strona gwna > forum krytykw
wybierz miasto:
B G k O P R S T U W Z KONKURSY
   »

We wrzeniowym numerze „Arteonu” wystaw „Szczeliny wolnoci – sztuka polska w latach 1945-1948/1949”, ktra odbywa si w poznaskim Muzeum Narodowym recenzuje Micha Haake, „Najlepsze Dyplomy ASP 2017” komentuje Karolina Staszak, o pokazie „Dioramas”, odbywajcym si w paryskim Palais de Tokio pisze Aleksandra Kargul, a Sawomir Marzec wspomina Zbigniewa Gostomskiego przez pryzmat jego ostatniej wystawy w Galerii Foksal. Tomasz Ratajczak komentuje rzdowy pomys odbudowy zamkw kazimierzowskich, Dorota aglewska omawia kapitay na rynku sztuki, Marcin Krajewski rekomenduje malarstwo Magdaleny Daniec. W rubryce „Czytanie sztuki” Wojciech Delikta przyglda si obrazowi „A Closer Grand Canyon” Davida Hockneya, natomiast w rubryce „Zaprojektowane” Aleksandra Sikorska przyblia sylwetk projektanta Rajmunda T. Haasa. W najnowszym „Arteonie” ponadto komentarz niepokorny Andrzeja Biernackiego i inne stae rubryki.

Okadka: Artur Nacht-Samborski, „Kwiaty i licie w garnku”, 1963, olej na ptnie, 100 x 73 cm, Muzeum Narodowe w Poznaniu, fot. dziki uprzejmoci MNP

Whielki Krasnal, Ooops... przez przypadek skrciem w lewo, 2008, thekrasnals.pinger.pl

10.05.08 / Piotr Bernatowicz / THE KRASNALS? THE STUCKIST?

O co chodzi The Krasnals? Czy krytykuj oni/ona/on rynkowy aspekt funkcjonowania Sasnala? Czy te wskazywane przez niego lewicowe sympatie?

W ostatnim czasie w skrzynce mailowej, chyba nie tylko mojej, pojawiaj si informacje sygnowane przez niejakich The Krasnals (www.thekrasnals.pinger.pl). Tajemniczy The Krasnals postanowili zaatakowa najbardziej rozpoznawaln posta polskiej sztuki wspóczesnej: Wilhelma Sasnala, a moe nie tyle artyst i malarstwo, co cay ten zgiek wokó jego osoby. „Kto zrobi z naszego artysty mapk cyrkow, wizion na acuchu kapitalistycznej machiny?” pytaj The Krasnals w swoim licie i ilustruj to pytanie reprodukcj nawizujcego do malarstwa Sasnala obrazu, na którym mapa trzyma tablic z napisem „My name is $asnal”. Czy oznacza to, e The Krasnals próbuj broni Sasnala przed bezwzgldn maszyn rynku sztuki, zmieniajc go w zrczn mapk produkujca poszukiwane obrazy? Ten, kto oczekiwaby antyrynkowej krytyki zdziwi si nastpnym obrazem pt.: „Ooops... przez przypadek skrciem na lewo” pokazujcym posta z obrazu Sasnala, a waciwie jej tyln cz ciaa, wbit w betonowy, przydrony mur ( cho widok ten przeczy jednak tytuowi – wskazuje raczej skutki nagego skrtu w prawo).

 

O co chodzi The Krasnals? Czy krytykuj oni rynkowy aspekt funkcjonowania Sasnala? Czy te wskazywane przez niego lewicowe sympatie?

 

W ten drugi sposób zrozumieli chyba dziaania The Krasnals redaktorzy internetowego serwisu Prawica.net (www.prawica.net/node/11171), którzy zamiecili u siebie list The Krasnals. Pod nim szybko pojawiy si komentarze w tonie typowym dla prawicowych przeciwników sztuki wspóczesnej, czyli utyskujce na tracenie pienidzy podatników na organizowanie wystaw dzie Katarzyny Kozyry. Komentator wspomina take o lewicowych deklaracjach Sasnala. Do to zaskakujce, ale okazuje si, e mona jako powiza Kozyr i Sasnala!!!

 

Ale wrómy do The Krasnals. Rozpatrywanie ich pozycji ideologicznych jest chyba bez sensu. Ktokolwiek za nimi stoi, kieruje si strategi kwestionowania tego, co aktualnie na artystycznym topie. A jest to strategia pop-kulturowa, wymykajca si ideologicznej identyfikacji. Wane jest jednak by to, co podwaane byo dostatecznie popularne. Wówczas strategia jest skuteczna, Jakie ma znaczenie podwaanie artysty znanego tylko garstce specjalistów?

Podobna strategia zostaa zastosowana przez Billy’ego Childisha i Charlesa Thomsona, szerzej znanych jako The Stuckists, którzy w kontrze do sukcesu medialnego Young British Artists wypromowanych skutecznie przez Charlesa Saatchiego, zaproponowali powrót do tradycyjnego, figuratywnego malarstwa w nurcie stuckizmu (www.stuckism.com). The Stuckists rozpoczli swoj krucjat przeciw medialnym gwiazdom w rodzaju Tracey Emin i Damiena Hirsta w 1999, w momencie apogeum YBA’s, apogeum, które jednoczenie zapowiadao przesilenie i stagnacj. Co ciekawe, moment ten wyczu take sam Saatchi, który w podobnym czasie wzi kolekcjonerski kurs na figuratywne malarstwo, a efektem jego dziaania jest take w jakim stopniu dzisiejszy sukces Sasnala. To znamienne, e wanie nazwisko Charlesa Saatchiego spaja ten wewntrzny (czyby?) dynamizm art worldu ostatnich lat.

 

Czy wic The Krasnals s objawem pocztkiem przesilenia „efektu Sasnala”? By moe. Na pewno s jednak dowodem niezwykego – jak na polski kontekst – sukcesu, jaki odniós Wilhelm Sasnal.

 

Komentarze:
Wojciech Kozowski
Piotrze, no ja Ci bardzo przepraszam, ale robisz tu jak wielk spraw z typowo polskiej zawici i zazdroci o sukces. To jest nic wicej, ndza pomysw i wykonania. Ten kole, czy kto to tam jest, bardzo pacze, tak naprawd i to widac, e nie zarabia kaski na swoim, srednim zreszt, manualu. Stuckistom chodzio mniej wicej o to samo, tylko oni przynajmniej wystepowali otwarcie, pod nazwiskami. Ostatnio napisali petycj, eby nie wybiera Seroty na nastepn kadencj w Tate, dokadnie w stylu, w jakim by co takiego napisali nasi lprowcy. Ale co tu ma Saatchi? On kupuje dobre malarstwo, stuckisci to po prostu zabawni fajansiarze.Piszesz o pop-kulturowej strategii. Sam si siebie brzydz komentujc t "strategi". Bo to tylko i jedynie smutna, codzienna i bardzo gwniana zawi. I jeszcze bym znis te "nibysasnale" pierwsze, ale ostatnie komiksy s ju tylko chamskie, dotykaj jego bliskich, a to nie zabawa. Zreszta, co ja tam bd, Wilhelm obroni si sam. Gadamy o jakich strategiach, a tu tylko chamwa i bydo. I smutno. To nie jest adna dyskusja, dyskusje to podj Karol Sienkiewicz w Sekcji, ale jako mao o tym czytaem...Pozdrawiam.Wojtek Kozowski
Wojciech Kozowski
A jeszcze, nie wiadomo dlaczego, te rzygi lansuje ukasz Guzek na Spamie. Spam i prawica.net Dobrana para i cudowna ilustracja, co to znaczy "polski paradoks". WK
piotr.b
taa... nasz kraj jest peen paradoksw. Ale na pocieszenie mona doda, e nie tylko Polska: taki na przykad Saatchi, onegdaj waciciel agencji reklamowej, ktra doskona kampani doprowadzia do wadzy konserwatywn Margaret Thatcher, a obecnie szanowany kolekcjoner i promotor malarstwa, m.in. Wilhelma Sasnala, pierwszego artysty polskiej lewicy... paradoks, no nie?
pb
piotr.b
...jeszcze warto doda, e ciekawy i wnikliwy tekst Karoliny Majewskiej o Saatchim i jego kolekcjonerskich strategiach, nie zawsze zbierajcych pozytywne opinie, publikowalimy w ARTeonie z kwietnia 2006 roku.
pozdrawiam
pb
Wojciech Kozowski
Piotrze, oczywiscie mona sobie wyobrazic tak sytuacj - Saatchi nie robi "Sensation", nie kupuje YBA. Myslisz, e naprawd nikt inny by tego nie robi? OK, nawet jeli nie, to w naszej rzeczywistoci te konkretne fakty miay miejsce. Niewane - mam wraenie, e manifestacyjne niezauwaanie niektrych postaw byoby duo lepsze, ni dorabianie im "strategii dekonstrukcji" jak chce ukasz Guzek. Naprawd nie musimy zawsze i wszedzie stosowa zasad obowizujcych w TVN. Dzisiejsza mediatyzacja wiata jest oczywicie nieunikniona, ale oprcz elementw pozytywnych zawiera te w sobie pojawienie si Leppera.
piotr.b
Wojciechu, rzeczywicie uwaasz, e The Krasnals to artystyczny odpowiednik Leppera? Myl, e troch przesadzasz. Cho gdyby tak rzeczywicie byo, to tylko potwierdza, e skomentowanie ich dziaalnoci jest zasadne.
Powiem szczerze, e troch obawiam si takiego podejcia, e pewne rzeczy pokazujemy, a pewnych nie - bo s niesmaczne, niestosowne? Taki rodzaj prewencyjnej cenzury. Pamitam jak par lat temu wiele osb zastanawiao si nad malarstwem Grupy adnie, pokazywa to czy nie? Albo Nieznalska, wiele osb mogoby te zapyta: jak ma sens to w ogle pokazywa? Wiesz, jeli w tej dzialanoci The Krasnals nic nie ma (przyznam si, e niektre ich prace mnie rozbawiy, wyday mi s trafne, inne, zwaszcza te nowsze - tu si z Tob zgodz - jako mniej, brakuje im dystansu, s jakie zaciet, wulgaryzmy mao zasadne) to i tak szybko znikn. Nie bd hipokryt i powiem, e mnie to po prostu zainteresowao, i tyle. Std ten tekst.
A poza tym ja nie negowabym roli takich emocji jak gniew, zawi, frustracje itp. w sztuce (ile grup punkowych musielibymy wykreli :) Czasem takie emocje s symptomem gbszych procesw, ktre warto rozpozna...
melon
Cho nie nale do towarzystwa, ktre zwykle wymienia si tutaj pogldami postanowiem jednak si wypowiedzie gdy poruszy mnie tekst pana Kozowskiego.
Skd pan wie, e obrazy Krasnali s ndznie wykonane? Moe zanim w typowo „polskim stylu” oceni pan czyj prac najpierw przyjrzy si wykonaniu prac oraz ideom, ktre mog przywieca takim dziaaniom. Ja w Internecie nie jestem w stanie dostrzec rnicy w wykonaniu prac zarwno Krasnali jak i Sasnala.
Uwaa Pan za obraliwe rysunki stworzone przez Krasnali, ale nie ocenia obraliwych wypowiedzi, ktre pod adresem rnych rodowisk skierowa pan Sasnal. To bardzo wybircza wraliwo na chamstwo.
Typowo polskim jest rwnie brak wasnego zdania. Saatchi kupuje dobre malarstwo? Saatchi przede wszystkim jest wymienitym biznesmenem, ktry zarabia na tym, co z pomoc wielu „mapujcych” go krytykw i innych podobnych udaje mu si wypromowa. Nikt nie pyta czy to ma sens, bo kupi to Saatchi. Okazuje si, e jest jednoosobow rewelacyjn agencj reklamow i wypromuje wyjtkowego przecitniaka na gwiazd.
Polskie instytucje zajmujce si promocj sztuki niczego nie promuj tylko ewentualnie powielaj. Zrobiono bohatera narodowego z artysty, ktry na to miano jeszcze nie zasuy, a co gorsza prawdopodobnie nasi potomkowie bd o wiele bardziej krytyczni dla takiej sztuki.
Krytyka Polityczna wydaa przewodnik, po Sasnalu ktry jest wyjtkowym przykadem bawochwalstwa, grafomanii i braku krytyki. Jaki cel przywieca takim dziaaniom? Promocja wasnej grupy, wasnych interesw?
Oczywicie naley cieszy si z sukcesw naszych artystw, ale naley rwnie pamita, e nie samym Sasnalem sztuka yje. W naszym kraju jest wielu utalentowanych artystw i trzeba im pomc w promocji a nie bi pokony artycie przypadkowo wykreowanemu na bstwo. Na zakoczenie pragn zaznaczy, e nie jestem artyst, wic nie staj tu we wasnej sprawie.
Wojciech Kozowski
Zupenie nie. Pralela tK - L dotyczya kwestii medialnego naganiania. Ale OK, rozumiem, ze jeste dziennikarzem i co sie pojawi, opisa trzeba. The Clash piewali przeciwko niesprawiedliwoci spoecznej, burujom itd, Krasnal jest maym zawistnikiem. Sama jego anonimowo ju mnie odstrcza. Cho Strummer albo Rotten to pseudonimy, to przecie pokazywali twarze. Punk to jest strza w ryj, a nie jakie gwniarskie szturchania. Wiec porwnanie nietrafne, sdz. Btw. nigdy nie wtpiem w adnie, ani przez chwil. Co nie jest powodem do chway, tak tylko zauwaam. Szczerze mwic cay czas uwaam, e zmilcze byoby lepiej, niech sobie o nim pisz na prawica.net, prawy.pl albo nawet w Naszym Dzienniku. A moe jestem juz tylko starym nic nie rozumiejcym pierdzielem. tak te moe byc.
Wojciech Kozowski
Do Pana Melona. Prosz jedynie o cytat z "obraliwych wypowiedzi" Sasnala. ideom Krasnalsw si przyjrzaem. Zawi, zazdroc i nienawi. raczej mao artystycznie.
molly
Panie Wojciechu, moe rzeczywicie sam Pan sie trafnie okreli. "Stary pierdziel". Zarzuca Pan Krasnalom, e nie wystepuja pod swoimi nazwiskami, a co z Banksym? Widzia Pan jak przedstawi Krlow z gow mapy? I jako nikt si tam nie obraa. Co to jaka cenzura? W sztuce mozna wszystko, tak do tej pory mylaam. o przepraszam, kto si odway powiedzie swowo na Pana idola Sasnala. Przecie Pan brzmi jak czonek jakiej sekty bynajmniej. Pana argumenty dotyczce warsztatu krasnala tez s abstrakcyjne. Ja np. nie mog dostrzec rnicy midzy obrazami krasnala a sasnala, warsztatowo... no ale Pan jest takim znawc, e chyl czoa, po maym zdjciu potrafi Pan oceni warsztat artysty. Bravo! Powinien pan by milonerem. Saatchi to przy panu krasnal:)))
brados
Cytaty Sasnala - nieprostackie i nieobraliwe. rdo - "Przewodnik Krytyki Politycznej. Sasnal"

s. 234 "- czujesz si bardziej amatorem, czy profesjonalist?
- oczywicie e profesjonalist. To jest profesjonalizm, ktry polega na tym, e mog malowa takie obrazy w garau. Amator kupuje najdrosze farby i ptno nacignite na deski, na tym polega amatorszczyzna. Ja sam nacigam ptno"
s. 225 "staram si take demitologizowa pozycj artysty jako natchnionego piknoducha"
s. 227 "Ta szkoa bya chujowa i jest chujowa"
s. 283 "myl zreszt, e w czasach, w ktrych yjemy, po prostu nie mona nie mie pogldw. Chyba e jest si totalnym gbem."
s. 240 "cay ten akademicki gnj"

Sasnal drani te i ponia artystw, ktrzy znaleli si z rnych powodw kilka stopni pod nim, prowadz nieatwe, uczciwe ycie artystyczne opierajce si midzy innymi na wsppracy z galeriami:
s. 296 "Powiedziaem, e czuj si czasami jak "menda galeryjna". Miaem na myli intensywne uczestnictwo w rynku. To wie si z polityk, ekonomi, to wymaga cigle toczenia jakiej gry na poziomie dystrybucji, wymaga rnych zabiegw. Ja uczestnicz w systemie, wsppracuj z galeriami, one sprzedaj moje prace, ja mam z tego pienidze... Wic w tym kontekcie czuj si t "mend galeryjn"".
s.299 "Kiedy zdarzya mi si taka sytuacja, e poznaem bardzo bystrego faceta, by znakomitym obserwatorem, w rozmowie osadza moje prace w kontekstach bliskich mojemu myleniu o nich. Potem ja si dowiaduj, e on sprzeda moje prace, to cholernie przykre."
s.229 "oczekuj od galerii, aby uwaay, komu sprzedaj prace, chc, by ta osoba bya wiarygodna. eby to nie by kto z tzw. Shit listy"
Jest tego oczywicie wicej.

Wojciech Kozowski
Coraz fajniej. Do Molly - porwnanie Banksego (kimkolwiek jest, s) , ktry pracuje w przestrzeni miasta, wirusujc j fizycznie do kolesia, ktry umieszcza swoje blagi w Necie, to jest jednak dosc zabawne. Bez komentarza. Co do wykonania - to nasladownictwo, pastiszowe w tym momencie, jest tylko tym i niczym innym. Wic nie oceniam manualnoci a jedynie ide naladownictwa. To jest wasnie ndza. Sasnal nie jest moim idolem, tylko dobrym artystom. Jesli chcemy rozmawiac, rozmawiajmy merytorycznie. Do Bradosa - trzeba naprawd duej dozy zej woli, eby uzna te cytaty za obraliwe. Zreszt, gdzie tu obraanie po nazwiskach? On tu mwi o zjawiskach, sytuacjach, watpliwociach. Czy mwic o chujowoci szkoy obraa j jako budynek? Wonych? Konkretnego profesora? Nie, raczej skrtowo opisuje system, ktry jest, jaki jest. "poniza artystw" - ja rozumiem, e to prowokacja, po prostu kolega sobie kpi? No bo na powaznie tego wzic nie mona...
Wojciech Kozowski
dobrym artyst, uprzedzajc komentarze o literwkach...
molly
Panie Kozowski nie do, e literwki to jeszcze pami szwankuje...
"...to wida, e nie zarabia kaski na swoim, srednim zreszt, manualu."...
czy to przypadkiem nie jest ocena "manualu"?:)
i w ogle co to za poziom oceny? czy jest Pan wszechwiedzcy?
Czego Pan nie moe znie w tym momencie?
Zachowuje si Pan, jakby mia klapki na oczach. Sam gubi w swoich wypowiedziach.
Zarwno Banksy jak i Krasnal s artystami, tworz tak sztuk, jak uwaaj za stosown i tam, gdzie uwaaj za stosowne.
Bardzo mi przykro, ale zaden z Pana argumentw do mnie nie pzremawia.
Odczuwam jedynie zator pogldowy i totalny brak elementu dyskusji.
No i atak. Zupenie na lepo.
molly
Skoro nie chce si Panu dyskutowa, to po co ta ilo wpisw:)
Wyrany pogld, e kto to robi z zawici po prostu mnie mieszy.
Czy w takim razie kady inny artysta tworzy z zawici, nienawici i co tam jeszcze Pan wymienia...? Ale najwidoczniej Pan wie lepiej.
O tym wanie mwi! O niemonoci przebicia si przez Pana wski punkt widzenia.
Z reszt Krasnale nie jako pierwsi poruszaj temat buzzu wok Sasnala i jego medialnego sukcesu.
Inni artyci rwnie podejmuj t dyskusj, ale akurat Krasnalom si dostaje.
Ja wcale nie powiedziaam, e Sasnal jest zym artyst, bo nie o tym roztrzygamy.
Z tego co widz, Krasnale te tego nie neguj jednoznacznie.
Tym bardziej nie wiem o co ta caa afera z Pana strony?
Wojciech Kozowski
OK, prosz Pani, Krasnal jest :) wielki. A ja nie jestem wszechwiedzcy. Manual redni, zy czy bardzo dobry to tylko poczatek. S tacy, co myl, e koniec.
Nie za bardzo, to prawda, chce mi si rozmawiac o postawie wynikajacej z zawici wobec cudzego sukcesu, bo przecie nie z czegos innego. Sztuka K. jest "o Sasnalu", jest tylko smutnym, przepojonym zawici pastiszem. Mtnym odbiciem w kauy, bo nawet nie krzywym zwierciadem. Jeli byaby Pani tak askawa, prosz sobie przeczyta tekst Karola Sienkiewicza w ostatnim numerze www.sekcja.org Tekst twardy, merytoryczny i o czym.
Wojciech Kozowski
Te liczne wpisy to jaki bd enginu tutejszego bloga.
To ju krtko. Z zawici, niestety. Prosze uwaznie popatrze i poczyta.
molly
Czytam i nie przekonuj mnie Paskie tezy.
Przykro mi bardzo.
Wojciech Kozowski
Jak si odwiea, to powiela posty. Albo tylko u mnie si tak wyswietla.
Ale ja nie chciaem Pani przekonywac, mwiem tylko, co sdz. Nie mam adnej mocy sprawczej, ani mozliwoci wypalenia krasnalizmu ogniem i elazem. Nie postuluj nawet zakneblowania K. i postawienia ich przed sdem, zdekrasnalizowania, powikszenia do ludzkich rozmiarw oraz odebrania Polococty. Nic z tych rzeczy. Jak zawsze w takich wypadkach bde do ostatniego tchu broni ich prawa do wypowiedzi. Tylko mnie to brzydzi. Tylko tyle. Sobie myle, e aktywno wielu ludzi zbyt czsto polega na chci dowaleniu innym. A Pani moe oczywicie do woli napawa si wartociami krasnalizmu. Naprawd nie miaem ochoty tego Pani zabrania.
Wojciech Kozowski
A wasnie odwiedziem strone K. i zobaczylem ostatni post. Jesli to nie jest obraanie po prostu, to co to jest? i nie bde broni Sasnala tylko powtrze jeszcze raz - to jest po prostu tylko obrzydliwe.
Wojciech Kozowski
Ale niech sobie bdzie, OK. chyba naprawd powicam mu za duo czasu, to prawda. Wiec ju do widzenia.
melon
Wchodz na arteon i oczom nie wierz, tutaj od wczoraj trwa bitwa!
Moe mi si wydaje, ale chyba nieopatrznie Pan Kozowski zrobi wicej dla Krasnali ni ktokolwiek inny. Gdyby nie Pana wpis to chyba ten artyku przeszedby bez echa. A moe Pan zajmuje si promocj Krasnali?
Widz jednak, e cigle nie widzi Pan sedna sprawy. Moe dlatego, e lepo wierzy Pan w idee Grupy adnie do ktrych ju nie przyznaj si nawet jej czonkowie. Sasnal siedzi sobie w ciepeku i ma w nosie nasze dywagacje. Dobrze, bo nie on jest problemem tylko cay dwr pochlebcw, ktrzy robi duo zego sztuce.
Moe nie jest Pan, a takim „starym leniwym pierdzielem” skoro poruszy Pana artyku o Krasnalach. Moe jeszcze nawet Pan nie wie, e zabola Pana ten temat, bo kto mia zaatakowa gwiazd wykreowan w stylu typowym dla TVN. Zachowanie Pana jest charakterystyczne dla czonkw Samoobrony, ktrzy byli gotowi linczowa, jeli tylko pado ze sowo pod adresem ich idola. Tacy idole kocz jak Lepper, a ich wyznawcy odzyskuj zdrowy rozsdek, czego rwnie Panu ycz. By moe nawet pewnego dnia zorganizuje Pan Krasnalom porzdn wystaw...
melon
przepraszam za drugi wpis, stao si tak przy odwieaniu strony
Wojciech Kozowski
Za porwnanie do Samoobrony serdeczne Bg zapa. Kolega z tych miych. Jeli mnie denerwuje chamstwo i hucpa a dyskutujemy o ich nosicielu, to cho byo to nieopatrznie, nie mam wyrzutw. Nic mnie nie zabolao, bo nie boli atak, ale styl ataku. prosze sobie zobaczyc te obsrane gacie ostatnie. Co ja zreszta bede mowil, Panski powyzszy wpis o "chamstwie" S. wiadczy za Pana. S. nie jest moim idolem a po prostu istotnym artyst. Podaem link do artykuu Karola, mona dyskutowa sensownie i merytorycznie, ale ostro. Tyle. Mcz mnie takie pierdoy, jak ta powyej, chamstwo i bezylno, ktrego za duo wkoo. Zdrowego rozsdku mam do. i prosze by konsekwentnym, czy Panski idol Krasnal zniy by si do wystawy u kogo o mentalnoci dziaacz samoob? Dosc juz.
melon
Porwnaniami do Samoobrony odniosem si do wczeniejszych Pana porwna do Leppera. Susznie Pan uzna to za obraliwe, wic nie powinien sam takich porwna uywa. Rzeczywicie te gacie s obrzydliwe i wzbudzaj we mnie wstrt tak samo jak spocona koszulka Sasnala. Przecie ta nacignita na ram koszulka to taka sama „sztuka” jak te majtki! Artycie wolno wychwala nawet swoj kup i umieszcza j na obrazach, ale to odbiorca powinien wiadomie wystawi ocen takiej sztuce. Moe pan Saatchi zechce wyda 100 000 funtw na t koszulk, ale mnie co takiego brzydzi i jestem zaenowany poziomem artystycznym. Rzyga mi si chce na widok takiego gwna. Po kolejnym wspaniaym koncercie mona u mnie odebra spocon koszulk i majtki, jeli s chtni...
melon
Mog te opowiedzie w jaki sposb powstay na mojej bielinie plamy, wic moe jaki wspaniay felietonista zechce to opisa?
molly
ja powiem tylko tyle, jestem zaenowana tym, e kade "gwno" mona odpowiednio wypromowa, co gorsze wmwi ludziom, e to jest dzieo sztuki.
Trylobit Wschodu
wite sowa - to jest zreszt szerszy problem obecnej krytyki czy moe raczej teorii sztuki - dziaa czsto na zasadzie protezy, kuli przystawionej do dzie kiepskich, kalekich, ktre bez wspierajcego je tekstu padyby "na pysk".
andrys
Panie Piotrze, Sasnal nadal budzi emocje, jak widzimy. Z ciekawoci przejrzaem ostatnio artykuy w necie na jego temat – okazuje si, e tych negatywnych jest zdecydowanie mniej. Dyskusja i opinie negujce jego twrczo pojawiaj si raczej w anonimowych komentarzach. Oprcz Makowskiej, Sienkiewicza, czy oczywicie prawicy, niewiele wicej jest oficjalnych gosw podejmujcych negatywn krytyk. Zastanawiajca ta jednomylno, ktrej zupenie nie wida wrd osb zwizanych ze sztuk, ale nie poprzez zawodowe zajmowanie si pisaniem.
Ta sytuacja przywodzi mi na myl pewn refleksj, zwizan z charakterem i specyfik sztuki wspczesnej, ktra odarta z wszelkich regu i zasad, wyzwolona a do granic totalnej anarchii, bojca si jak ognia stereotypw i szufladek, nadal jest sfer walki wanie o te szufladki. Liczcy si krytycy, kuratorzy, kr obecnie wok zgranego zespou szuflad, z niebywa prdkoci i precyzj segregujc w nich rozmaite przedmioty. Coraz mniej jest tu moliwoci improwizacji, wieego powietrza, nie mwic o zmianie mebli. Tak czsto sycha sowa krytyki „stereotypowej sztuki mieszczaskiej”, czyli sztuki utwierdzajcej mieszczuchw w stereotypach, czyli sztuki, ktr odbieraj oni w sposb pozytywny, w ktrej odkrywaj np. estetyczne wartoci. A co si dzieje w krgu sztuki tzw. Nowoczesnej? To samo – jest to sztuka, do ktrej przyzwyczaiy si dane galerie, imprezy artystyczne, no i kolekcjonerzy – odczuwaj w niej wci ten sam rodzaj specyficznej przyjemnoci, specyficznej podniety. Dlatego coraz czciej sceptycznie patrz na wszelkie prby kwalifikowania i oceniania sztuki „na jedno kopyto”. Szczeglnie zaciekawi mnie Kuba Banasiak swoimi siedmioma rodzajami zej sztuki wspczesnej, czy innymi kontrowersyjnymi opiniami typu centralizacja publicznych placwek wystawienniczych. Z zaciekawieniem przygldam si rwnie ostatnio dziaaniom opiniotwrczych „elit” lewicowych ksztatujcych obraz sztuki pod swoje potrzeby, jak czytamy np. w przewodniku lewicy (s.182): „lewica powinna przywizywa szczegln wag do wsppracy z ludmi literatury, teatru, sztuk wizualnych, filmu, itd. Z takiej wsppracy rodz si wartociowe diagnozy rzeczywistoci i powstaje kapita symboliczny do jej zmiany w kierunku realizacji ideaw lewicowych. Sojusz lewicy i artystw ma dug tradycj i siga samych pocztkw ruchw lewicowych.” Nie dziwi mnie zatem fakt, i najwicej artykuw o Sasnalu pojawio si w Gazecie Wyborczej, a najwaniejsze wydawnictwo to przewodnik Krytyki. Szufladka wypeniona Sasnalem jest przecudowna, stanowi dominant w misternie konstruowanej kompozycji. Wedug mnie, to czy Sasnal jest „dobry czy nie”, wcale nie ma znaczenia. On po prostu wszystkim pasuje. O jego sukcesie na Zachodzie byo powyej, wic nie bd si powtarza. Jakiekolwiek byyby jego etyczne podstawy, da on zielone wiato dla dziaa w kraju. Na koniec intrygujcy cytat z Wyborczej dotyczcy Krytyki: „Chwaa REDakcji za popularyzacj tego, co niedochodowe, bo ambitne”. Jak mona by uy tego sformuowania w stosunku do Sasnala? „Chwaa REDakcji za popularyzacj tego, co dochodowe, bo…?”.
Jak wida, efekt szufladkowania nie jest bez skazy, co dostrzegaj obserwatorzy – jak ju tak poszo – z innych salonw meblowych.
andrys
witam, po weekendzie majowym wida cisz.
molly
Do Pana Piotra Bernatowicza:
jak wida, nie tylko Pana zaciekawio zjawisko grupy The Krasnals. Napewno czyta Pan artyku w aktualnym "wproscie" o tejze grupie.
Na blogu The Krasnals przeczytaam dzisiaj szokujc wiadomo opisujac, jak to dom aukcyjny Christies, mylc ze to obraz Wilhelma Sasnala, wyceni obraz Krasnala na 70 tys funtow?! Szok.
Trylobit Wschodu
I to jest straszne, e magia nazwisk niszczy w widzu umiejtno trzewej oceny dziea. Nie patrzymy ju na sam obraz tylko na widniejcy pod nim podpis. Jeeli to podpis kogo znanego wyjdziemy ze skry aby odnale tam wielko, jeeli nie - nie bdziemy nawet szuka...
dorra
Co do jednego z panem Kozowskim musz si zgodzi: tak, to rzygi, ale rzygi na ktre cakowicie zasuguj Sasnal, Sierakowski, Zizek i caa ta ekipa oszoomw, ktra reaktywuje system komunistyczny. Ostatni post na blogu The Krasnals o Soenicynie doskonale nawietla procesy, ktre zachodz w caej Europie Wschodniej. Chodzi o prb przywrcenia reimu dyktatury, midzy innymi za pomoc uruchomienia aparatu propagandy (zarezerwowanie dla siebie hase typu kultura, inteligencja, itd.). Jaka to inteligencja? Sasnal, Sierakowski – zwykli, proci chopaki, raczej przedstawiciele klasy robotniczo-wiejskiej. Tak si inteligencji nie tworzy – bez zaplecza, bez tradycji w rodzinie, bez kontaktu z prawdziw arystokracj intelektualn, duchow, spoeczn tego wiata. To s zwykli bandyci, partyzanci, prostacy, ktrzy wykorzystali luk, pustk duchowo-intelektualn w naszym polskim spoeczestwie. Posadzili tam swoje brudne czerwone zadki, przekonujc nas, e tworz now sztuk, kultur, filozofi – a to tylko doskonay sposb na to, aeby dorwa si do wadzy i nachapa konkretnych pienidzy.
jan
Panie Piotrze,
poruszy Pan lawin. Ostatnio siedziaem w knajpie, gdzie grupka starszych osb przy Arteonie rozprawiaa na temat w grupy.
Czy mi si to podoba czy nie? Bardziej skaniabym si na odpowied, e nawet bardzo. A dlaczego? Nie dlatego, e istotnie Krasnale wypeniaj woln przestrze, ktra wrcz prosia si o powstanie tego rodzaju, mgbym powiedzie, ruchu w sztuce. Ale dlatego, e rozwj i kierunek, w ktrym id artyci jest waciwy i logiczny. Samozwaczy internetowi krytykanci nie tylko prezentuj wietne malarstwo, ale z niezwyk szybkoci i trafnoci reaguj na wydarzenia nie tylko z zakresu sztuki. Krasnale stali si komentatorami wspczesnych wydarze politycznych i kulturalnych. Czu wieo. Z chci obejrz wystaw z ich udziaem. Najchtniej w Zachcie.
Pozdrawiam serdecznie
Jan
Monolit
Popieram akcj The Krasnals jeli chodzi o Sasnala! Spjrzcie tylko na jego projekt muralu w Mysowicach. Napis MY z gazek, jak Mysowice… ha ha, miechu warte. Przecie to tragedia, enada, dziecinada… gorzej jak w przedszkolu. Po prostu kicz!
Bodziann
To racja, ten mural to chyba jeszcze wiksze faux pas ni nieszczsny plakat marszu tolerancji.
dorra
Dajcie spokj chopakowi, tyle umie…
dorra
A propos akcji The Krasnals wobec Sasnala, chyba sami ju si nim za bardzo nie interesuj. Przerobili go jakby maszynk do misa… A poza tym teraz dopiero robi tak naprawd powane rzeczy.
Bodziann
…Chyba masz racj, o Wilim. Nie warto ju mwi, ok. tyle umie. I tym wanie dalej si sam kompromituje.
Monolit
Jeli chodzi o The Krasnals – zgadzam si – ostatnie rzeczy s ju dojrzae.
Bodziann
Na pocztku te byli dojrzali, tylko e si obracali w nieco innej dziedzinie – groteski, pamfletu, itd.
molly
Krasnale od pocztku dokadnie wiedzieli co i w jaki sposb chc powiedzie, porwnajcie teraz ndzny mural pana willego a wiadome, dojrzae, ale jak wiee wypowiedzi krasnali. Ja myl, e cokolwiek pan sasnal by teraz nie zrobi i tak okae si kiczem. sam nam to udowadnia po raz kolejny, a co gorsza wcale nawet nie prbuje udawa, e jest inaczej. wypromowali go i nawet najgorsze zrobione 'g' przez niego mu nie zaszkodzi. bravo 'mistrzu'.
Monolit
he he...a propos mojego ulubionego muralu o ktorym pisalem wyzej, recenzja Mazura w Obiegu trafna, ciecie The Krasnals precyzyjne!
ewka
Panie Piotrze, zastanawia si Pan w ostatnim numerze Arteonu, kto mgby zrobi wystaw The Krasnals.
Bardzo chtnie obejrzaabym t wystaw, moi znajomi te. A moe Pan sam podjby si tej inicjatywy, czemu by nie ze Stachem Szabowskim w CSW?
Bo po wystawie Establishment, ktra bya saba, to moe wreszcie byoby to co autentycznego. Bo to co robi The Krasnals jest prawdziw, a nie sztuczn i bezpciow reakcj wobec wadzy.
Skomentuj:
Tylko zalogowani czytelnicy mog dodawa komentarze. Prosz si zalogowa