego twórcach, bo kilka miesicy temu w sieci pojawi si nowy Raster Blog (http://rastergallery.blogspot.com). Co prawda tematycznie koncentruje si on gównie na artystach zwizanych z Rastrem, nie mona te dodawa komentarzy, co jest przecie sol kadego bloga (a czasem sol w oku jego autorów :). Ale cieszy mimo wszystko, bo warto poczyta czasem dobrych autorów, nawet jeli s monotematyczni.

 

Internet da te drugie ycie pismu Obieg (www.obieg.pl), zwizanemu z CSW Zamek Ujazdowski. Kiedy pada to sowo, coraz czciej kojarzy si wanie ze stron www, a nie z magazynem drukowanym, który wychodzi zreszt do nieregularnie. Nie wszystko jednak szo od pocztku tak gadko, co mog zawiadczy jako byy wspópracownik, a myl, e nadal take – mimo krytyki od czasu do czasu – sympatyk tego pisma.

Obieg.pl przechodzi liczne perturbacje, gównie co do interakcji. Uruchomione pocztkowo forum Obiegu mimo czstego zalewania spamami wygenerowao kilka ciekawych dyskusji. Niestety, im wicej na forum pojawiao si ciekawych wtków, tym mniej administratorzy radzili sobie z natokiem spamów. Chyba dlatego postanowiono forum zamkn, nie baczc na przysowie o dziecku i kpieli.

 

Powrót moliwoci czytelniczych komentarzy pojawi si cakiem niedawno, kiedy Obieg zaprezentowa swój nowy layout, wzorowany – jak przystao na organ Centrum Szuki Wspóczesnej – na takich midzynarodowych stronach jak np. ArtForum (www.artforum.com). Zrazu czytelnik móg komentowa kady tekst – zabieg znamionujcy du otwarto. Niestety, ju po kilku gorcych wymianach moliwo komentowania zacza si kurczy, mechanizm komentarzy pojawia si ju tylko przy niektórych tekstach, a dzi moliwo komentowania naley raczej do wyjtku ni reguy. Nie trac jednak nadziei, e otwarto na czytelnicze reakcje powróci na obieg.pl

 

Tymczasem pojawia si nowo na polskiej internetowej art-platformie: blogi. Chciaem napisa, e byem pionierem w obiegowym blogowisku, ale to nie do koca prawda. To Adam Mazur wytropi mój blog „Notes krytyka”, który zawiesiem w sieci i zaoferowa gocin na stronie Obiegu, z czego skwapliwie skorzystaem. Ale „Notes krytyka” to ju historia, teraz z obiegiem zlinkowanych jest ju 9 blogów, z których najpopularniejsze to: StrasznaSztuka Izy Kowalczyk (http://strasznasztuka.blox.pl/html ),  Art Bazaar Piotra Bazylko i Krzysztofa Masiewicza  ( http://artbazaar.blogspot.com/ ) czy Krytykant Jakuba Banasiaka ( http://www.krytykant.pl  ) – cho ten ostatni – po to zdaje si dwóch latach burzliwego funkcjonowania – znajduje si w stanie zamroenia.

 

Podobn ide do bloga jest arteonowe Forum Krytyków, w zaoeniu platforma do wypowiedzi wielu autorów. Nie bd si tu jednak szerzej rozpisywa o FK, bo jaki ko jest kady widzi. Warto zauway tylko, e autorzy Forum Krytyków rozwijaj wasne, samodzielne formy internetowej obecnoci, czego przykadem jest Aneta Rostkowska, dzi prowadzca ciekawy blog czcy filozofi i sztuk: Parergon (http://parergonn.blogspot.com/) od niedawna zlinkowany z Obiegiem.pl

 

Przegld byby niekompletny, gdybym nie wymieni bloga grupy The Krasnals (stary adres: www.thekrasnals.pinger.pl i nowy, aktualny:  http://thekrasnals-pl.blogspot.com). Udowodnili oni, e istnienie w realnej przestrzeni nie jest konieczne, by stworzy w tej przestrzeni spore zamieszanie. Jednak obecno The Krasnals w Internecie to nie tylko blog, ale i dua aktywna przemiewcza i zgoa niepoprawna obecno take na innych blogach i forach. Nie poradzi sobie niestety z tym autor bloga Krytykant który, cigle podszczypywany i przedrzeniany przez zoliwe Krasnale, zastyg niby ona Lota na widok poncej Sodomy.

 

Jednak Krasnale uruchomili co nowego w blogosferze – co nazw na ich cze „efektem The Krasnals”. Otó jest to fala anonimowych blogów, których autorzy deklaruj swoje antysystemowe nastawienie.

 

Takim przykadem jest przede wszystkim Drugi Obieg (http://obieg.blogspot.com ), nazwa znamienia, którego pasoytniczy charakter podkrela dewiza autora: Cokolwiek napiszesz moe zosta wykorzystane w DRUGIM OBIEGU”  Brzmi to gronie, cho w sumie sam blog nie budzi takich kontrowersji, jakie zapowiada.

 

Ciekawszym, autorskim blogiem jest Kanibalia (http://kanibalia.blogspot.com/), którego anonimowy autor, Legion, okrasza wpisy wasnymi grafikami w jednolitej konwencji. Interesujce opinie nie dotycz tylko spraw sztuki ale, na przykad, te kwestii tarczy antyrakietowej – i nie chodzi tu  o obron przed „Rakiet” Basi Bady :)

 

Basi Badzie, a w szczególnoci parafrazom jej obrazu Rakieta zosta powicony niejeden wpis na blogu Kontrapunkt (http://pozaobiegiem.blogspot.com)  prowadzony przez tajemnicz [b] która zasyna mega duganymi gocinnymi komentarzami na innych blogach, w czy inni uczestnicy wietrzyli ch podstpnego tumienia dyskusji przez rozwleczenie. Na swoim blogu daje si pozna te jako autorka tekstów literackich, w których brawurowo przechodzi o ogólnej filozoficznej refleksji, do tematyki ekonomicznej, a nawet zahaczajc o transplantologi, jak w tym znaczcym fragmencie poematu: „Szczcie jest na wyciagnicie rki. W pobliskim sklepie.
Brakuje pienidzy.
Brakuje organów.”

 

 

Autorom powstajcych blogów brakuje natomiast czasem zapau, dlatego przypominaj one swym yciem spadajce gwiazdy. S takie, jak Brzydkie Sztuczki ( http://brzydkiesztuczki.blox.pl ), które rozbysy nagle somianym ogniem brawurowej anty-setki i takie, jak „showgeszeft.blogspot.com” - blog wieccy sabiej, ale za to duej.

 

 

Generalnie jednak tendencja jest zwykowa, przyrost naturalny art-blogów pozostaje dodatni. Jeli za którego ze wieo-upieczonych bloggerów pominem: z góry przepraszam – zawsze mona upomnie si w komentarzu, bo tak moliwo mamy i nie zamierzamy si jej pozbywa :)

Komentarze:
stuszewski
http://www.starterloop.blogspot.com/

http://searchinfortommorow.blogspot.com/
krytykant
Spokojnie, spokojnie, mam nadziej, e jeszcze czym zaskocz... ;)

Tymczasem musz upomnie si o swoje - bez zbdnego krygowania si jak PB :) - cho na marginesie musz doda, e i Krytykanta wypatrzy Adam Mazur, po czym zaprosi mnie do "Obiegu" (Adam Mazur prekursorem w docenianiu znaczenia art-blogw? Chyba tak...).

Do rzeczy. Ot stawiam tez, e pojawienie si w.w. blogw, to nie aden "efekt The Krasnals", tylko efekt, ale uboczny zamknicia przeze mnie komentarzy na Krytykancie. To wwczas, w akcie "antycenzorskim", czy te "wydzielenia kawaka wolnej cyberprzestrzeni", swojego bloga zaoya [b] (wyglda on nieco inaczej, ni dzi), to wwczas powsta Drugi Obieg. Kolejne byy ju tylko powielaniem Ich "antysystemowej" retoryki.

Sowem, The Krasnals nie maj z tym nic wsplnego - tam opluwa mona byo kadego, do woli i w kadych ilociach. To dopiero mj zamordyzm utwierdzi "wykluczonych" (copyright T.Kozak), e s wykluczeni, cenzorowani przez elity polskiej sztuki itp. To wwczas poczuli - zrozumia! - si, by wystpi przeciwko bestii. Co te byskawicznie po zamkniciu u mnie komentarzy uczynili.

Ciekaw jestem jak do mojej tezy odnios si sami zainteresowani - moi zadeklarowani przeciwnicy. Wszak mog mnie bez trudu wymia i potwierdzi, e zainspirowali Ich the Krasnals... W razie czego polecam analiz chronologii...

pozdrawiam serdecznie z frakcji Obiegowo-cenzorsko-krytykanckiej!
K

PS. Ah, i gratuluj powrotu Bezana, ktry ju z otwart przybic jako Andrzej Biernacki powtarza jota w jot te same dyrdymay o spisku FRIZE, co u mnie przed miesicami. Przyroda nie znosi prni... Ale moe, Panie Andrzeju, warto przy okazji przeprosi anonimowych Internautw, ktrzy dowodzili, e Bezan i Andrzej Biernacki to jedna i ta sama osoba (Google, wynik pierwszy), Pan za, jeszcze jako Bezan, punktowa Ich niemiosiernie? l pozdrowienia, i ycz owocnej krucjaty!
legion
"Ot stawiam tez, e pojawienie si w.w. blogw, to nie aden "efekt The Krasnals", tylko efekt, ale uboczny zamknicia przeze mnie komentarzy na Krytykancie. (...)
To dopiero mj zamordyzm utwierdzi "wykluczonych" (copyright T.Kozak), e s wykluczeni, cenzorowani przez elity polskiej sztuki itp. To wwczas poczuli - zrozumia! - si, by wystpi przeciwko bestii. Co te byskawicznie po zamkniciu u mnie komentarzy uczynili."

I tak byo... Moe jaki patronat?
krytykant
och, duchowy w zupenoci wystarczy...

ale - oczywicie im wiksza dywersyfikacja idei, tym lepiej. a jeeli pod nazwiskiem, to ju w ogle super...
ewka
By moe w tym konkretnym momencie, bezporednim bodcem do powstania art-blogw byo zamknicie komentarzy u Krytykanta, lecz nie zmienia to faktu, e autorzy nie poczuliby potrzeby ich stworzenia, gdyby nie zamieszanie, ktre w polskiej sztuce wywoay Krasnale.I tu jak najbardziej zgodz si z tym, e mamy do czynienia z "efektem The Krasnals". To oni bez wtpienia rozpoczli dyskusj na temat kondycji polskiego art-worldu.I cho mam wraenie(moe to przez ich cynizm),e nie do koca podzielaj opinie grupy nowych blogerw, to faktem jest, e dziki krasnalom zacza si kontestacja istniejcego systemu. Zaryzykuje wic stwierdzenie, e rozpoczcie dziaalnoci przez grup The Krasnals, byo dla wiata polskiej sztuki swoistym punktem przeomowym.
ewka
A tak na marginesie:
Panie Kubo!
Uwaam,e nie ma si co chwali "upadkiem" Krytykanta. Zakaz dodawania komentarzy na paskim blogu by dla mnie aktem desperacji. Sdz, e te art-blogi i tak by si pojawiy prdzej czy pniej(niezalenie od paskiej decyzji).Tote dziwi si, e niejako chwali si Pan teraz czym, co w istocie byo pask porak..

Pozdrawiam
pan
No wanie Panie Piotrze, tylko zastanawia mnie dlaczego przy The Krasnals wymieni Pan adres jakiego innego bloga. Przecie Krasnale maj od pocztku swojego bloga na www.thekrasnals.pinger.pl? Uwaam, e to pomys strzelony w 10 - tk.
piotr.b
dziki ju poprawiem.

Co do gosu Krytykanta - myl podobnie jak Ewka - to chyba the Krasnals naley si bardziej w duchowy patronat :)
showgeszeft
blogi ktrych jest stosunkowo mao to dobra reakcja na skostniay jzyki krytyki ,myl o sztuka wizualnych..to wida i to si czuje po prostu ale wyjcia z tego nie wida jak okiem sign .. takie lunorefleksyjne notatniki mog duo dobrego wnie

najlepszym przykadem jest niedawny tekst o twrczoci Budnego.Michaa Budnego lubi i spodziewabym si po takim tekcie czego wicej jak tylko suchych faktw i Haiku a’la Koji Kamoji..artykulik suy popularyzacji ale skostnienie tylko si utwierdza po takich tekstach grzecznociowych.

te kilka blogw wypenia pustk po sowie drukowanym,ile w naszym kraju jest publikowanych periodykw o wyej wspomnianych sztukach,jak wiadomo na palcach jednej rki,na poziomie Europejsko-wiatowym est tylko Piktogram
showgeszeft
List otwarty do Stacha Szabowskiego

Witam,
Jak pamitasz, prawie rok temu zrealizowaem jedn prac na organizowanej przez Ciebie wystawie Establishment w Zamku Ujazdowskim.
Niedawno okazao si, e praca ma swj dalszy ywot. Par dni temu zgosia si do mnie osoba proponujca mi jej kupno. Po krtkiej rozmowie przystaem na to, zwaszcza, e wchodzi w gr pokana suma. Co prawda mwiem o tej pracy w wywiadzie do Arteonu, ale nie pytaem, co go skonio do zakupu tego wanie konkretnego dziea i pierwsza rozmowa dotyczya raczej oglnych zasad transakcji.
Wedug mojej wiedzy praca w dalszym cigu powinna znajdowa si w CSW. Bdc wwczas w Warszawie nie poruszyem tematu demontau i zwrotu, za oczywiste zaoywszy, e jako powana instytucja pewne nawyki macie we krwi i si ze mn w odpowiednim czasie skontaktujecie w tej sprawie. Musiae chyba uzna moj obecno za mao mieszny art, bo nic takiego si nie wydarzyo. Zreszt po moich kilku listach bez odpowiedzi od Ciebie w sprawie tumaczenia, czuem si mocno upokorzony caym zdarzeniem i daem za wygran, z nadziej, e szybko zapomn o nieprzyjemnych side-effects pracy artysty. Na marginesie dodam, e zgodnie z moj wiedz, moja praca bya jedyn, ktra nie zostaa zwrcona wacicielowi po zakoczeniu wystawy.
Pewnie mgbym pj do Leroy Merlin, kupi niebiesk lin polipropylenow i rozwiza problem nawet z naddatkiem. Jednak traktuj siebie i innych powanie i nie dopuszczam czego podobnego, chociaby ze wzgldu na fakt, e poza oszukaniem kolekcjonera (co mu ju nie grozi zwaywszy na fakt, e umieciem go na licie czytelnikw tego listu) byby to przede wszystkim poniajcy akt wobec samego siebie i zadaniem kamu wasnej postawie. Zakadam, i myl, e susznie, i jeli kto chce wyda spor sum za konkretn materialno dziea, to robi to, poniewa wiey, e jest on co najmniej tyle wart. Co waniejsze - ufa mi, e to co mam jako artysta do powiedzenia moe by dla niego w wystarczajcym stopniu wane, by chcie posi tego jaki namacalny dowd.
Pomimo tego, e sprawa dotyczy szczegu z mojego ycia, dotyka problemu, ktry jest w istocie publiczny. rdo tkwi mocno we fragmencie sfery publicznej, do ktrej niewtpliwie wiat sztuki si zalicza, czy to w Polsce czy gdziekolwiek indziej. W moim konkretnym przypadku sytuacja w ktrej si znalazem jest konsekwencj nieco nieodpowiedzialnej praktyki pracownika pastwowej instytucji kultury, ktrym przecie jeste, i ktry jest tym bardziej nieodpowiedzialny, e prcz wypeniania funkcji urzdniczych peni rwnie rol liczcego si poniekd taste-makera.
Jak zaznaczyem, sprawa ma szerszy zasig ni mj osobisty problem, bdcy tylko pokosiem tego, e od jakiego czasu w Polsce estetyka/sztuka nie jest przedmiotem demokratycznej negocjacji, w ktrej nie reglamentuje si postaw wymykajcych si historycznym i urnalowym definicjom. Co za tym idzie - przymyka si oczy na naduycia w tej sferze, skazywanej na brak autentycznych znacze i automatyzm, a czego ofiarami s wszyscy - nie tylko artyci, ale gwnie odbiorcy, ktrym to stara si wmwi, e wszystko co sztuka po ponad 5 wiekach swojego rozwoju i emancypacji ma spoeczestwu w Polsce do zaoferowania, to kiepski entertainment oraz brak intelektualnych i etycznych kompetencji do udwignicia swojego brzemienia.
Dlatego te z w/w powodw moj prob o odesanie 115 metrw niebieskiej polipropylenowej liny wraz z oprawionym tekstem do pracy i jego tumaczeniem na jzyk angielski (rwnie oprawionym) czyni listem otwartym.

Z wyrazami szacunku,
Przemek Sanecki
ps. Z racji otwartego charakteru listu, prosz jego wszystkich czytelnikw o przesanie go dalej wasnymi kanaami dystrybucji. Z gry serdecznie dzikuj.


--
http://www.sanecki.art.pl
pan
www.thekrasnals.pinger.pl z tego co widz jest aktualny, szacunek, poza tym teraz to juz chyba kazdy moze sobie zaoyc podobny blog i bardzo dobrze, im wicej tym lepiej.
Jazon
Jak atwo zmieni temat. Jeszcze chwil temu wana bya cenzura, ale kiedy pojawiy si kontrowersyjne tezy zamiast odpowiedzi, uruchomiono temat zastpczy. Cenzura ju nie jest wana.
Smutne, to.

A jeli chodzi o pierwszestwo, to pierwsz kontestatork/pierwszym kontestatorem bya/by blaga/blagier z tego co mi wiadomo, oczywicie.:)
Komentowano awantur wok Nowych Dawnych Mistrzw. Kto chce sobie przypomnie jest tutaj.
www.blaga.pl/ndm
Potem ucicho, pojawiay si jakie pojedyncze gesty, ale skoro brzydkiesztuczki, to jednak trzeba wspomnie i o tym gosie
www.blaga.pl.
No i bezwzgldnie o blogu Tomka Kozaka, Id na wojn.
http://idznawojne.blogspot.com/
chocia TK zapowiedzia koniec, to wany gos.
Pozdrawiam.
piotr.b
do tematu cenzury i krytyki instytucji jeszcze wrcimy (zreszt tekst i komentarze cay czas s dostpne, nikt tu dyskusji nie zamkn), prosz si nie niepokoi - ju dzi polecam najnowszy numer arteonu drukowanego, ktry bdzie dostpny za tydzie :)
Jazon
Jak atwo zmieni temat. Jeszcze chwil temu wana bya cenzura, ale kiedy pojawiy si kontrowersyjne tezy zamiast odpowiedzi, uruchomiono temat zastpczy. Cenzura ju nie jest wana.
Smutne, to.

A jeli chodzi o pierwszestwo, to pierwsz kontestatork/pierwszym kontestatorem bya/by blaga/blagier z tego co mi wiadomo, oczywicie.:)
Komentowano awantur wok Nowych Dawnych Mistrzw. Kto chce sobie przypomnie jest tutaj.
www.blaga.pl/ndm
Potem ucicho, pojawiay si jakie pojedyncze gesty, ale skoro brzydkiesztuczki, to jednak trzeba wspomnie i o tym gosie
www.blaga.pl.
No i bezwzgldnie o blogu Tomka Kozaka, Id na wojn.
http://idznawojne.blogspot.com/
chocia TK zapowiedzia koniec, to wany gos.
Pozdrawiam.
Jazon
Panie Piotrze nie wiem jak to si stao. Prosz usun ten powtrzony tekst, no i oczywicie te take. Pozdrawiam.
Jazon
"do tematu cenzury i krytyki instytucji jeszcze wrcimy (zreszt tekst i komentarze cay czas s dostpne, nikt tu dyskusji nie zamkn)".
Brakuje tam na koniec Pana gosu (komentarz, podsumowanie, cokolwiek).
Przedstawiam/y wasne racje, co nie znaczy, e mam/y racj. Zapewniam, e gruntownie analizuj argumenty adwersarza. Czekam wic na kontrargumenty.
dorra
Pani Beato, z tego co si orientuj to wszyscy skoczylimy liceum, a na pewno gimnazjum i nikt nie ma obowizku odpowiedzi przy tablicy. Jest to forum i kady pisze wtedy, kiedy poczuje tak potrzeb. Nikt nie jest zobowizany do tego aby reagowa na pani nawoywania. To kiepski nawyk nauczycielski. W momencie kiedy pani tak natrtnie zaczyna domaga si odpowiedzi, to jest wanie to, co blokuje dyskusj. To s niestety negatywne przyzwyczajenia jeszcze z czasw komuny. Po takich wywodach nikomu nie chce si ju nic pisa.
pan
Dorra mw za siebie, w kadej kwestii. To, e tak pijesz do komuny nie znaczy, e inni maj takie same pogldy jak Ty. 'Nikomu' itp. - mw za siebie. Doc ju hipokrytw i o hipokrytach.
go niedzielny
miaem taki Sen:
Krytykant podpali Rastra...
potem widziaem w TV jak wyprowadzano Pana Kub w kajdankach,miota si i krzycza ,e Prezydenta w Zachcie te odstrzeli...
obudziem si i czytam: cytat :
,,,Spokojnie, spokojnie, mam nadziej, e jeszcze czym zaskocz... ;) ,,
pozdrowienia dla ony... ;)
Towarzysz Winnicki
piotr.b
sen jak sen - do surrealistyczny.

Chyba, drogi Towarzyszu, odbija si w nim zmczenie nasz artystyczn rzeczywistoci :)
pirat
Mi si wydaje, e ten efekt The Krasnals nie jest do koca pozbawiony sensu. Nie jestem na bieco ze wszystkimi z powyszych art-blogw, ale wyglda na to, e ludzie otworzyli sipo tym jak Krasnals pokazali im jak. Nagle okazao si, e mona zrobi szum bdc spoza kliki. Pierwsz reakcjbyo zdziwienie, a pniej, na to wyglda stwierdzenie, e skoro oni mogto my take. Teraz niektre z tych blogw maj si lepiej, inne gorzej, ale przynajmniej co sipo obu stronach dzieje i za to duy plus. Wogle to o ile mnie pami nie myli kto stworzy jupojcie "krasnalizm", teraz to. fiu fiu
showgeszeft
Witam,

speniajc prob Stacha Szabowskiego przesyam do Waszej wiadomoci jego odpowied na moje otwarte danie zwrotu pracy. Poniej dodaj rwnie moje sprostowania i uwagi.
Jednoczenie zapewniam, e jest to ostatni list w tej sprawie, ktry otrzymujecie ode mnie.

Jeli jestecie ciekawi dalszego jej cigu, zapraszam na swojego bloga.

Odpowied Stacha Szabowskiego:

Drogi Przemku,

Zakadam, e przesyajc prob o zwrot materiaw uytych do Twojego dziaania na wystawie Establishment (jako rdo cierpie) w formie listu otwartego, chciae mnie zaskoczy. Jeeli tak, udao si. Jestem zaskoczony form listu, jego treci, a najbardziej Twoj postaw.
Poniewa zdecydowae si przedstawi swoj prob publicznie, pozwol sobie przypomnie kilka faktw, ktre s doskonale znane Tobie oraz mnie, ale nie musz by znane „publicznoci” naszej otwartej korespondencji. Ot:

Nie bye zaproszony do udziau w wystawie „Establishment (jako rdo cierpie)” przez jej kuratorw (tj. przeze mnie i Marcina Krasnego). Twoja obecno w tym przedsiwziciu bya rezultatem gestu Dwaesha, ktry przyj nasze zaproszenie do udziau w tej wystawie. Dwaesha zdecydowa nie pokazywa autorskich realizacji i jako form swojego wkadu w wystaw zaproponowa wprowadzenie do projektu innych artystw: Ciebie, Rahima Blaka i grupy uhuuu. Zgodzilimy si na t propozycj, szanujc decyzj Dwaesha i liczc na ciekawe rezultaty tego eksperymentu, pomimo zwizanego z nim ryzyka. Dwaesha powiadomi nas o swojej decyzji na krtko przed otwarciem, w momencie, w ktrym katalog i materiay informacyjne byy ju w druku, kosztorys by zamknity, i rozpoczyna si monta wystawy.

Jak pamitasz pierwszy kontakt midzy nami nastpi niewiele ponad tydzie przed otwarciem, ktre miao miejsce 27 czerwca 2008. Do Warszawy przybye 23 czerwca, czyli pi dni przed ukoczeniem prac nad wystaw. Na tym etapie sam nie bye jeszcze pewien formy i szczegw Twojej realizacji. Ustalilimy jej ostateczny ksztat w toku dyskusji, z ktrej rezultatw wydawae si zadowolony. Twoja praca – przecignita przez wszystkie przestrzenie wystawy niebieska lina umieszczona na wysokoci 2,38 m – bya elementem przez nas nieplanowanym i ingerujcym w prace innych artystw. Uznalimy jednak, e znaczeniowa warto Twojej interwencji wynagradza zwizane z ni praktyczne niedogodnoci. Nastpnie zwrcie si o zakup na koszt CSW materiaw potrzebnych do realizacji (niebieska lina, ruby, mocowania itd). Zakupilimy je, a nastpnie zrealizowalimy prac wedug Twoich zalece. Zakupilimy take ram, w ktrej wyeksponowany zosta wydruk tekstu – komentarz do Twojego dziaania, autorstwa Emilii Wysockiej. Nie zgaszae wwczas zastrzee do naszej pracy. Na czas realizacji zapewnilimy ci nocleg, otrzymae take honorarium za udzia w wystawie

Wobec powyszego, nie rozumiem dlaczego sdzisz, e uznaem Twoj obecno na „Establishmencie” za „mao mieszny art”, jak piszesz w swoim licie otwartym. Przeciwnie, potraktowaem Twoj propozycj powanie i zrobiem wszystko, co mogem, aby umoliwi urzeczywistnienie Twojego zamysu.

Ubolewam gboko, e „czue si upokorzony ca sytuacj”, cho nie jest dla mnie jasne, jak sytuacj masz na myli – Twoj obecno na wystawie? Twoj prac? Brak odpowiedzi na maila w/s angielskiego tumaczenia tekstu Emilii Wysockiej? Fakt, e nie zostaa Ci przekazana niebieska linka, wykorzystana do realizacji Twojej pracy?

Tyle tytuem przypomnienia. A teraz do rzeczy, czyli do Twojej proby o przekazanie niebieskiej linki dugoci 115m. Fakty s takie, e ani przed otwarciem, ani w trakcie trwania wystawy, ani te po jej zamkniciu nie okrelie elementw skadajcych si na Twoj prac jako integraln cao. Nie wspomniae, czy za takowe elementy uwaasz ramk do ekspozycji tekstu i lin, czy te moe rwnie ruby i haki niezbdne do rozpicia teje liny w salach wystawowych Zamku Ujazdowskiego. Nie pytae te, co stanie si z tymi materiaami po zakoczeniu wystawy. Gdyby zapyta, poinformowabym Ci, e zakupione na rachunek CSW seryjnie produkowane materiay do instalacji i realizacji prac, takie jak pyty gipsowo-kartonowe, wkrty, ruby, stalowe i polipropylenowe liny, kubiki i postumenty, a take ramy wielokrotnego uytku do oprawiania prac, pozostaj wasnoci CSW - chyba, e zostanie to ustalone inaczej, na mocy osobnej umowy z artyst. Nie zgaszae chci i potrzeby zawarcia takiej umowy ani przed, ani w trakcie, ani po zakoczeniu naszej wsppracy. Przedstawiae swj projekt jako kontekstualne dziaanie, ktrego istotn materi jest wystawa „Establishment”, jej przestrze, charakter i twj dwuznaczny status uczestnika zaproszonego przez innego uczestnika. Jak pisze Emilia Wysocka w tekcie, ktry sam wybrae jako komentarz do Twojego projektu, „(Sanecki) legitymizuje swoj obecno postprodukcyjnym nie tyle materiaem, co warstw znaczeniow uywanej figury, osigajc jednoczenie przeroczysto materii”. Miaem wszelkie dane po temu, aby uwaa, e materi Twojej pracy – niebiesk lin kupion markecie budowlanym – traktujesz w sposb przeroczysty, jako nonik znacze, a nie obiekt-fetysz, czy tym bardziej artyku przeznaczony potencjalnie na rynek sztuki.

Od zakoczenia „Establishmentu” mino pl roku. Przez ten czas nie odebraem od Ciebie jakichkolwiek sygnaw, wskazujcych na to, e chciaby zwrci si o przekazanie materiaw uytych do realizacji Twojego projektu w CSW. Nie wspominae o tym rwnie zim, kiedy widzielimy si twarz w twarz na koncercie grupy KOT w warszawskim TR, podczas ktrego to spotkania sympatycznie gawdzilimy o niczym.

Pierwsza Twoja proba o przekazanie odcinka niebieskiej linki oraz ramki uytej do oprawienia wydruku tekstu wyartykuowana zostaje teraz - p roku po zakoczeniu wystawy. Proba ta ma charakter listu otwartego. Wnosz z tego faktu, e nie chodzi Ci tylko o otrzymanie danych materiaw, lecz rwnie o nadanie tej sprawie dodatkowego znaczenia. O jakie znaczenie chodzi, to w tej chwili mniej mnie interesuje, poniewa Twj list nie jest propozycj negocjacji znacze, lecz ma form konkretnej proby. A na t prob jestem zmuszony odpowiedzie odmownie. Zakupiona przez CSW niebieska linka suy obecnie innym, bardziej technicznym celom, w ramk za jeszcze nie raz zostan oprawione prace lub teksty informacyjne – podobnie jak w inne ramy znajdujce si na stanie CSW.

Z wyrazami szacunku

Stach Szabowski

(za wiedz i akceptacj Marcina Krasnego, wspkuratora wystawy „Establishment (jako rdo cierpie))

PS. Bardzo prosz Ci o przesanie mojej odpowiedzi na wszystkie adresy, na ktre wysae swj list otwarty.

Moja odpowied:

Witam,

dzikuj za obszern odpowied. Oczywicie speni Twoj prob i przel j wszystkim adresatom wczeniejszego listu. Dodatkowo umieszcz ja na moim blogu. Pomimo tego, e nie chciabym rozpuci problemu w sowach, Twoja odpowied wymaga kilku uwag z mojej strony. Postaram si uczyni to zwile.
Co do rda moich wewntrznych uczu, to ich powodw jest kilka, ale przede wszystkim byo nim duo za siebie mwice Twoje uchylanie si przed przyznaniem si do faktu, e nie masz zamiaru dokona tumaczenia tekstu. Tekstu, ktry stanowi integralny element pracy i by potrzebny do zaistnienia materialnie w konkretnej przestrzeni choby po to, aby osoby zwiedzajce wystaw, nieznajce naszej ojczystej mowy, mogy przekona si wanie do owej "przezroczystoci" uytej przeze mnie materii. W ostatniej rozmowie telefonicznej (ostatniej, ktr udao mi si przeprowadzi z Tob w trakcie trwania wystawy, 2 tygodnie po otwarciu) poinformowae mnie, e tekst jest ju przetumaczony i jeszcze tego samego dnia zawinie na wystawie. Poprosiem Ci wtedy o przesanie go mailem, czego nie uczynie z wiadomych powodw. Pniej przestae odpowiada na telefony i odpisywa na maile.
Co do Twojego zarzutu, e nie okreliem elementw mojej realizacji to z powyszego opisu epizodu z tumaczeniem wynika bezporednio fakt, e byy one okrelone przeze mnie precyzyjnie i ta wiedza nie bya Ci obca.

Chciabym te podkreli, e zakupu wszystkich prefabrykatw dokonaem osobicie. Ostatecznego montau natomiast wraz z niezapomnian pomoc wolontariusza Francisa Thorburna na 2 godziny przed wernisaem (z bardzo niewielkim udziaem jednego z pracownikw CSW, ktrego musiaem zawraca z drogi do domu).

Nie bardzo jest dla mnie jasne co masz na myli przez "dwuznaczno" mojej obecnoci na wystawie. W kontekcie caego zdarzenia odczytuj to jako "mniej-znaczno". Nie rozumiem dlaczego zaproszenie od jednego z artystw ma mie gorszy status ni zaproszenie kuratorskie. Wydaje mi si oczywiste, e jeli ju, to wartociowanie powinno wyglda inaczej.

Co do fetyszyzacji tak mocno koncepcyjnej pracy, to myl, e to samo w sobie jest ciekawym problemem. Jeli w dzisiejszym wiecie zasuguje na szacunek tylko to, co ma swoj cen, to ja si na to godz w sytuacjach, kiedy legitymizacja rynku uatwia mi wykonywanie mojego artystycznego zawodu. Miej na uwadze to, e caa ekspozycja Establishmencie przypominaa bardziej boksy na targach sztuki (co jest wedug mnie jedynym konkretnym kuratorskim statementem tej wystawy, z ca maszyneri dyskretnego wykluczania w nim zawartym) ni wystaw, ktra ma cokolwiek sob do powiedzenia. Dodam, e popularnym artem towarzyszcym wystawie bya uwaga o braku kropek przy pracach.

Co do zarzutu, e moja praca ingerowaa w prac innych artystw: Jak niebieska lina przecignita 1 cm ponad wzrost najwyszego yjcego czowieka moe ingerowa np. w przylegajce do ciany malarstwo? Dotrzymaem stara, aby moja praca nie naruszaa fizycznie adnej z prac, a warto symboliczna wikszoci prezentowanych tam dzie moga jedynie wzrosn poprzez moj interwencj. Wybacz, ale mam prawo do takiego sdu.
Wspominasz rwnie w licie o naszym spotkaniu przy okazji koncertu Grupy Kot w TR. Jak wiesz, Grupa Kot jest projektem Wojtka Bkowskiego i jeli powstrzymaem si przed poruszaniem draliwego tematu, to zrobiem to gwnie na jego prob. Powodw nie chc upublicznia, ale jestem pewien, e si ich domylasz. Powiem tylko, e moje ze relacje z Tob s wrd Penerw bardzo le widziane.
Inn okolicznoci jest to, e liczyem, e sam z siebie zdecydujesz si rozwiza t spraw. Twoja postawa w znacznym stopniu przyczynia si do tego, e moja komunikacja z Tob nabraa publicznego charakteru.
Co do "twardych faktw" (jeli to ma jakiekolwiek znaczenie w tej sprawie) - przyznaj, e na wszystkie kupowane materiay braem faktury wystawione na CSW. Paciem ze swoich pienidzy i do pierwszych dni wrzenia nie byem pewien czy Twoj obietnic zwrotu nie powinienem potraktowa podobnie jak t z dokonaniem tumaczenia.
Rozumiem, e Twoja odmowa zwrotu pracy jest decyzj ostateczn. Ostatecznie to rwnie Ty i instytucja w ktrej pracujesz bdzie si musiaa liczy z ryzykiem kompromitacji. Pociesza mnie w tej sprawie fakt, e nie jestem jedynym, ktry uwaa, e zostao dokonane instytucjonalne naduycie i najzwyczajniej w wiecie grabie. Praca zostaa w barbarzyski sposb pozbawiona nie tylko swojego prawa do funkcjonowania na zasadach nadanych przez artyst ale rwnie pozbawiono mnie prawa do decydowania o jej przyszych losach.

Z wyrazami szacunku
Przemek Sanecki
andrzej biernacki
Ale bzdety. Przy okazji: T a nie T. Ciekawe jest tylko honorarium za wystaw i zakupy na rachunek CSW. Establishment...
piotr.b
hmm, przyznam si, e jestem nieco zaskoczony powysz wymian, zastanawiam si, jak to wszystko odnosi si do mojego tekstu (ale moe jako si jednak odnosi...)

jedno jest pewne - wystawa "establishment" staa si rzeczywicie rdem pewnych cierpie :)
andrzej biernacki
Wszystko tutaj odnosi si do paskiego tekstu, wszak ju w jego pierwszym zdaniu pisze Pan o internetowej wymianie pogldw. Dziki FK i ja mog pozdrowi sympatycznego Krytykanta. W ogle internet jest super: kady, nawet Dyrdy may, wsaty i okrglutki moe do woli trzaska dziobem, cho jeszcze nikt go nie zauway, a dorobek kruchy jak magdalenka.
kubbik
synny niebieski sznurek propirecotam zosta odnaleziony!!!!!!!!!!!
jak zwykle tuste winie sie poasiy
jednak sprysty postkonceptualny sznurek
dzielnie stawia im odpr, po raz kolejny
ocalajc nasz wyrafinowany Lebensraum

http://www.viceland.com/int/dd.php?id=1884
stuszewski
http://visualvisualculture.blogspot.com/
Dorota .
Skoro ju jest taka moliwo, to polec swj pocztkujcy blog Nie-za sztuka:

http://www.niezla-sztuka.blogspot.com/

W adnym stopniu nie jest on konsekwencj ani Krytykanta ani The Krasnals. Ewentualnie za inspiracj mog uzna blog Izy Kowalczyk, a bezporednim impulsem by bibliotekarsko-muzyczny blog mojego chopaka. Wydaje mi si, e gwnym powodem powstawania takich blogw jest ch wypowiedzenia si na pimie, wypowiedzenia wasnych pogldw krytyczno-artystycznych i innych bez koniecznoci zwracania si do rnych redakcji z proba o publikacj, a take moliwo pisania od siebie, innym, bardziej swobodnym jzykiem.
W kadym razie tendencja ta cieszy, nie ma to jak "wielo, ktra nas wzbogaca" :)
Skomentuj:
Tylko zalogowani czytelnicy mog dodawa komentarze. Prosz si zalogowa