strona główna > nagrody ARTeonu
wybierz miasto:
B G J K L Ł P R S W Z KONKURSY
   »

Listopadowy „Arteon” już w sprzedaży, a w nim:Wojciech Delikta przedstawia sylwetkę i twórczość Dory Maar w kontekście retrospektywnej wystawy w Tate Modern w Londynie. Agnieszka Salamon-Radecka omawia wystawę „Nigdy więcej. Sztuka przeciw wojnie i faszyzmowi w XX i XXI wieku” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, a Georgii Gruew pisze o Williamie Blake’u z okazji wystawy jego dzieł w Tate Britain. Z kolei Kajetan Giziński recenzuje 7. Międzynarodowe Biennale Pasteli w Nowym Sączu. W najnowszym „Arteonie” także: o pokazie „Komponowanie przestrzeni. Rzeźby awangardy”, odbywającym się w Muzeum Sztuki w Łodzi, pisze Karolina Greś. Twórczość Pawła Nowaka przedstawia Zofia Jabłonowska-Ratajska. W rubryce „Czytanie sztuki” Karolina Staszak omawia plakat tegorocznego Marszu Niepodległości. Z kolei Zbigniew J. Mańkowski zastanawia się nad wolnością artysty w kontekście filmu „Van Gogh. U bram wieczności”. W listopadowym „Arteonie” również: w ramach działu „Sztuka młodych” Maria Roszyk omawia twórczość Joanny Pietrowicz, a w rubryce „Zaprojektowane” Ilona Rosiak-Łukaszewicz prezentuje biżuterię etniczną jako kod kulturowy. Zapraszamy do lektury!

Okładka: Dora Maar, „The years lie in wait for you”,c. 1935, photograph, gelatin silver print on paper 355 × 254 mm, The William Talbott Hillman Collection, © ADAGP, Paris and DACS, London 2019, mat. pras. Tate Modern

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

 

Nagrody ARTeonu

2014 - Anna Szprynger

Przyznanie 16. Nagrody „Arteonu” Annie Szprynger może się spotkać z brakiem zrozumienia. Po pierwsze, abstrakcja geometryczna jest o wiele trudniejsza w odbiorze niż każdy inny rodzaj malarstwa – łatwiej jest zachwycać się malarstwem inspirowanym popkulturą, egzotyzmem sztuki prymitywnej czy kompozycjami będącymi postmodernistyczną reinterpretacją sztuki dawnej. Po drugie, nie jest dziś w cenie sztuka autonomiczna, dla której społeczno-polityczne treści są nieistotne. Twórczości będącej wyrazem silnego przekonania artysty o autonomii sztuki nie sposób opisać słowami zaczerpniętymi z wokabularza kulturoznawcy czy socjologa, którzy dziś zdają się narzucać język dyskursu o sztuce. Takiego rodzaju malarstwa nie można wykorzystać jako ilustracji zewnętrznych wobec sztuki tez. A więc twórczość Anny Szprynger jest nie tylko popkulturowo nieatrakcyjna, ale także jest zdecydowanie nieprzydatna. I w związku z tym, w mojej ocenie – choć jako moderator obrad kapituły nie przyczyniłam się do wyboru Anny Szprynger – ma przynajmniej dwie cechy sztuki, którą warto się zainteresować.
W tym roku w skład kapituły przyznającej Nagrodę „Arteonu” wchodzili: prof. Mariusz Bryl (historyk sztuki), Maciej Mazurek (krytyk sztuki, artysta), Bogusław Deptuła (krytyk sztuki) oraz Krzysztof Musiał (kolekcjoner). Decyzja o przyznaniu Nagrody Annie Szprynger zapadła niejednogłośnie, po długich konsultacjach. Jej nazwisko zostało wybrane spośród 25 nominowanych. Artystka w ostatnim etapie wyłaniania laureata rywalizowała z Bartoszem Kokosińskim, Łukaszem Stokłosą oraz Karolem Radziszewskim. Profesor Mariusz Bryl przekonywał: „należy docenić stworzoną przez Szprynger oryginalną formułę obrazu abstrakcyjnego, który cechuje wysoka jakość warsztatowa, spójna konceptualizacja (idea linii) oraz egzystencjalizujące tło”, natomiast Maciej Mazurek docenił to, że Szprynger „podjęła próbę malarskiego zapisu poruszeń duszy, wprowadzając ją dzięki praktyce szukania ciszy i skupienia w stan harmonii, realizując na głębszym poziomie pewną pozornie utopijną ideę, że sztuka może się zbliżyć do życia”. Do nominacji artystki ostatecznie przychylił się Krzysztof Musiał.
Abstrakcje Anny Szprynger to kompozycje z pogranicza malarstwa i rysunku. Najbardziej znane są jej czarne płótna, na których za pomocą białej, bardzo cienkiej kreski – podstawowego znaku plastycznego – komponuje przestrzenne struktury. Jedne przywodzą na myśl inspiracje pejzażem, inne sugerują na przykład widok pionowych szczelin w powierzchni płótna, przez które przechodzą delikatne wiązki światła. Obrazy Szprynger to minimalistyczna forma, precyzja wykonania, metodyczne wyzyskanie możliwości użycia kreski i waloru oraz wysiłek fizyczny artystki, dla której malowanie stanowi wymagającą formę medytacji. Krytycy słusznie zauważają, że metoda pracy Anny Szprynger jest porównywalna do konceptualnej strategii Romana Opałki, co stawia ją w szeregu najbardziej interesujących młodych twórców. Ale pracująca nad niektórymi obrazami Szprynger wygląda niczym hafciarka, wyszywająca białymi niteczkami czarne płótno. Jest więc w jej twórczej postawie jakiś subtelny, kobiecy pierwiastek.
Karolina Staszak
p.o. redaktor naczelna „Arteonu”

Anna Szprynger (ur. 1982)
Absolwentka Kolegium Sztuk Pięknych w Kazimierzu Dolnym oraz grafiki i malarstwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Doktorantka na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Jest pierwszą w historii polską laureatką Prix Marin na 67. Salonie Réalités Nouvelles w Paryżu – najważniejszym w Europie przeglądzie sztuki abstrakcyjnej.
Wybrane wystawy indywidualne:
„Mapa symptomów” w Muzeum Narodowym w Gdańsku (Oddział Zielona Brama) 9.11.2014-1.02.2015
„Prosta nieskończona” w Galerii El w Elblągu 6.03-21.04.2014
„Wobec horyzontu” w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie 1.06-8.07.2012