strona główna
wybierz miasto:
B C D G K L Ł O P S T W KONKURSY

Poznań
Muzeum Narodowe
"Choroba jako źródło sztuki"
28.04.2019 - 11.08.2019
Patronat „Arteonu”

To wystawa o sztuce, która powstaje w zmienionej chorobą lub niepełnosprawnością kondycji ciała. Pokazuje ona relacje pomiędzy bólem a kreacją, związki pomiędzy chorobą a obrazem i rzeźbą. Jest próbą odpowiedzi na pytanie, czy choroba autora uwidacznia się w dziele, czy jest artystycznym narzędziem, przyczyną tworzenia i jakie są jej ślady w sztuce.
Kuratorka Agnieszka Skalska dokonując wyboru prac, stara się dociec indywidualnych relacji pomiędzy artystą a jego dziełem, w sytuacji, gdy tę intymną relację zakłóca, dopełnia lub rozpoczyna choroba. Zatem to tytułowa choroba stanowi kryterium doboru prac – do pewnego stopnia obiektywne, zewnętrzne wobec dzieła sztuki. Projekt wystawy wynika jednak z założenia, że choroba twórcy ma znaczenie dla jego sztuki, wnika w materię i ujawnia się różnymi drogami.
Wystawa prezentuje prace, które powstały w warunkach cierpienia i były nie tyle sposobem radzenia sobie z bólem, ile drogą jego manifestacji. Sztuka objawia się przy tym jako jeden z wyrazów cierpienia, a nie jako lek na chorobę. Na wystawie pokazano dzieła polskich artystów XIX- i XX-wiecznych oraz współczesnych, tworzących w warunkach długotrwałej fizycznej niepełnosprawności. Maksymilian Gierymski czy Artur Grottger tworzyli tak, jakby choroby nie było, mimo choroby. Jacek Malczewski przedstawiał jej ślady w autoportretach. Z własnym, okaleczonym chorobą, wizerunkiem konfrontował się Zygmunt Waliszewski. Władysław Strzemiński prawdopodobnie dysfunkcji wzroku zawdzięcza powstanie kompozycji unistycznych. Maria Jarema koncentrowała się na organicznych strukturach, kierując uwagę widza ku wnętrzu ciała. Choroba to temat rzeźb Aliny Szapocznikow, oswajającej się z destrukcją własnego organizmu i śmiercią. Katarzyna Kozyra choroby używa jako swoistego medium wyrazu. Wystawa jest okazją, żeby z innej pespektywy zobaczyć dzieła Wyspiańskiego, Podkowińskiego, Wojtkiewicza, De Laveaux i wielu artystów współczesnych, dzieła tworzone w różnych czasach, które łączy tytułowa choroba.

Stanisław Wyspiański, „Chłopiec z pistoletem”, mat. pras. MNP
[zwiń]


Poznań
Przystań Sztuki
Alicja Biała, Iwo Borkowicz, "Totemy"
16.05.2019 - 31.05.2019

16 maja na Przystani Sztuki w Poznaniu stanie 6 rzeźb-totemów autorstwa Alicji Białej i Iwo Borkowicza. Kiedyś symbolizowały relacje człowieka z siłami natury, które traktowano jak mitycznych przodków. Współczesne totemy będą wizualizowały skalę zniszczenia i biodegradacji naszej planety. Podczas tego samego szczytu klimatycznego COP24 brytyjski naukowiec - David Attenborough stwierdził jednoznacznie, że nasza Ziemia umiera. “Totemy” mają o tym w dosadny sposób przypominać wszystkim tym, którzy będą je codziennie mijać w przestrzeni miasta.
Każdy z sześciu totemów dotyczy innego zagadnienia. Rzeźby składające się na instalację są ręcznie malowane przez Alicję Białą w charakterystyczne dla jej twórczości wzory. Tworzą trójwymiarowy obraz o powierzchni blisko 400 metrów kwadratowych. Poszczególne kolory i wzory odzwierciedlają wyniki badań i statystyk dotyczących stanu środowiska. Dzięki temu w łatwy sposób można sobie zwizualizować np. skalę wycinki drzew, zanieczyszczenia powietrza, czy wyeksploatowania łowisk. Formy olbrzymich totemów w jaskrawych kolorach zwracają na siebie uwagę nie tylko przez wzgląd na estetykę - mają zachęcać i prowokować przechodniów do interakcji.
Nieprzypadkowe jest także ich umiejscowienie. Przystań Sztuki to przestrzeń pomiędzy centrum designu Concordią Design a biurowcem Bałtyk w Poznaniu. Przystań funkcjonuje przez cały rok - kino letnie, warsztaty taneczne czy wystawy fotograficzne, a to tylko niektóre z aktywności, które proponuje mieszkańcom i gościom miasta. Do tej pory można tu było m.in. oglądać wystawę rzeźb Marioli Wawrzusiak, która ukazywała złożone zależności pomiędzy człowiekiem, a środowiskiem, czy złożoną instalację form Sylwestra Ambroziaka poruszającą temat emigracji i sieroctwa. Przystań Sztuki to ważny punkt komunikacyjny na mapie miasta.Sztuka umiejscowiona w przestrzeni publicznej prowokuje do dyskusji bardziej niż w przestrzeniach galeryjnych i oddziałuje nie tylko tych, którzy się nią interesują.
- Przestrzeń publiczna powoduje, że trafia się do wszystkich mieszkańców, nie tylko do wąskiej grupy bywalców galerii i muzeów. To zarówno cieszy, jak i obciąża. “Totemy” bazują na informacjach statystycznych, ważne było więc dla nas, aby zaistniały w przestrzeni publicznej. Zawarte w nich informacje mówią o moralności nas wszystkich – gatunku homo sapiens. Nie są dedykowane jednej grupie społecznej, a kierują komunikat do całego społeczeństwa. Jestem bardzo ciekawa, czy fakty w nich zawarte zostaną odrzucone czy przyjęte. Zastanawiam się też, czy nasze intencje zostaną dobrze odczytane, czyli nie jako atak, a chęć rozmowy i ewolucji naszego – jako społeczeństwo – spojrzenia na siebie samych - komentuje autorka, Alicja Biała.
Na każdym z totemów umieszczony jest kod QR. Po zeskanowaniu na smartphonie wyświetlą się konkretne naukowe badania i raporty, na podstawie których powstała rzeźba. W tym wypadku sztuka miesza się z nauką i statystyką.
-   Praca nad selekcją tematów trwała długo i była bardzo dynamiczna. Na początku koncept zakładał szerokie spektrum zagadnień. Chcieliśmy zwrócić uwagę na edukację, prawa kobiet, kondycję ustrojów demokratycznych - stworzyć sześć filarów o różnym charakterze, lecz równym ciężarze gatunkowym. Cywilizacyjnie w wielu aspektach od dekad idziemy w dobrą stronę, odwrotnie jest niestety w kwestii kondycji klimatycznej Ziemi. Ostatecznie, ze względu na krytyczną sytuację wpływu ludzi na środowisko, skupiliśmy się właśnie na tej tematyce. Następnym etapem tworzenia totemów była selekcja i weryfikacja danych oraz ich źródeł. Przyłożyliśmy dużą staranność do tego, aby informacje, którymi operujemy pochodziły z rzetelnych źródeł jak ONZ, UE czy NASA - mówi Iwo Borkowicz, współautor koncepcji projektu.

[zwiń]

Oskarżenie czy zwierciadło

Karolina Staszak

Kiedy składamy majowy numer „Arteonu”, płonie katedra Notre-Dame de Paris. Cały świat obserwuje tę tragedię. Prawie każdy post na Facebooku dotyczy tego wydarzenia, które ewidentnie łączy moich znajomych ponad podziałem na wierzących i niewierzących – wszak katedra jest nie tylko symbolem chrześcijańskiej Europy, ale także obiektem architektonicznym najwyższej klasy, perłą gotyku, popisem artystycznych i inżynieryjnych »

reklama